urzędy i urzednikow.


Ja jedynie w DC mialem z jednym male spiecie, ale w cywilizowanych
miastach takich jak Wroclaw - nigdy :



A to ja się dołączę do pochwał dla oddziału NFZ w Katowicach. Załatwiałam
kartę ubezpieczenia (dla niewtajemniczonych - to taki kawałek plastiku, bez
którego nie chcą u nas u dochtora przyjmować), obsługa przyjazna, pomocna, o
dziwo pozwolili donieść przy odbiorze karty ZUA (a nie na zasadzie proszę
przyjść drugi raz jak już pani będzie miała). Ba nawet o dziwo nie robili
problemów jak przyszłam po odbiór dzień wcześniej. Jedyny minus to to, że
trzeba osobiście to załatwiać a nie przesyłają pocztą. Ale i tak zrobiły na
mnie te urzędniczki bardzo pozytywne wrażenie. Wazelinka

Pzdr
Akna


     

  NFZ

Gdzie moge znalezc jakis konkretny opis (po ludzku) przesylu danych z
programu Computerlandu. "Pakiet Świadczeniodawcy" do NFZ.



www.nfz-katowice.pl
zakładka System Start
Jest instrukcja do programu, wprawdzie dot/śląskiego oddziału ale większość
się zgadza.


  Śląsk narkoza
O NFZ możesz zapomnieć. Na pewno takie zabiegi wykonują w Katowicach w DentalService - pogotowiu stomatologicznym na Krasińskiego , w Rudzie Śląskiej na Pokoju obok pogotowia (nazwy nie pamiętam) i Gliwice na Toszeckiej 17. Wpisz w Google usuwanie zębów w narkozie i wyświetli Ci szczegóły tych adresów. A Chirurgia Szczękowa na Buchenwaldczyków to już historia, bo oddział zlikwidowano

  17 śląskich miast chce się połączyć w Silesię
w tej dyskusji podzielam zdanie Yeti-ego. Coyote pytasz co gliwice by stracily...oj stracily by. sadze, ze jestesmy drugim po katowicach miescie na slasku pod wzgledem ekonomicznym. jesli polaczymy sie w jedno to wszystko co zarobilismy, co wychodowalismy na swojej ziemi bylo by wspolne. pomagalibysmy mniejszym miastom, ktore nie sa w tak dobrej sytuacji jak nasza. masz przyklad NFZ. nasza kasa chorych jest jedna z najsilniejszych w polsce. przez to, ze jest jeden centralny nfz nasz slaski oddzial zrzucal sie na te mniejsze i biedniejsze. nie ma w tym nic zlego...bo w biedzie i chorobie trzeba sobie pomagac. ale chcialem tylko pokazac na tym przykladzie, ze czasem robienie czegos wspolnie mniej sie oplaca niz robienie czegos dla siebie. gliwice sa na tyle silna miejscowoscia, ze nie powinno nam zalezec na utworzeniu silesii bo ci silni tylko na tym straca. tym mniejszym i slabszym powinno na tym zalezec. nie widze zadnych plusow utworzenia silesii.

     

  ***Letnie Mamusie 2005 część 9***
Sarko jesteś kochana , ale jesteśmy już w domu - nie przyjęłi nas - powód - biurokracja

Nie wiem czy wiecie ale w woj. śląskim żeby dostać się do szpitala czy zarejestrować nawet do zwykłego lekarza to trzeba mieć kartę magnetyczną NFZ
Niestety ja tą kartę Bartusia zgubiłam prawdopodobnie na początku tego mies. jak byłam po recepty na mleko - wtedy miałam ją i widziałam ostatni raz .
Dziś przewróciłam dom do góry nogami , objechałam wszystkie apteki w ktorych kupowalam mleko - karta wsiąkła
Dzwoniłam do centrum zdrowia dziecka czy nas przyjmą bez tej karty - powiedzieli że tak - na miejscu w Katowicach okazało sie że bez karty nie mamy tam czego szukać i nie pomogły tłumaczenia że 2 godziny wcześniej dzwoniłam i że dziecko zapisane było na dziś od ponad 2 miesięcy i że jest tam już jedna jego kartoteka bo leżał na ich oddziele 8 miesięcy wcześniej
taki jest cholerny przepis że ma być karta i koniec - nie ważne czy jesteś chory czy nawet miałbyś zejść stego świata to ważniejsza jest karta niż człowiek

No i co - musieliśmy wrócić do domu i teraz mąż pojechal złożyć podanie o nową kartę - termin czekania na nią to ok. 3 tyg. do miesiąca .
Czyli nasz pobyt w klinice znowu odwlecze sie o jakieś 2 mies. bo musimy czekać aż będzie miejsce dla Barta

Jestem wnerwiona na maxa

  X-Linking
Gdzie mogę zrobić crossa, skoro w Katowicach nie robią [dzisiaj dzwoniłam i nieprędko mają zacząć ], a do Warszawy nie jestem przekonana?


W tym tygodniu składam pismo z prośbą o wskazanie ośrodków okulistycznych wykonujących zabiegi X-linking w Polsce lub za granicą . Jestem ciekaw jak długo będę czekał na odp. i jaka ona będzie ?!
Może jeszcze ktoś by złożył takie pismo do oddziału NFZ w swoim mieście bo ciekaw jestem czy odpowiedzi by miały taki sam sens . Spróbujcie proszę !!!!!!!!!!!! Może w NFZ- cie zauważą że jest problem z leczeniem SR .

  Zdrowie
Od 1 lutego '2007 ponownie w Chorzowie został uruchomiony oddział Narodowego Fundusz Zdrowia.
Mieści się obecnie na ul. Truchana 2, naprzeciw szpitala dziecięcego.
Telefony: 032/ 241 26 92, 032/ 245 85 33,
fax 032/ 245 85 90
e-mail: rum_ch@nfz-katowice.pl

Można tam m.in. wyrobić sobie Elektroniczną Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego.
Tutaj wnioski na kartę do pobrania

  Śląskie dziewczyny :)
cześć dziewczyny

Ja też jestem ze Śląska, przez wiele lat mieszkałam w Katowicach, a kilka lat temu wyprowadizłam się na wieś, mieszkam teraz w Siemoni (to przy drodze na Pyrzowice).

Co do szpitala, to mogę z czystym sumieniem polecić szpital w Świętochłowicach - rodziłam tam rok temu, opieka była super, położna po prostu rewelacyjna, oddział jest nowy i ładny, więc ma nowe łóżka z normalnymi materacami, czyste łazienki z ciepłą wodą itd. (w przeciewieństwie np. do słynnej Bogucickiej).

Teraz też zastanawiam się nad państwowym ginekologiem... Przychodnia na Żelaznej chyba nie ma umowy z NFZ na normalną opiekę ginekologiczną?

A czy dr Bochenek ma na miejscu USG? Czy długo się czeka na wizytę (nie w sensie terminu, tylko jak już przyjdziesz, w sensie koleji przed gabinetem)? Niestety mając malutkie dziecko w domu nie mogę sobie pozwolić na spędzanie połowy dnia na wizycie u lekarza...

  Lotnisko Kielce
Kielce maja niepowtarzalną okazję dokonać skoku do przodu,wyrwac się z cywilzacyjnego zastoju.Jasne więc,że nie każdemu to będzie w smak,szczególnie sąsiadom przyzwyczajonym do tego,że nasze miasto zawsze traktowane było po macoszemu,ale to chyba już przeszłość -trzeba łamać streotypy.Dam Wam prosty przykład z mojej dziedziny/jestem lekarzem ortopedą/.
Otóż przed rokiem mój kolega otworzył z pewnym dyrktorem mały oddział ortopedyczny na bazie szpitala powiatowego w małym miasteczku lubelszczyzny i podpisał kontrakt na wszczepianie protez bioder i kolan ,zabiegi refundowane przez NFZ.I co? Wszyscy sie pukali w czoło,,ze się porywa z siekierą na słońce,kto przjdzie do pipidówy na zabiegi ,które wykonuje się w dużych renomowanych osrodkach.I co? Po niedługim czasie liczba pacjentów zaczęła rosnąć.Kolejki w nieruchawych dużych lubelskich klinikach i oddziałacha ortopedycznych sięgnęły roku-dwóch lat na zabiegi protezoplastyki i pacjenci sami zaczęli się dopytywać jak można się szybko zoperować w tym małym ośrodku w miasteczku X.I obecnie jest taki napór pacjentów,że trudno się opędzic.
Tak samo bedzie z Obicami,trzeba tylko zrobić dobre drogi dojazdowe i klienci potencjalini sie znajdą,nasilajacemu się ruchowi lotniczemu Pyrzowice i Balice nie podołają,jeśli ruch lotniczy będzie sie w takim tempie rozwijał jestem o Obice spokojny.A czemu tak wszystkich naokoło gryzie/Radom,Lublin,Kraków,Katowice/pewnie czują się zagrozeni.Czyli jednym słowem warto inwestować.
Nie mogę czytać natomiast wypowiedzi na forum GW w Kielcach.Takiego kołtuństwa i wsteczniactwa jak tam nie widziałem dawno.Zupełnie inaczej jest na forum lubelskim,gdzie jednak wiekszość jest za lotniskiem.

  TERAPEUCI - ADRESY!!!
właściwe to Katowice i okolice:

przychodnia "Kompas" w Czeladzi,
łatwy dojazd,polecam szczególnie p.Ewe Stachowiak i P.Beate Burzawe - Tatrocką.

Można się umówić zarówno na NFZ, jak i prywatnie.
Jest też Oddział Dzienny.
Zresztą wszystko ( a nawet więcej) tutaj:
http://www.psychokompas.pl/index.html

  jendak prywatnie
siemka, jednak wymiekam;] jak mam czekac pol roku na zabieg to daje sobie spokoj z nfz i ide prywatnie:D zwiazek sie szykuje i chce miec juz wszystko ready:D

mam zatem pytanko: Bede chcial zalatwic wszystko w katowicach slyszalem ze jest ok. Jak to wyglada? najpierw chyba ide sie umowic i dopiero zabieg??
Ile mniej wiecej zamie mi to czasu od pierwszej wizyty do zabiegu??



Ja dzisiaj bylem u urologa prywanie. Wizyta 50zl, ku mojemu zdziwieniu zabieg mam za dwa tygodnie 6 lutego znaczy sie. Zdziwil sie jak mu powiedzialem ze sie miesiacami czego, bo tak slyszalem.

A ja byłem przez NFZ, na wizytę w przychodni czekałem 3 tygodnie, gdzie na drugi dzień poszedłem na oddział i jestem po zabiegu...

  ośrodek
Ośrodki to nie jst dobre rozwiązanie. Nie ma ich też wiele, podaję adresy, które posiadam:

Tarnowskie Góry
Ośrodek Leczniczo Wychowawczy
Zgromadzenia S.B.M
ul. Zakładowa 8 tel. 032 285 75 94
dla chłopców szkół podstawowych, prowadzony przez siostry

Orzesze koło Katowic
Ośrodek z nauką, leczeniem, terapią
Orzesze-Zawiść 43-187 ul. Mikołowska 208
www.osrodekterapiinerwic.pl
refundacja z NFZ

Wrocław
Placówka Opiekuńczo Interwencyjna
ul. Borowskiej
tel. 071 79 98 906
dyr. Ryszard Zieliński
opieka całodobowa, nauka, terapia, leczenie

Ośrodek Salezjański
Różanostok (za Białymstokiem)
Oddział otwarty i zamknięty dla chłopców
tel. 085 712 84 08 dyr.ksiądz Krzysztof Grzendziński
(Trzciniec pod Czaplinem-kolejny Ośrodek)

  warto się przywitać
Witam
Mam podobne obawy. Na 22 listopada mój prawie dwuletni synek ma wyznaczony termin zabiegu. Do tej pory odbyliśmy trzy wizyty u okulisty (zwykłego) i każdy mówił,że wszystko jest ok, czekać do końca 3 r.ż

Dopiero pewna pani pediatra zaproponowała ciągle niezadowolonej matce wizytę w poradni zeza.
Diagnoza-zez rozbieżny obuoczny, tyle,że patrząc na Bartusia pani dr stwierdziła 45 st odchylenia, a przy tej maszynie z podbrudkiem 15 ???w oczku prawym, lewe też ucieka,ale mniej. Zasugerowała zabieg.
Pani dr Ewa Filipowicz z dawnych Witkowic-teraz Scanmed Kraków (jak wszyscy specjaliści od zeza, którzy stamtad odeszli), koszt 2500. Jeśli poczekamy 8 mcy NFZ pokryje koszty. Na szczęście tę kasę mamy, więc nie czekamy. Też chciałam się konsultować z innym specjalistą np. dr Jochan z Katowic, ale doszłam do wniosku,że Witkowice , to był jeden z najlepszych oddziałów leczenia zeza w kraju, więc powinnam wierzyć,że będzie dobrze. A kolejna wizyta u innego lekarza może namieszać mi w głowie.

  Wizyta w "rejonie"
Z tym kwitem na refundacje jest najwyraźniej tak że jak dobieramy soczewkę w nie "swoim" województwie to "kwit" musi wypełnić gabinet właściwy dla oddziału NFZ w jakim go będziemy składać. Kiedy dobierałem soczewkę w Katowicach też musiałem zapierniczać po kwit do lekarza w rejonie ale chodzi o rejon podległy jak już wspomniałem naszemu NFZ owi i nie musi to być okulista "państwowy", natomiast jak dobierałem we Wrocławiu, to kwit dostałem na miejscu i w NFZ nie było problemu.

  Drogi Witoldzie - starszy kolego
ale ten sam pan profesor, podobno (zaznaczam, bo ja z nim wywiadu nie pisałem), nie wnioskował ( a, ma takie prawo), o wpisanie naszej choroby do grupy tych, których leczenie jest refundowane.
Podobne zdanie znalazło się zresztą we wczorajszym materiale Telewizji Katowice, o operacji naszych kolegów.
Jacek Kopocz ze sląskiego oddziału NFZ, poweidział wprost cytuję: nie ma wpisanej tej choroby do odpowiednich procedur medycznych. Ten wpis zależy od opinii Krajowego Konsultanta ds. okulistyki.

  Bezczelny ginekolog w Istebnej !!!
Nieuprzejmy pan doktor nie rozumie najwyraźniej że jest pracownikiem służby zdrowia. Palenie papierosów w gabinecie pozostawiam bez komentarza !!! Lekarz - szczególnie ginekolog - powinien wykazać wiele taktu wobec nas pacjentek. Ja na szczęście nie korzystam z wizyt u tego pana ale podpowiadam wszystkim zainteresowanym że najlepiej złożyć skargę do Rzecznika Praw Pacjenta który funkcjonuje przy Śląskim Oddziale NFZ w Katowicach.
Podaję dokładny namiar:

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta Śląskiego OW NFZ
ul. Kossutha 13, 40-844 Katowice, tel. 032/ 735 17 07

http://www.nfz-katowice.pl/

Uwaga: Budynek ośrodka zdrowia jest wprawdzie własnością pana Hampla ale świadczenie usług medycznych opłacane jest przez państwo. I jeszcze jedna podpowiedź. A może by tak wybrać innego doktora ? Ten chamski zostanie wtedy bez pacjentek i ... bez pieniędzy...

Pozdrawiam

  Nagłe zatrzymanie przetoki
Yyy kilka miesięcy? Ja badania załatwiłem dokładnie w trzy tygodnie+badania zlecone dodatkowo przez transplantologa+wizyta kwalifikacyjna (na Francuskiej w Katowicach to nie takie proste). Wykrwawili mnie i teraz czekam, tylko nie wiem na co ;/


Yyyy to miałeś fajnie . Niektórzy mają jeszcze conieco do podleczenia np.: ząbki. W moim przypadku dość długo czekałem na konsulatacje z niektórymi lekarzami (chyba na laryngologa), oraz przedłużał się termin jednego badania, bo pod koniec roku "wyczerpujące" limity i obstawione terminy (skończyło się na badaniu "za pieniądze"). Nie byłoby tych komplikacji, gdyby w moim szpitalu był oddział laryngologiczny i doppler.
Zabrakło dobrej woli.
Najwidoczniej byłeś ponadnormatywnym pacjentem na stacji. 7-8% ogółu pacjentów dializowanych MUSI być zgłoszonych do przeszczepu. Wg danych NFZ

  Kupujemy leki u sąsiadów
<b>Coraz więcej Polaków kupuje lekarstwa w Czechach - pisze "Rzeczpospolita". Są tańsze, a tamtejsze apteki realizują nasze recepty.</b>

Narodowy Fundusz Zdrowia nie ingeruje w to, że pacjenci kupują w Czechach leki na polskie recepty. Ryszard Stelmaszczuk z katowickiego oddziału funduszu wyjaśnia, że NFZ ich nie refunduje.

Z Katowic do najbliższego przejścia granicznego z Czechami jest około 70 kilometrów. Wyjazd do apteki za południową granicę opłaca się chorym, którym lekarz przypisał drogie leki. Niektóre, nawet kupione bez przysługujących w Polsce zniżek, są o 40 procent tańsze.

"Rzeczpospolita" pisze też, że w Czechach w każdej aptece bez kłopotu można kupić na przykład Iariam, lek przeciw malarii, niezbędny przy wyjazdach w tropiki, na który w Polsce trzeba czekać kilka tygodni. Poza tym opakowanie tego leku kosztuje w Czechach ponad 40 złotych mniej niż w Polsce. Podobnie kształtują się ceny szczepionek przeciwko żółtej febrze.

Polacy od kilku lat szczepią się w Czechach również przeciwko grypie i żółtaczce bo i te leki są tańsze u naszych południowych sąsiadów. Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej".

[url=http://www.esculap.pl/main/news.html?news=10526#]źródło[/url]

  DTŚ - wszystko w sprawie odcinka zagłębiowskiego
@ krawiec

Związane jest to przede wszystkim z targami Inframeeting EXPO. Dlatego w Sosnowcu. Ciekawie wygląda program konferencji.

http://www.exposilesia.pl...&page=7&lang=pl

A szczególnie:

Program Konferencji:

Godz. 14.00 Powitanie uczestników konferencji - Tomasz Raczyński, Prezes Zarządu Kolporter Expo
Godz. 14.05 Wystąpienie - Jarosław Pięta - Poseł na Sejm RP
Godz. 14.10 Wystąpienie - Stanisław Dąbrowa, Wicewojewoda Śląski
Godz. 14.15 Wystąpienie - Bogusław Śmigielski, Marszałek Województwa Śląskiego
Godz. 14.20 Przedstawienie tematyki konferencji oraz postępu prac Sejmowej Komisji Infrastruktury - Janusz Piechociński - Poseł na Sejm RP, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury

Wystąpienia i Prezentacje:

"Drogi krajowe" - wystąpienie przedstawiciela Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
i Autostrad, Oddział w Katowicach
"Drogi wojewódzkie" - wystąpienie Zbigniewa Tabora - Dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach, członka prezydium Konwentu Dyrektorów Zarządów Dróg Wojewódzkich"Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach. Stan obecny i perspektywy" - wystąpienie Artura Tomasika - Prezesa Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego S.A.
"Modernizacja i inwestycje na liniach kolejowych na terenie województwa śląskiego" - wystąpienie Janusza Pluty - Naczelnego Dyrektora Polskich Linii Kolejowych, Oddział Regionalny w Katowicach
"Organizacja transportu publicznego województwa śląskiego, jako największej aglomeracji w Polsce" - wystąpienie Krzysztofa Morusia Naczelnika Wydziału Analiz Ekonomicznych i Strategii Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego
"Międzynarodowe Centrum Logistyczne Euroterminal w Sławkowie, realizacja inwestycji
i perspektywy rozwoju"- wystąpienie Marioli Legierskiej, Dyrektora ds. handlowych Oddziału Euroterminal w Sławkowie, Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa S.A. w KatowicachDyskusja na temat perspektyw i rozwoju "Śląskiego węzła transportowego" z udziałem zaproszonych posłów, przedstawicieli samorządów województwa śląskiego, służb utrzymania ruchu i firm wykonawczych.

Będzie też wystapienie posła Pięty. Ciekawe czy pofatyguje się aby zadbać o sprawy Zagłebia. Bo ostanio zajmuje się tylko pierdołami w stylu obowiązek jazdy na światłach i NFZ

  Dziecko chore na białaczkę - PROŚBA !!
Witajcie

Piszę ten temat w imieniu mojego bardzo dobrego kolegi, który walczy o życie swojego 6 letniego synka Maksymilian jest chory na białaczkę limfoblastyczną i konieczny jest przeszczep szpiku kostnego.
Wojtek wraz ze swoją żoną Agnieszką postanowili z małżonką wystąpić o prośbę finansową.

Proszę zapoznajcie się z poniższą prośbą i pamiętajcie że każda złotówka może pomóc.

Jeżeli to możliwe, to proszę moderatorów o podwieszenie tematu.

Dziękuje serdecznie i Pozdrawiam

Tymoteusz Pilor

PROŚBA O WSPARCIE FINANSOWE

Jesteśmy rodzicami 6 letniego syna Maksymiliana. Syn nasz od dwóch lat choruje na białaczkę limfoblastyczną i przebywa w Szpitalu Klinicznym Matki i Dziecka
w Katowicach-Ligocie na Oddziale Chemioterapii.
W obecnej chwili przechodzi ciężką chemioterapię, lecz nie wszystkie leki są finansowane przez NFZ. Poza tym syn kwalifikuje się do przeszczepu szpiku, co jak wszyscy wiemy jest bardzo kosztowne i również nieopłacane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Całkowity koszt takiego przeszczepu i leków osłaniających może wynieść kilkadziesiąt jak nie kilkaset tysięcy złotych. Nie jesteśmy w stanie ponieść całkowitych kosztów tego ratującego życie naszego syna zabiegu. Dlatego też zwracamy się z gorącą prośbą o jakąkolwiek pomoc finansową dla naszego kochanego syna.
Chcielibyśmy, aby Maksymilian był wśród nas zdrowy i mógł cieszyć się swoim dziecięcym życiem.
Jeżeli państwo wyrażą chęć pomocy jesteśmy w stanie przedstawić szpitalne dokumenty potwierdzające stan leczenia i jego rokowania wystawione przez ten szpital.
Każda złotówka może przyczynić się do uratowania Życia naszego Maksia.

Z góry serdecznie dziękujemy za jakąkolwiek pomoc dla Maksymiliana.

Osoba kontaktowa
Agnieszka Spernol
Tel. 601 146 042

"Dla Maksymiliana Spernol"
Nr konta w ING BANK ŚLĄSKI:
30 1050 1588 1000 0023 0342 1412
Fundacja "ISKIERKA"
ul.Prosta69
00-838 Warszawa
NIP 5272493999
KRS 0000248546

Taka gorąca prośba do tych co są skłonni pomóc, aby odesłali potwierdzenie i zgodę o umieszczenie ich nazwiska na poniżej załączonym linku:

http://www.czest.biz/pomoz_maksymilianowi/

Pojawi się tam lista z waszymi nazwiskami.

Z góry dziękuje

Tymon

  [Polecam] Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca w Tychach
Rozruszniki serca dla tych pacjentów, którzy nie mogą czekać w kolejkach (M. Zawała - POLSKA Dziennik Zachodni)

Gdyby Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca istniały w Tychach kilka miesięcy temu, Lech Wałęsa nie musiałby wyjeżdżać na operację wszczepienia kardiowertera-defibrylatora do USA - mówiono wczoraj podczas otwarcia nowej, dziesiątej już w kraju, placówki medycznej PAKS. Oprócz diagnostyki i leczenia choroby niedokrwiennej serca, klinika, dzierżawiąca pomieszczenia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, świadczyć będzie przede wszystkim usługi z dziedziny elektrokardiologii.

- Zaburzenia rytmu serca, które nie kurczy się z właściwą częstością mogą prowadzić do nagłej śmierci. Stymulatory serca analizują jego rytm i, kiedy to potrzebne, wysyłają impulsy pobudzające je do skurczu. Dzięki tym urządzeniom pacjenci mogą normalnie funkcjonować - wyjaśniał prezes PAKS dr. hab. n.med. Paweł Buszman. To on w 1995 roku, wówczas jako lekarz Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, wszczepiał pierwszy na Śląsku rozrusznika serca. Dziś, poza Zabrzem, takie zabiegi wykonuje się przede wszystkim w Górnośląskim Centrum Kardiologii w Katowicach-Ochojcu, w klinice kierowanej przez prof. Włodzimierza Kargula, która kształci znakomitych specjalistów. Jednym z nich jest ordynator kliniki PAKS w Tychach dr Maciej Pruski. - Tyski oddział liczy 10 łóżek. Na początku zamierzamy wykonywać ok. 500 zabiegów rocznie. Chcemy podpisać kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Klinika to nie konkurencja dla akademickich ośrodków, ale alternatywa dla tych pacjentów, którzy nie mogą czekać, czasem nawet rok, na planowane zabiegi, bo ich nie dożyją - twierdził dr Pruski.

- Wielu pacjentów po wszczepieniu by-passów powinno otrzymać kardiowertery, bo one ratują im życie. Póki co, nie dla wszystkich starczało tego typu urządzeń. W PAKS z pewnością je otrzymają- podkreślał prof. Andrzej Bochenek. PAKS świadczą usługi w ramach kontraktów z NFZ i prywatnej odpłatności. W planach otwarcie oddziału kardiochirurgii.

  Piotrek nie żyje
Witajcie,

Z Twojego "mniej dni", dla nas niestety oznacza to "więcej dni" - jak się okazuje jest taka masakryczna ilość roboty papierkowej związanej z załatwianiem, że w głowie się nie mieści... Na dodatek w USC powiedzieli nam, że załatwienia mogą potrwać nawet do miesiąca czasu (bo to śmierć za granicą i więcej dokumentów, tłumaczeń). Mamy jednak nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie. i szybko... Sił już brak... Po prostu czekajcie cierpliwie - gdy tylko coś ustawi się na prostą, dam Wam znać.

Teraz kilka refleksji, po głębokim oddechu...

Więcej optymizmu tchnie w nas Magda. Lekarze wypowiadają się pozytywnie, mamy cały czas nadzieję, że Magda wyjdzie z tego...

Dopiero teraz na spokojnie człowiek docenia trud tych ludzi, którzy przyczynili się do tego, że Magda żyje i - co tu dużo pisać - czuje się dobrze. Po pierwsze lekarze z prywatnego pogotowia Falck - bez nich Magdy nie byłoby w Krakowie i trudno powiedzieć jak jej los potoczyłby się na Słowacji... Jeśli tego jeszcze nie zrobiliśmy, to w imieniu rodzin Magdy i Piotrka składam serdeczne podziękowania na ręce dyrektora Waszkiewicza i jego ekipy (oddział śląski - Katowice). Bez Was nie byłoby Magdy z nami. Ovnersi pamiętajcie - jeśli służba zdrowia Wam nie pomoże, a NFZ zasłoni robotą papierkową, są ludzie na świecie, którzy czekają na Wasz jeden telefon i są gotowi jechać z pomocą nie tylko na drugi koniec Polski... I wbrew nazwie "pogotowie prywatne" nie zedrą z Was ostatniego grosza, bo taka jest prawda.

Podziękowania również dla wszystkich lekarzy ze szpitala Rydygiera - wszyscy mamy spokojne serce, że Magda jest pod najlepszą opieką. Doceniamy trud i fakt, że zależy Wam tak samo jak i nam.

Przepraszam Was za refleksje... Dopiero teraz opadają nerwy, adrenalina odchodzi... przychodzi smutek i wielka pustka w sercu...

  Newsy 2008
Jak podzielą NFZ - mamy projekt
Adam Czerwiński, Łódź
2008-06-10, ostatnia aktualizacja 29 minut temu

O tym ile pieniędzy dostanie szpital w Łodzi zdecydują urzędnicy z Katowic. Kliniki z Białegostoku będą rozliczać się z Warszawą. Lekarze z Kielc wyślą rachunki do Krakowa. Zdobyliśmy projekt podziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wielką reformą. Chce oddłużyć szpitale i zamienić je w spółki. Ostatnio ogłosiło także, że podzieli NFZ. Prawnicy z ministerstwa przygotowali już projekt ustawy. A "Gazeta" do niego dotarła.

Wiadomo, że jeden wielki NFZ zastąpi sześć organizacji w największych miastach Polski.

Za kilka lat fundusze mają ze sobą konkurować. Ale do tego czasu będą działać podobnie jak kasy chorych. To znaczy, że za leczenie mieszkańców Mazowsza zapłaci instytucja z siedzibą w Warszawie. A za Ślązaków urząd w Katowicach.

Ale w kilku regionach szykują się duże zmiany. Bo większe oddziały dzisiejszego NFZ wchłoną mniejsze.

Jak wynika z projekty ustawy od stycznia fundusze będą działać w:

* Gdańsku,

* Krakowie,

* Katowicach,

* Poznaniu,

* Warszawie

* i we Wrocławiu.

Gdańskowi będą podlegać województwa Pomorskie, Warmińsko-Mazurskie i Kujawsko-Pomorskie.

Kraków oprócz szpitali z małopolski będzie płacił za Podkarpacie i Świętokrzyskie.

Śląsk wchłonie Łódzkie;

Wielkopolska - Zachodniopomorskie,

Mazowsze - Lublin i Podlasie.

A urzędnicy z Wrocławia ustalą stawki dla Lubuskiego i Opolskiego.

Dyrektorzy szpitali w Łódzkiem na wieść o planowanych zmianach protestują. Piszą do ministerstwa zdrowia, że zmiana zmarginalizuje ich miasto i ograniczy jego mieszkańcom dostęp do opieki medycznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...y_projekt.html

  Pionizatory
Wiecie co dziś ręce opadły mi do samej podłogi...
W połowie lutego lekarz wypisał nam wniosek na aparat indywidualnie pionizujący, poszliśmy do Częstochowskiego NFZ żeby go podbic - niestety okazało się, że nie jest to takie proste. Pan z NFZ-u odesłał nas do lekarza żeby ten napisał uzasadnienie czemu akurat taki aparat potrzebny jest dla naszego dziecka... Pojechaliśmy spowrotem do Piekar do ortopedy, ten napisał referat na stronę A4, odwiezliśmy wniosek do NFZ w Cz-wie. Tam okazało się, że musimy poczekac ok 30dni, bo muszą nasz wniosek odesłac do NFZ w Katowicach(gdybym wiedziała sama bym tam od razu pojechała) no dobrze skoro są takie procedury... Po 30 dniach dostaliśmy pismo z NFZ K-wice, że uzasadnienie które napisał nasz lekarz jest niewystarczające i musimy poczekac jeszcze jakis czas. Po powrocie z Wągrowca w zeszły poniedziałek pojechaliśmy do NFZ w Katowiach, żeby dowiedziec się co z naszym wnioskiem. Pani uprzejmie poinformowała nas, że takie samo pismo jak do nas, wysłano również do naszego lekarza, ten już odpisał kolejne uzasadnienie, ale musimy poczekac jeszcze tydzień, bo podbijanie wniosków odbywa się na ul. Jankego(my tam właśnie byliśmy), a korespondencją zajmuje się oddział NFZ na innej ulicy w Katowicach. Pani kazała zadzwonic za tydzień czyli wczoraj. Zapomniałam, więc mąż zadzwonił dziś i o mało nie dostał wylewu mimo młodego wieku! Najpierw okazało się że nikt nic nie wie na temat naszego wniosku, poprosiliśmy o połączenie nas z Kierownikiem, ten tym bardziej nie moze nam pomóc, bo procedur nie da się przeskoczyc... potem po przerzucaniu nas z pokoju do pokoju pani zaproponowała, że za chwile oddzwoni. Oddzwoniła. Niestety uzasadnienie naszego ortopedy nadal nie jest wystarczające dla lekarza kosultującego zatwierdzanie wniosków. W związku z tym NFZ już telefonicznie prubuje skontaktowac się z naszym lekarzem, który ma napisac kolejne uzasadnienie... Nikt nie jest w stanie powiedziec nam jak długo jeszcze mamy czekac na wniosek. Mają do nas zadzwonic jutro po tym jak skontaktują się z naszym lekarzem... A co jesli im się nie uda...
Zastanawiam się co jeszcze mogę zrobic Może do jakiejś gazety iśc albo do telewizji...

  Lotnisko Kielce
Kielce maja niepowtarzalną okazję dokonać skoku do przodu,wyrwac się z cywilzacyjnego zastoju.Jasne więc,że nie każdemu to będzie w smak,szczególnie sąsiadom przyzwyczajonym do tego,że nasze miasto zawsze traktowane było po macoszemu,ale to chyba już przeszłość -trzeba łamać streotypy.Dam Wam prosty przykład z mojej dziedziny/jestem lekarzem ortopedą/.
Otóż przed rokiem mój kolega otworzył z pewnym dyrktorem mały oddział ortopedyczny na bazie szpitala powiatowego w małym miasteczku lubelszczyzny i podpisał kontrakt na wszczepianie protez bioder i kolan ,zabiegi refundowane przez NFZ.I co? Wszyscy sie pukali w czoło,,ze się porywa z siekierą na słońce,kto przjdzie do pipidówy na zabiegi ,które wykonuje się w dużych renomowanych osrodkach.I co? Po niedługim czasie liczba pacjentów zaczęła rosnąć.Kolejki w nieruchawych dużych lubelskich klinikach i oddziałacha ortopedycznych sięgnęły roku-dwóch lat na zabiegi protezoplastyki i pacjenci sami zaczęli się dopytywać jak można się szybko zoperować w tym małym ośrodku w miasteczku X.I obecnie jest taki napór pacjentów,że trudno się opędzic.
Tak samo bedzie z Obicami,trzeba tylko zrobić dobre drogi dojazdowe i klienci potencjalini sie znajdą,nasilajacemu się ruchowi lotniczemu Pyrzowice i Balice nie podołają,jeśli ruch lotniczy będzie sie w takim tempie rozwijał jestem o Obice spokojny.A czemu tak wszystkich naokoło gryzie/Radom,Lublin,Kraków,Katowice/pewnie czują się zagrozeni.Czyli jednym słowem warto inwestować.
Nie mogę czytać natomiast wypowiedzi na forum GW w Kielcach.Takiego kołtuństwa i wsteczniactwa jak tam nie widziałem dawno.Zupełnie inaczej jest na forum lubelskim,gdzie jednak wiekszość jest za lotniskiem.



Darku, tak na marginesie to na cytowanym wyżej forum Skyscraper City to właśnie lublinianie najbardziej atakują pomysł budowy lotniska u nas.

  [Rankingi] Pozycja Kielc wśród największych miast w Polsce
Jak podzielą NFZ - mamy projekt
Adam Czerwiński, Łódź
2008-06-10, ostatnia aktualizacja 2008-06-10 17:24

O tym ile pieniędzy dostanie szpital w Łodzi zdecydują urzędnicy z Katowic. Kliniki z Białegostoku będą rozliczać się z Warszawą. Lekarze z Kielc wyślą rachunki do Krakowa. Zdobyliśmy projekt podziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wielką reformą. Chce oddłużyć szpitale i zamienić je w spółki. Ostatnio ogłosiło także, że podzieli NFZ. Prawnicy z ministerstwa przygotowali już projekt ustawy. A "Gazeta" do niego dotarła.

Wiadomo, że jeden wielki NFZ zastąpi sześć organizacji w największych miastach Polski.

Za kilka lat fundusze mają ze sobą konkurować. Ale do tego czasu będą działać podobnie jak kasy chorych. To znaczy, że za leczenie mieszkańców Mazowsza zapłaci instytucja z siedzibą w Warszawie. A za Ślązaków urząd w Katowicach.

Ale w kilku regionach szykują się duże zmiany. Bo większe oddziały dzisiejszego NFZ wchłoną mniejsze.

Jak wynika z projekty ustawy od stycznia fundusze będą działać w:

* Gdańsku,

* Krakowie,

* Katowicach,

* Poznaniu,

* Warszawie

* i we Wrocławiu.

Gdańskowi będą podlegać województwa Pomorskie, Warmińsko-Mazurskie i Kujawsko-Pomorskie.

Kraków oprócz szpitali z małopolski będzie płacił za Podkarpacie i Świętokrzyskie.

Śląsk wchłonie Łódzkie;

Wielkopolska - Zachodniopomorskie,

Mazowsze - Lublin i Podlasie.

A urzędnicy z Wrocławia ustalą stawki dla Lubuskiego i Opolskiego.

Dyrektorzy szpitali w Łódzkiem na wieść o planowanych zmianach protestują. Piszą do ministerstwa zdrowia, że zmiana zmarginalizuje ich miasto i ograniczy jego mieszkańcom dostęp do opieki medycznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Poleć znajomemu Wydrukuj Podyskutuj na forum



Zaczynam powoli wierzyć Lubawskiemu, że toczy sie jakaś gra, żeby marginalizować pewne tereny kosztem innych. Parlamentarzyści i władze samorządowe mają kolejne pole do popisu.

  Brutalny szpital!
Odmowa przyjęcia pacjentki spoza Knurowa była bezprawna. "Ubezpieczony ma prawo do bezpłatnych świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej poza miejscem zamieszkania w przypadkach nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia. W stanach nagłych, schorzeniach ostrych i nagłych zachorowaniach, a także w innych stanach wymagających pilnej interwencji porada udzielana jest w dniu zgłoszenia"
http://www.nfz-katowice.pl/index.php?&k0=3_ubezpieczony&k1=3_podstawowa_opieka_zdrowotna
W dni powszednie od godz. 8 do 16 w każdym oddziale NFZ trwa dyżur telefoniczny, można zgłaszać tam podobne przypadki. Należy zawiadamiać też Rzecznika Praw Pacjenta. Przy odmowie, jak ta opisana, bezwzględnie żądać potwierdzenia odmowy udzielenia świadczenia na piśmie (najczęściej wszystkie przeszkody znikają nagle). Jeżeli pacjent zmuszony odmową skorzysta z prywatnej wizyty lekarskiej, to placówka zapłaci za nią i poniesie inne kary, więc nie opłaca im się taka polityka.
Bardzo dobrze, że rozwija się ta dyskusja. Ma zastosowanie stara reguła, że jesteśmy tak traktowani, jak sobie na to pozwalamy. Nieraz trudno pacjentowi egzekwować swoje prawa, ale trzeba, bo to wielki mit, że opieka publiczna jest darmowa. Np. przedsiębiorca płaci co miesiąc ok. 200 zł a pracownik jeszcze więcej, więc są to poważne sumy, za które należą się konkretne usługi bez żadnej łaski.
Co do lekarzy uważam, że jest wielu wspaniałych i z powołania. Niestety zawsze spotyka się też łapówkarzy i ***ów, których trzeba zwyczajnie tępić. Na pewno większość lekarzy pomoże z narażeniem zdrowia i nawet za darmo. To zależy od sytuacji, rodzaju schorzenia a kultura u pacjenta też pomaga.

  dobry lekarz
KATOWICE

Stowarzyszenie Niezwykłe Dzieci
kontakt Dorota Dobrowolska tel. 032 323 01 98
Halina Kantor tel. 503 048 898 halina.kantor@adhd.org.pl

Katowice
Oddział Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Akademii Medycznej
dr Małgorzata Janas Kozik-ordynator
mgr Joanna Albert –pediatra psycholog

Katowice
Wojewódzka Przychodnia zdrowia Psychicznego
Powstańców 31 tel. 032 25 53 258
dr Aleksandra Warcholska Lamparska
prywatnie ul. Czerwińskiego tel. 601 963 700
dr Rafał Sołowiów (nastolatki)

Katowice
Przychodnia Neurologiczna
tel. 032 207 17 18
dr Surmacz Kampa

Czeladź
Magdalena Skotnicka
ul. Aleja Róż 12
tel. 501 050 329
kudlatta@poczta.onet.pl

Sosnowiec
Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna Nr 1 ul. Sucha 21
działa grupa wsparcia

Sosnowiec
Ośrodek Feniks
ul. Sobieskiego 29
tel. 036 314 40 42

Zabrze
Centrum Organizacji Pozarządowych
ul. Brodzińskiego 4
działa grupa wsparcia

Gliwice
Stowarzyszenie Rodziców i Opiekunów Dzieci i Młodzieży z zespołem ADHD Akceptacja
Inkubator Organizacji Pozarządowych ul. Jagiellońska

Tarnowskie Góry – ośrodek koło Tarnowskich Gór
Pałac w Kamieńcu ul. Polna 2
odpłatne

Tarnowskie Góry
psycholog : Anna Gierad anna.gierad@wp.pl

Tarnowskie Góry
Ośrodek Leczniczo Wychowawczy
Zgromadzenia S.B.M
ul. Zakładowa 8 tel. 032 285 75 94
dla chłopców szkół podstawowych, prowadzony przez siostry

Jastrzębie Zdrój
Stowarzyszenie Na Rzecz Dzieci Autystycznych i z pokrewnymi zaburzeniami rozwoju
ul. Turystyczna 4 tel. 669 97 07 07

Częstochowa
Pedagog-terapeuta Katarzyna Budziałowska 3 Maja 16/3b tel. 0515082229

Orzesze koło Katowic
Ośrodek z nauką, leczeniem, terapią
Orzesze-Zawiść 43-187 ul. Mikołowska 208
www.osrodekterapiinerwic.pl
refundacja z NFZ

Szpitala Psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży
www.centrumadhd.pl . Telefon do rejestracji 074-8377000 lub 074-8377001

Ruda Śląska
Psychiatra dla dorosłych
Cezary Lepiarczyk
Ul. Niedurnego (naprzeciwko Huty Pokój) Tel. 032 244 3 777

Cieszyn
Punkt Wczesnej Interwencji
ul. Mickiewicza 13 tel. 033 858 13 64

Grupa wsparcia
PPP ul. Ks Świeżego 6 tel. 033 85224 33

  OŚRODKI
OŚRODKI leczenia:

Tarnowskie Góry
Ośrodek Leczniczo Wychowawczy
Zgromadzenia S.B.M
ul. Zakładowa 8 tel. 032 285 75 94
dla chłopców szkół podstawowych, prowadzony przez siostry

Tarnowskie Góry – ośrodek koło Tarnowskich Gór
Pałac w Kamieńcu ul. Polna 2
odpłatne

Orzesze koło Katowic
Ośrodek z nauką, leczeniem, terapią
Orzesze-Zawiść 43-187 ul. Mikołowska 208
www.osrodekterapiinerwic.pl
refundacja z NFZ

Wrocław
Placówka Opiekuńczo Interwencyjna
ul. Borowskiej
tel. 071 79 98 906
dyr. Ryszard Zieliński
opieka całodobowa, nauka, terapia, leczenie

Ośrodek Salezjański
Różanostok (za Białymstokiem)
Oddział otwarty i zamknięty dla chłopców
tel. 085 712 84 08 dyr.ksiądz Krzysztof Grzendziński
(Trzciniec pod Czaplinem-kolejny Ośrodek)
Poznań
Osrodku Rozwoju Zdr.Psych .Dzieci i młodz. ul.Świt 47/49
tel.861 60 08 dr Ossowska- psychiatra

Zagórze koło Warszawy
Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii i Rehabilitacji
kierownik psych-ped Oddziału Dziennego dla dzieci i młodzieży Joanna Rogala Hoffman
kontakt: psycholog@warszawa.pl, tel. 606 512 762

Ośrodek Terapeutyczny Orchidea
Al. Solidarności 78/98
tel. 608 46 76 72, Maria.poznanska@orchidea.pl
www.osrodek.orchidea.pl
robili warsztaty dla rodziców

Warszawa
Psychiatryczny Oddział Dzienny dla dzieci
ul. Koszykowa 79a
tel. 022 6285241(skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu)
ordynator: Ewa Tanz
grupy psychoedukacyjne: Małgorzata Turek-Złotkowska

Komorów
Oddział Leczenia Zaburzeń Nerwicowych
tel. 022-758 09 78
www.komorow.org.pl

  ZABURZENIA OPOZYCYJNO-BUNTOWNICZE
No i tu mam problem, bo w tych okolicach nie bardzo mam co polecić. Poniżej adresy śląska, które posiadam:
KATOWICE

Stowarzyszenie Niezwykłe Dzieci
kontakt Dorota Dobrowolska tel. 032 323 01 98
Halina Kantor tel. 503 048 898 halina.kantor@adhd.org.pl

Katowice
Oddział Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Akademii Medycznej
dr Małgorzata Janas Kozik-ordynator
mgr Joanna Albert –pediatra psycholog

Katowice
Wojewódzka Przychodnia zdrowia Psychicznego
Powstańców 31 tel. 032 25 53 258
dr Aleksandra Warcholska Lamparska
prywatnie ul. Czerwińskiego tel. 601 963 700
dr Rafał Sołowiów (nastolatki)

Katowice
Przychodnia Neurologiczna
tel. 032 207 17 18
dr Surmacz Kampa

Czeladź
Magdalena Skotnicka
ul. Aleja Róż 12
tel. 501 050 329
kudlatta@poczta.onet.pl

Sosnowiec
Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna Nr 1 ul. Sucha 21
działa grupa wsparcia

Sosnowiec
Ośrodek Feniks
ul. Sobieskiego 29
tel. 036 314 40 42

Zabrze
Centrum Organizacji Pozarządowych
ul. Brodzińskiego 4
działa grupa wsparcia

Gliwice

Punkt Konsultacyjny Polskiego Towarzystwa ADHD
Iga Gębarowska
Szkoła Podstawowa nr3 w Gliwicach
ul. Daszyńskiego 130/5
44151 Gliwice

Stowarzyszenie Rodziców i Opiekunów Dzieci i Młodzieży z zespołem ADHD Akceptacja
Inkubator Organizacji Pozarządowych ul. Jagiellońska

Tarnowskie Góry – ośrodek koło Tarnowskich Gór
Pałac w Kamieńcu ul. Polna 2
odpłatne

Tarnowskie Góry
psycholog : Anna Gierad anna.gierad@wp.pl

Tarnowskie Góry
Ośrodek Leczniczo Wychowawczy
Zgromadzenia S.B.M
ul. Zakładowa 8 tel. 032 285 75 94
dla chłopców szkół podstawowych, prowadzony przez siostry

Jastrzębie Zdrój
Stowarzyszenie Na Rzecz Dzieci Autystycznych i z pokrewnymi zaburzeniami rozwoju
ul. Turystyczna 4 tel. 669 97 07 07

Częstochowa
Pedagog-terapeuta Katarzyna Budziałowska 3 Maja 16/3b tel. 0515082229

Orzesze koło Katowic
Ośrodek z nauką, leczeniem, terapią
Orzesze-Zawiść 43-187 ul. Mikołowska 208
www.osrodekterapiinerwic.pl
refundacja z NFZ

Szpitala Psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży
www.centrumadhd.pl . Telefon do rejestracji 074-8377000 lub 074-8377001

  1
Katowice

Ludowcy wzięli górnictwo

Choć PSL na Śląsku z kretesem przegrał wybory (z listy ludowców nie wszedł do Sejmu ani jeden poseł!), świetnie poradził sobie z przejmowaniem władzy w strategicznym dla Śląska górnictwie. Waldemar Pawlak uczynił wiceministrem ds. górnictwa Eugeniusza Postolskiego, byłego prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego, kolegę z PSL. Po tej nominacji zmiany w spółkach węglowych nastąpiły błyskawicznie. Do zarządu Kompanii Węglowej weszli znajomi Postolskiego: Mirosław Kugiel i Włodzimierz Mikoda (z KHW) oraz Jacek Korski (kolega jeszcze z kopalni Makoszowy). W Kompanii dzięki temu padł rekord, jeśli chodzi o wiceprezesów: obecnie jest ich aż siedmiu (wcześniej było pięciu). Zmiany nastąpiły też w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i Polskim Koksie.

Ludowcy sięgnęli po posady w rolnictwie – przejmują ośrodki doradztwa rolniczego, a radny PSL Stanisław Gmitruk został dyrektorem w śląskim oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Częstochowie. – Nie chcieliśmy robić czystek, bo to wbrew naszej polityce, a okazało się, że PSL nie miało skrupułów i zrobiło to poza nami – przyznaje osoba z władz regionalnych PO. Platforma obsadzała przede wszystkim urzędy. Ma tu swojego marszałka województwa Bogusława Śmigielskiego, radnego PO z Jaworzna, oraz członka zarządu Mariusza Kleszczewskiego, radnego z Myszkowa. Na wicewojewodę Platforma rekomendowała Adama Matusiewicza, odpowiedzialnego za ostatnią kampanię PO na Śląsku. Drugim wicewojewodą jest związany z ludowcami Stanisław Dąbrowa.

Z Platformy pochodzą też Gabriela Lenartowicz, nowa prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, oraz Zygmunt Klosa, nowy szef śląskiego NFZ. Rekomendację PO mają także Krzysztof Rejman, nowy dyrektor śląskiej Poczty Polskiej, i Krzysztof Stachowicz, członek rady nadzorczej Koksowni Przyjaźń.

Śląscy działacze Platformy mogą jednak czuć się zawiedzeni, bo... prezesem zarządu strategicznej jeśli chodzi o energetykę katowickiej spółki Tauron został Dariusz Lubera z Tarnowa w Małopolsce, skąd pochodzi minister skarbu Aleksander Grad. Lubera był prezesem tamtejszych zakładów energetycznych.

Izabela Kacprzak



Mało ?

  Narodowy Fundusz Zdrowia
Szef NFZ chce zmienić zasady podziału pieniędzy na leczenie, tak by na Śląsk trafiało ich więcej. Chce, by nowe zasady zaczęły obowiązywać już za kilka miesięcy.
Kiedyś pieniądze na leczenie dzielono według liczby mieszkańców - im więcej ludzi w danym województwie, tym więcej dostaje ono pieniędzy. Prawie dwa lata temu ówczesny minister zdrowia Marek Balicki uznał, że to nie powinno być jedyne kryterium. Dodał wiek i dostęp do leczenia, mierzony liczbą porad oraz hospitalizacji. Jerzemu Millerowi, ówczesnemu prezesowi NFZ, propozycje Balickiego nie do końca przypadły do gustu, ale i on stwierdził, że mieszkańcy województwa śląskiego mają zbyt łatwy dostęp do lekarza. Tego, że lekarze na Śląsku przyjmują wielu pacjentów i że stawki za leczenie są najniższe w kraju, nikt z nich nie uwzględniał.

Przyjęto zasady, które sprawiają, że śląski oddział funduszu nie płaci szpitalom nawet za ratowanie życia, a kontrakty na 2007 rok są niższe od zeszłorocznych.

Podobnie dzieje się na Pomorzu i na Mazowszu, gdzie kilka największych szpitali odmówiło nawet podpisania nowych kontraktów.

Zupełnie inaczej jest w Małopolsce. Po zapłaceniu za leczenie wszystkich chorych, przyjętych ponad limity przewidziane w kontraktach, tamtejszemu oddziałowi funduszu i tak zostało jeszcze 70 mln zł.

- Na tych przykładach widać jasno, że obecne zasady dzielenia pieniędzy są niesprawiedliwe i nie uwzględniają potrzeb chorych w różnych regionach kraju. Trzeba je zmienić i uprościć - twierdzi Andrzej Sośnierz, nowy prezes NFZ.

Głównym kryterium podziału znów ma się stać liczba mieszkańców. Decyzja w tej sprawie należy jednak nie do NFZ, ale ministra zdrowia Zbigniewa Religi. - W ciągu kilku tygodni prześlemy do resortu propozycje zmian. Mam nadzieję, że zostaną szybko przyjęte. Jeśli to się uda, nowe zasady zaczną obowiązywać jeszcze w tym roku i według nich będziemy dzielić wciąż rosnące przychody ze składek zdrowotnych - powiedział "Gazecie" Sośnierz.

To dobra wiadomość dla śląskich szpitali. 30 z nich, w tym gliwickie Centrum Onkologii, katowicka Klinika Okulistyki czy Szpital im. Leszczyńskiego, wciąż spiera się ze śląskim oddziałem NFZ o pieniądze za zeszłorocznych chorych. - Jeśli oddział dostanie z centrali więcej niż dotąd, będziemy chyba mogli liczyć na wyrównanie tych rachunków - mówi Włodzimierz Migacz, dyrektor Szpitala im. Leszczyńskiego w Katowicach.

Judyta Watoła - Gazeta.pl Katowice

źródło

  Szpitale
Jakie polecacie? Jakie macie doświadczenia?
Zacznę od mojego dziecka.

Zarosnięcie odbytu

Sląsk

Zabrze - wyłonienie stomii, szpital Kliniczny na ul 3 Maja - OKROPNOSC - szczątkowa informacja dla rodzicow, ograniczona mozliwosc odwiedzin, nieudostepnianie badan, utrudniony kontakt z lekarzem, pretensje gdy zaniepokojeni placzem dZiecka w czase przepustki przyjechalismy o godz 1.00 w nocy, brak pdokumentow o zgodzie na leczenie, ktora rodzice podpisują

Katowice Ligota Górnośl Centrum Zdrowia Dziecka - plastyka odbytu, zamknięcie Stomii - dr Dariusz Basek (calosc leczenia i wsyztskie wizyty w poradni na NFZ)
REWELACJA - szczegolowa informacja, niezwykla ostroznosc lekarza, dbalosc o pacjenta, w szpitalu mozliwosc lezenia z dziekciem pełna informacja przed zabioegiem i po nim. rodzice odwoza dziecko pod same drzwi bloku operacyjnego, hegarowanie bez narkozy, w domu, lekarz [podpowiada tricki ułatwiajace dziecku przystosowanie sie do nowej sytuacji po zamknieciu stomii (stymulacje wciąganai sie wśluzowki odbytu itd)
Juz jestersmy po calosci leczenia, teraz tylko zdjecie szwow i kontrole. jestesmy zachwyceni Ligotą i doktorem Baskiem. Inna specjalista od odbytó i jelit w tym ośdroku - dr Grażyna Wojtynek, ordynator oddzi8ału. w moim odczuciu dr Basek ostrożniejszy, skrupulatnieszy, dokłądniejszy, mam do niego wikększe zaufanie, a trochę zcasu na oddziale spędziłąm.
kontakat z lekarzami - Górnośląskie Centrum ul. Medyków 14, Katowice Ligota - poradnia chirurgiczna piętro 0 (rezerwacja terminó wizyt w rejestracji), po wizycie w poradni lekarz zzleca badania i kwalifikuje do zabiegu i zapisuje termin (tak my trafilismy do t5ego lekarza). dr Wojtynek nie pamietam w jakie dni przyjmuje, dr Basek - wtorki od 9 do 14
do Zabrza trafilismy skierowani ze spzitala w Sosnowcu, gdzie rodziłąm, gdyż tylko tam były wtedy wolne miejsca dla noworodka, jednak mielismy mozliwosc wyboru kontynuacji leczenia w Zabrzu, Katowicach Ligocie, Warszawie, Łodzi, Wrocławiu

  Kultura Sztuka Oświata Teatr Film Głuchych i Słaboszyszącch
Usłyszą dźwięki przez kość skroniową

Złotoryjski szpital jest pierwszym na Dolnym Śląsku, w którym przeprowadzono operację wszczepienia w skroń implantu Baha, który osobom niedosłyszącym niemal całkowicie przywraca słuch.

W kraju takie zabiegi wykonuje już siedem placówek, ale na Dolnym Śląsku żaden szpital nie chciał ich przeprowadzać, bo Narodowy Fundusz Zdrowia nie refundował implantów. Dopiero w lipcu zabieg pojawił się w koszyku usług Funduszu.

- Mamy na razie słowne zapewnienie z NFZ, że zapłaci w całości za wszczepienie implantu - mówi Tomasz Matuszczyk, ortochirurg i ordynator oddziału laryngologicznego złotoryjskiego szpitala. - Mamy nadzieję, że w przyszłym roku NFZ zgodzi się, byśmy wykonywali taką operację co najmniej raz w miesiącu.

A chętnych nie brakuje. Już ustawiła się kilkunastoosobowa kolejka osób, dla których implant Baha to jedyna szansa na normalne słyszenie. Aparat nie jest tani - kosztuje 24 tysiące złotych, czyli pięciokrotnie przekracza stawki gwarantowane przez NFZ za jedną usługę.

W czwartek w Złotoryi pierwsze implanty dostały dwie kobiety. Starsza, 56-letnia, ma obustronny niedosłuch i nawet dźwięki o największym natężeniu docierają do niej jako szepty. Młodsza, 40-letnia, ma uszkodzony słuch z powodu ostrych stanów zapalnych jednego ucha. Obie operacje trwały niewiele ponad godzinę.

- Implant Baha stosuje się wtedy, gdy nie można zamontować aparatu słuchowego bądź implantu ślimakowego - tłumaczy Matuszczyk. - Pacjenci niedosłyszący często mają uszkodzoną małżowinę uszną i ucho środkowe. Jeśli pacjent przechodził wiele operacji, to w osłabionym narządzie nie przyjmie się żadna wkładka. Pozostaje więc implant w kości i tu Baha jest ratunkiem.

Implant montuje się w kości skroniowej nad uchem. Chirurdzy wywiercają w niej mały otwór, w którym montują mikroskopijne urządzenie. Precyzyjny zabieg wymaga od ortochirurga wyjątkowej dokładności. Tomasz Matuszczyk szkolił się w dwóch klinikach, nim podjął się przeprowadzenia swojej pierwszej operacji wszczepienia implantu Baha.

Rana u pacjenta goi się do trzech miesięcy. Dopiero po tym czasie lekarze przykręcają do wszczepionego implantu procesor, który zamienia sygnały akustyczne na dźwięki. Kość przenosi dźwięk bezpośrednio do ślimaka wewnątrz ucha.

- Dzięki temu urządzeniu można słyszeć dźwięki normalnie, bez sprzężeń, wyławiać głosy z tłumu, a nawet słuchać muzyki - dodaje Matuszczyk.

Na świecie implanty skroniowe wszczepia się od 1977 roku i ma je dziś ponad 80 tysięcy ludzi.
Do Polski metoda dotarła późno. Pierwszą operację przeprowadził w 1992 roku prof. Henryk Skarżyński z warszawskiego Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. Obecnie zabiegi wykonuje się w klinikach w Lublinie, Poznaniu, Katowicach, w szpitalach - dziecięcym i Ministerstwa Obrony Narodowej w Bydgoszczy.

Osoby głuchonieme i niedosłyszące w Polsce

W Polskim Związku Głuchych zarejestrowanych jest obecnie 80 tysięcy osób dorosłych i 11 tysięcy dzieci z wadami słuchu. Ale w rzeczywistości może być ich nawet trzy razy więcej, ponieważ wiele osób rehabilituje się na własną rękę bez pomocy związku. Najczęstszą metodą poprawy słuchu nawet u osób niesłyszących jest wszczepienie implantu ślimakowego, który przez stymulowanie nerwów słuchowych pozwala rozróżniać i rozumieć słowa.

Tomasz Woźniak

  IT-Medica Katowice 2009 - relacja z konferencji
11 lutego, tym razem w Katowicach, odbyła się kolejna edycja konferencji IT-Medica, którą to Polski Serwis Naukowy już po raz trzeci objął patronatem. Warto przypomnieć iż jest to cykl imprez informatyczno-medycznych adresowany do menedżerów ośrodków ochrony zdrowia, informatyków, lekarzy (zwłaszcza radiologów) oraz wszystkich zainteresowanych szeroko rozumianą tematyką IT w medycynie.

W budynku Wydziału Teologii Uniwersytetu Śląskiego, w którym zorganizowana została konferencja, zebrało się blisko 100 uczestników. Mieli oni możliwość zapoznania się z nowoczesnymi rozwiązaniami informatycznymi dla placówek ochrony zdrowia - w trakcie sesji plenarnej oraz trzech równoległych sesji warsztatowych (informatyczna, menedżerska oraz poświęcona systemom AutoID). Tematyka poruszana w trakcie wykładów mogła zainteresować zarówno osobę zarządzającą sporym szpitalem czy niewielką przychodnią – a pewna część wykładów także lekarza-praktyka.

Grzegorz Siwiec (GaBoS) ukazał złożoność problemu rozliczeń z NFZ po wprowadzonych ostatnio systemu JGP czyli jednorodnych grupach pacjentów.

Dr Wojciech Glinkowski (prezes Polskiego Towarzystwa Telemedycyny) zaprezentował kompendium telemedycyny, której to koncepcja zrodziła się w 1996 roku a obecnie niczym niezwykłym nie są już videokonferencje naukowe (październik 2008 – wspólna videokonferencja: Ukraina, Polska, USA, Australia) czy też video-tutoring (np. w chirurgii).

Aktualność telemedycyny gwarantuje wykorzystanie niezwykle popularnej EBM czyli medycyny opartej na faktach (ang. evidence based medicine). Współpraca specjalistów z dziedzin politechnicznych oraz lekarzy nadaje telemedycynie wymiar interdyscyplinarny.

Dość szeroko zobrazowane zostały także zastosowania (także te potencjalne) telemedycyny – m.in. teleedukacja medyczna, telekonsultacje, telemonitoring czy rozwijające się ostatnio teleopieka, telerehabilitacja.

W trakcie prezentacji dr Glinkowski poruszył również zagadnienia eZdrowia oraz dość nowe jakim jest niewątpliwie pacjento-centryzm - czyli nowa wizja świadczenia usług medycznych (skupienie się na pacjencie czyli - „pacjent w centrum zainteresowania systemu opieki zdrowotnej”).

Swoiste „preludium” do wykładu dr Glinkowskiego - czyli wystąpienie dr Grażyny Kamińskiej-Winciorek, która umożliwiła zgromadzonym poznanie potencjalnych możliwości teledermatalogii.

Systemy informatyczne stosowane w teleradiologii (RIS, PACS) oraz korzyści płynące z ich stosowania przedstawił Tomasz Adamczyk (Alteris).

W programie konferencji znalazły się także m.in.: autoidentyfikacja pacjentów oraz prezentacja internetowych usług medycznych (platformę iMed24, targi medyczne online, rejestracja pacjentów online).

Na zakończenie warto wspomnieć o stojącej na wysokim poziomie organizacji konferencji od strony logistycznej, rozbudowanej tematyce, braku opłat za uczestnictwo oraz unikalności (imprez tego typu jest w naszym kraju zaledwie kilka).

Następna edycja konferencji z cyklu IT-Medica odbędzie się 15 kwietnia w Łodzi.

patronat honorowy nad konferencją objęli: Piotr Uszok Prezydent Miasta Katowice, Bogusław Piotr Śmigielski Marszałek Województwa Śląskiego, prof. Ryszard Tadeusiewicz Przewodniczący Międzywydziałowej Komisji Nauk Technicznych Polskiej Akademii Umiejętności, Polskie Towarzystwo Telemedycyny oraz Polskie Towarzystwo Informatyczne Oddział Górnośląski

firmy sponsorujące konferencję: Gabos (sponsor główny), KonceptL, iMed24, Alteris, Fortinet/NBIT, Simple, DNV, COIG

patroni medialni: Medyczni.pl, Infor-Med - Informacja Medyczna, Borgis - Wydawnictwo Medyczne , Centrum Informacji o Leku, targi medyczne.pl, Eurofirma,Służba Zdrowia, Polski Serwis Naukowy, Medicina Futura, Softy.pl

  Ciąże bez opieki
Ciąże bez opieki
Olga Sobolewska, mar2007-08-08, ostatnia aktualizacja 2007-08-08 20:51

Nawet co czwarte-piąte dziecko w Polsce zaraz po urodzeniu wymaga pomocy lekarskiej. Rośnie też liczba zagrożonych ciąż. Specjaliści alarmują: Wciąż za mało opiekujemy się przyszłymi matkami

Lekarze zajmujący się kobietami "przy nadziei" i noworodkami ostrzegają: Przybywa kobiet, u których ciąża przebiega nieprawidłowo i wymagają stałej opieki lekarskiej; coraz więcej jest też noworodków, które pozostają w szpitalu - wcześniaków i dzieci z wadami rozwojowymi. - To duży problem, ale nie jestem w stanie określić skali. W mojej klinice dotyczy to 25 proc. kobiet - mówi prof. Ryszard Lauterbach, kierownik Kliniki Neonatologii Collegium Medicum UJ. - Z roku na rok jest coraz gorzej - potwierdza prof. Krzysztof Sodowski, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Rudzie Śląskiej. - Nie dziwi mnie, że nikt nie jest w stanie określić skali zjawiska - podsumowuje Anna Otffinowska, prezes fundacji Rodzić po Ludzku. - Ministerstwu Zdrowia statystyki kiepsko wychodzą.

Rutynowa wizyta

Jakie są przyczyny? - Nie widzielibyśmy w tym nic nienormalnego, gdyby (jak w Europie) ilość takich przypadków zwiększała się z powodu dokładniejszego wykrywania wad u dzieci - mówi prof. Krzysztof Sodowski. Postęp światowej medycyny jest tak szybki, że lekarze są w stanie zdiagnozować chorobę i rozpocząć leczenie dziecka jeszcze w czasie ciąży.

Jednak nie w Polsce. U nas wykrywa się zaledwie 15 proc. wad podczas życia płodowego.

- Kobietą w ciąży prawie nikt się w naszym kraju nie interesuje - uważa prof. Grzegorz Bręborowicz, szef Kliniki Perinatologii i Ginekologii poznańskiej AM. - I to jest największy dramat.

- W ministerstwie czy NFZ nikt nie kontroluje, co się dzieje z kobietą w ciąży - dodaje Anna Otffinowska. - Dostanie się do lekarza z przychodni graniczy z cudem. Uświadomione kobiety wybierają prywatne gabinety.

Ania z Katowic, mama dwuletniego Kuby, opowiada nam: - Jeśli już uda ci się dostać na wizytę, to jest ona najczęściej szybka i rutynowa. Lekarz zbywa cię. Nie ma szansy na jakikolwiek kontakt z ginekologiem z przychodni poza godzinami jego urzędowania, a przecież nawet jeśli ciąża przebiega bez powikłań, nigdy nie wiesz, czy coś się nie wydarzy.

Źle w dużych miastach

Specjaliści alarmują: Jeśli lekarz nie poinstruuje kobiety, co powinna robić i jak się zachowywać w czasie ciąży, automatycznie rośnie ryzyko. Takie niedomówienie to największy grzech polskiego położnictwa. Najprostszy przykład: Jeżeli na początku ciąży mama nie będzie łykać kwasu foliowego, znacznie wzrośnie prawdopodobieństwo, że noworodek urodzi się z wadą cewy nerwowej. To zespół ciężkich, często śmiertelnych schorzeń. - W Polsce są jednymi z najczęstszych - potwierdza prof. Anna-Latos Bieleńska z Polskiego Rejestru Wrodzonych Wad Rozwojowych. - Notujemy ich średnio aż 8,61 na 10 tys. żywych urodzeń, a w Europie jest ich zaledwie 2,97.

Kiedyś dobrze funkcjonował program zapobiegania wrodzonym wadom cewy nerwowej, ale ministerstwo zabrało na niego pieniądze.

To nie koniec. - W Polsce najwięcej dzieci z wadami rodzi się w dużych miastach, a ich matkami są zazwyczaj kobiety o podstawowym wykształceniu - mówi prof. Anna-Latos Bieleńska. Bez bezpłatnej pomocy ginekologa i położnika nie zrobią nic, by urodzić zdrowe dziecko.

I tu znów państwo nie pomaga - zamknięto system bezpłatnych szkół rodzenia. Powód identyczny - brak środków.

Co na to wszystko Ministerstwo Zdrowia? Odsyła do krajowego konsultanta w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Jednak prof. Stanisław Radowicki problemu nie dostrzega. - W kraju systematycznie zwiększa się ilość porodów, dlatego naturalnym jest, że zwiększa się ilość komplikacji podczas ciąży czy przy porodzie - bagatelizuje.

- A jeśli chodzi o opiekę nad kobietami w ciąży, to mają one zapewnione wszystkie potrzebne świadczenia. Nie wiem, gdzie problem.

Artykuł

  Witajcie w starej bajce
Ponad połowa rynku usług zdrowotnych w Polsce jest już w rękach niepublicznych

Prywatne podmioty wypierają państwowe usługi w kolejnych sektorach medycyny. Prywatni lekarze dominują w poradach specjalistycznych, prywatne ośrodki wykonują połowę dializ, nawet pogotowie ratunkowe powoli się reformuje.
Prywatna służba zdrowia w Polsce

Prywatna służba zdrowia w Polsce

RAPORT

Prywatyzacja usług medycznych - nawet bez zablokowanej przez polityków ustawy, która miała pozwalać na przekształcenia - staje się faktem. Giełdowa spółka EMC Instytut Medyczny podpisała umowę z władzami Katowic i będzie prowadzić szpital geriatryczny. W grudniu Centrum Medyczne Mavit, specjalizujące się w okulistyce, wygrało przetarg - także w Katowicach - na sprywatyzowanie specjalistycznego szpitala laryngologicznego. Wiosną pierwszych pacjentów zamierza przyjąć największy w Polsce prywatny szpital wybudowany przez sieć medyczną Medicover.

- To nieunikniony kierunek. Prywatny właściciel zawsze będzie lepiej zarządzał kosztami, majątkiem i lepiej dbał o pacjenta - mówi Piotr Gerber, prezes zarządu EMC Instytut Medyczny.

Autorzy raportu o finansowaniu

ochrony zdrowia w Polsce wskazują na stale rosnące wydatki na prywatną służbę zdrowia. Według ich wyliczeń przekroczyły już one poziom 17 mld zł rocznie, co stanowi około 30 proc. łącznych wydatków na ochronę zdrowia. W kraju działa już niemal 110 tys. niepublicznych gabinetów, poradni i oddziałów.

Prywatne firmy chętnie przejmują obszary do niedawna zarezerwowane dla państwowych zakładów opieki zdrowotnej. Taka prywatyzacja nie polega na wyprzedawaniu narodowego majątku, czego obawia się opozycja, a leczenie w niej pozostaje bezpłatne. Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje usługi niezależnie od formy własności placówki

. W tym roku NFZ wyda na podstawową opiekę zdrowotną 6,2 mld zł, a na leczenie szpitalne aż 25 mld zł.

W Polsce działa 700 publicznych szpitali i około 120 szpitali prywatnych. Szacuje się, że w tym roku prywatne szpitale wykonają około 10 proc. wszystkich hospitalizacji. Półtora roku temu wskaźnik ten ledwo przekraczał 1 proc.

Obok nich funkcjonuje również 67 szpitali już niepublicznych, ale też nieprywatnych, lecz samorządowych, które przekształciły się w spółki prawa handlowego. W branży mówi się o planach przekształcenia kilkudziesięciu kolejnych.

W placówkach prywatnych udziały należą wyłącznie do prywatnych inwestorów, natomiast w szpitalach samorządowych najczęściej udziałowcem większościowym jest podmiot publiczny, np. powiat. Tak jest w ponad 82 proc. przypadków. Tylko w 9 proc. niepublicznych placówek udziałowcami są również podmioty prywatne. W 11 proc. właścicielem jest miasto.

- Możliwość przekształcenia szpitala w spółkę istnieje w naszym kraju od lat - przypomina Andrzej Mądrala z Mavit.

Zapisy w nowej ustawie wprowadzały obligatoryjność i znaczne przyspieszenie procesu takiego przekształcenia od tego roku. Na zmiany rząd dawał dwa lata, w czasie których placówki

publiczne miały przeprowadzić restrukturyzację i spłacić długi szacowane łącznie na około 30 mld zł. Ustawa jednak została zablokowana przez opozycję.

- Zaraz po przejęciu jesteśmy w stanie obniżyć koszty funkcjonowania nawet o 50 proc. Prywatyzacja musi jednak odbywać się na uczciwych zasadach. Właściciele szpitali, oddając oddziały w prywatne ręce, muszą zagwarantować inwestycje na odpowiednim poziomie - podkreśla Andrzej Mądrala.

Rynek prywatnych usług to nie tylko szpitale. W porównaniu z ostatnimi latami zwiększył się udział prywatnych laboratoriów w rynku badań. Według Jacka Narzekalaka, dyrektora marketingu spółki Synevo, która przejmuje obsługę szpitalnych laboratoriów, prywatny sektor wykonuje już ok. 33 proc. wszystkich testów.

- Z 1,5 tys. wszystkich laboratoriów ok. 600 jest już w prywatnych rękach - mówi Jacek Narzekalak.

Według szacunków usługi diagnostyczne warte są prawie 2 mld zł rocznie.

Na podobnych warunkach współpracują ze szpitalami prywatne stacje dializ, tzw. sztuczne nerki. Z ich usług korzysta ponad 50 proc. z 15-16 tys. dializowanych pacjentów. Niemiecki Fresenius, największa w Polsce firma w tym sektorze, prowadzi stacje dializ już w 34 miastach, także poradnie i oddziały

nefrologiczne.

- Z poszczególnymi szpitalami podpisujemy umowy na 10-20 lat. W tym czasie zwrócą się nasze inwestycje w obiekty i sprzęt, a partner zarobi na opłatach za wydzierżawienie nam obiektu - mówi Marta Andrzejewska reprezentująca Freseniusa.

Prywatne firmy wchodzą nawet do sektora transportu sanitarnego. Obok największej w branży duńskiej firmy Falck, która posiada ponad 200 własnych karetek i już prowadzi w Polsce kilkanaście z prawie 400 istniejących stacji pogotowia ratunkowego, powstają także mniejsze firmy lokalne.

Źródło: GP
Artykuł z dnia: 2009-01-21
Autor: Maciej Szczepaniuk

  Oddziały Poradnie leczenia niepłodności
Kochani
W załączeniu przesyłam listę poradnii leczenia niepłodności, które mają podpisana umowę z NFZ. Informacje ściągnęłam ze stron regionalnych NFZ oraz dzwoniąc osobiście. Brakuje mi tylko wiedzy o oddziale Małopolskim i Kujawsko Pomorskim. Jesli chodzi o odział Lubuski to mam klinikę, która podpisała umowę na 2006 natomiast danych na 2007 nie posiadam. Jak bedę miała więcej informacji to doślę. Może komuś kto ma problemy przyda się moja robótka. Z góry zaznaczam, iz kliniki w ramach NFZ nie wykonują zabiegów InVitro. Mozecie co najwyżej liczyć na badania specjalistyczne oraz w niektórych przypadkach inseminacje. Odezwę sie jeszcze i przyśle ciekawostki w temacie. Powodzenia!

Dolnośląski
Wrocław Akademicki Szpital Kliniczny Im. Jana Mikulicza-Radeckiego ul. Dyrekcyjna 5/7 tel.: /71/3282532
Lubelski
Lublin Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 1 w Lublinie ul. Staszica 16
Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki Im. Jana Bożego Ul. Biernackiego 9
Lubuski
Gorzów Wlkp Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki ul. Walczaka 42 Poradnia Leczenia Niepłodności (kontrakt na 2006)
Łódzki
Łódź Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Centrum Leczenia Niepłodności GAMETA
PORADNIA LECZENIA NIEPŁODNOŚCI ŁÓDŹ LESZCZYŃSKIEJ 20 O-42-645-77-77
SALVE ZAKŁAD OPIEKI ZDROWOTNEJ SP. Z O.O. PORADNIA LECZENIA NIEPŁODNOŚCI ŁÓDŹ A. STRUGA, 3 042 633 56 61
Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki PORADNIA LECZENIA NIEPŁODNOŚCI Łódź Rzgowska 281/289 271-11-56
Mazowiecki
Warszawa Szpital Kliniczny im. Księżnej Anny Mazowieckiej ul. Karowa 2,
Instytut Matki i Dziecka ul. Kasprzaka 17A
Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki ul. Cegłowska 80
Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus CLO pl. Starynkiewicza 1/3
Poradnia Leczenia Niepłodności Warszawa , ul. Pl. Starynkiewicza 1/3 Tel. (22) 502-15-69
Poradnia Leczenia Niepłodności Warszawa , ul. Fieldorfa 40 Tel. 22 879 92 09
Radom Poradnia Leczenia Niepłodności ul.Aleksandrowicza5 tel 048 361 31 15 przy Wojewódzkim szpitalu Specjalistycznym
Warmińsko Mazurski
Olsztyn Poradnia Leczenia Niepłodności przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie, przy ul. Żołnierskiej 18, tel. (089) 538 62 33
Wielkopolski
Poznań Poradnia Leczenia Niepłodności przy Gin.Poł Szpitalu Klinicznym Akademii Medycznej Jeżyce Polna 33 061 8419 311
Podkarpacki
Rzeszów Poradnia Ginekologiczna ul. Warzywna 3
Pomorski
Gdańsk Poradnia Leczenia Niepłodności Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej INVICTA Gdańsk Podwale Grodzkie 2 76-314-76,328-32-38
Poradnia Leczenia Niepłodności Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 1 Akademickie Centrum Kliniczne Akademii Medycznej w Gdańsku DĘBINKI 7 349-22-22
Śląski
Bytom Szpital Specjalistyczny Nr 2 w Bytomiu, Batorego 15 tel. (33)7861400
Katowice Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej SIGMA -BI Batorego 18 tel. (32)3897085
Wojewódzki Zespół Ochrony Zdrowia Matki, Dziecka i Młodzieży w Katowicach Powstańców 31 tel. (32)6032557
NZOZ VITA-MED Ziołowa 45/47 tel. 601500444
Częstochowa Wojewódzki Zakład Opieki Zdrowotnej nad Matką, Dzieckiem i Młodzieżą w Częstochowie Sobieskiego 7A tel. (34)3606132
Tarnowskie Góry Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej SANTI-MED Sp.z o. o. W Tarnowskich Górach Miarki 8/1 tel. (32)2858762
Wielospecjalistyczny Szpital Powiatowy im dr Bronisława Hagera w Tarnowskich Górach Pyskowicka 47-51 tel. (32)2854273
Świętokrzyski
Kielce Poradnia Leczenia Niepłodności przy Świętokrzyskie Centrum Matki i Noworodka Szpital Specjalistyczny PROSTA 30 (41) 3618525
Zachodniopomorski
Koszalin Szpital Wojewódzki Im. M. Kopernika w Koszalinie Por Andrologii i leczenia niepłodności CHAŁUBIŃSKIEGO 7, tel. 34-88-355
Szczecin Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 1 Im. Prof. Tadeusza Sokołowskiego UNII LUBELSKIEJ 1, tel. 091 4253002
[/b]

[ Dodano: 2007-05-28, 15:05 ]

  Wybory samorządowe za pasem
Witam!

Dziękuję Państwu za przeczytanie mojego listu. Odniosę się jednak do kilku kwestji tytułem uzasadnienia:

- wybór placówki leczniczej - w nagłych przypadkach właściwie go brak - wspomniane "pogotowie" odprawiło mnie na "ostry" dyżur który jest SM nr 1.

- z tym rzucaniem dziećmi to moja interpretacja "zabawy" dzieci, która się źle skończyła. Wymagam od starszej córki więcej odpowiedzialności i przewidywania skutków "różnych zabaw" - i brak tych cech oceniłem surowo nazywając rzecz "rzucaniem" /dzieci się przepychały/. Kto ma lub miał dzieci to wie wychowanie ich to wielkie wyzwanie - sterowanie materią nieprzewidywalną.

- jakość usług - nie tak dawno doznałem urazu ręki. Boję się lekarzy /raczej ich niewiedzy/ więc potraktowałem to jako stłuczenie, którego to objawy powinny za parę dni ustąpić. Na następny dzień w oczach mego pracodawcy ręka była grubsza od mojej nogi – nakazał natychmiast zawieść mnie do ZOZ-u – był to „Medicor”. Tam dość szybko zrobiono mi prześwietlenie rtg i okazano lekarzowi. Spokojny starzec podniósł kliszę i ku memu zdziwieniu – cicho zaklął – zmieszany widząc mój wyraz twarzy szybko przeprosił. Zrozumiałem że to jest jednak złamanie. Zapytał - Co z Panem mam zrobić? wręczając kliszę. Wyglądało to dobrze – na ile znam anatomię – ale mina lekarza podszeptywała zupełnie coś innego. Ma Pan złamanie w stawie łokciowym. A więc proszę założyć gips - beztrosko odpowiedziałem. Dobrze, ale musi się Pan zastanowić nad układem ręki – zademonstrował na swojej wyprostowując ją i zginając Czy tak?, czy tak?– to jest ważne bo tak już będzie na całe życie. Zdębiałem -dziadzia chyba coś „pokręciło”. Ten za to spokojnie na kliszy pokazał że mój staw jest cały w kawałkach i jedynie precyzyjny zabieg chirurgiczny może przywrócić mi pełną /częściową/ sprawność ręki. Lekarz wypisał skierowanie do szpitala, wskazanie medyczne /diagnozę/, metodę proponowanego leczenia i wręczył wraz z kliszą rtg. Czas biegł na moją niekorzyść – pomknąłem więc do Szpitala Miejskiego nr 1 – na izbie przyjęć przesiedziałem ponad 2 godziny /obok siedziała „babcia” która miała napady duszności i traciła ciągle przytomność – ratował ją „dziadek” - też ciągle – moje emocje sięgały zenitu - powiedziałem sobie że jak Ona „zejdzie” to poświęcę wszystko aby któregoś z tych ...........odpowiedzialnych za to usadzić. Póki co był wieczór a „personel” medyczny spokojnie, znudzony snuł się po korytarzu. „Babcia” przeżyła. Straciłem wiarę w to że tu ktoś mi chce pomóc – postanowiłem to sprawdzić. Lekarzowi dałem tylko kliszę rtg – ten rzucił niedbale wzrokiem i zarządził pielęgniarce przygotowanie formy i gipsu a mnie rozebranie się do „połowy”. W czasie gipsowanie zadałem pytanie „lekarzowi” Czy nie ma wątpliwości co do wskazania medycznego i podjętych środków. Bez wahania upomniał mnie że to On jest LEKARZEM a nie ja i wie co robi. Na takie dictum brak jakiegokolwiek votum. Wstałem i pokazałem dokumenty jakie otrzymałem o poprzedniego lekarza. Myślicie Państwo że się „zmieszał” – nic a nic. Powiedział - Dobrze idzie Pan oddział zrobimy operację./????/
/pomyślałem –„slow down” - zabijesz świnię a za człowieka będziesz siedział/. Nie skorzystałem jednak z tej propozycji – wyleczyłem się w innej placówce /dzięki koneksjom –niestety/
To dość młody chirurg i niestety wciąż pracuje w tym szpitalu.

Nie wiem jak Państwo ale ja w tym szpitalu postaram się już nigdy nie gościć. Jeden raz to przypadek, ale dwa razy pod rząd to już norma.

- reorganizacja izby przyjęć była tak kosztowna jak nieskuteczna a nawet szkodliwa. Poza tym że wygląda o „niebo” lepiej funkcjonuje tak samo a w sytuacjach natłoku „zdarzeń” wpada w chroniczną dysfunkcję /zmniejszono ilość stołów zabiegowych z dwóch do jednego/

- plan P.Frankiewicza przynosi jedynie efekty finansowe dla budżetu Miasta natomiast w sposób rażący ogranicza ilość i „głębokość” usług medycznych w naszym mieście. Jeździmy coraz częściej się leczyć do Zabrza, Bytomia, Katowic..... Efektem będzie co raz mniejsza kontraktacja i obejmująca węższy zakres usług wykonywanych dla NFZ tu. Będziemy jeszcze częściej szukać pomocy w innych miastach – nota bene - dużo biedniejszych niż Gliwice ale prezydenci tych miast mają to czego nasi nie mają – serce.

Pozdrawiam „Horsky”

  wszystko i nic - misz masz
Tu nie rób badań mammograficznych
Co czwarta poradnia mammograficzna, która wykonuje badania piersi w ramach programu profilaktycznego finansowanego przez NFZ, nie przeszła tzw. audytu klinicznego.
Co czwarta poradnia mammograficzna, która wykonuje badania piersi w ramach programu profilaktycznego finansowanego przez NFZ, nie przeszła tzw. audytu klinicznego. Co to oznacza? Podczas kontroli ustalono, że w wymienionych niżej ośrodkach mogły być nieprawidłowo wykonywane zdjęcia mammograficzne np. były nieostre i niepokazujące wszystkich zmian chorobowych. Dodatkowo lekarze z tych ośrodków nie umieli ocenić prawidłowo stanu zdrowia pacjentki.

W takiej sytuacji nie mamy pewności, że poradnia rzeczywiście jest w stanie wykryć podczas badania raka piersi. Poniżej przedstawiamy więc listę placówek, które nie spełniały wymogów stawianych przez Ministerstwo Zdrowia. Zestawienie powstało na podstawie raportu Centralnego Ośrodka Koordynującego Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi - www.profilaktykaraka.coi.waw.pl

Będzin Powiatowy ZZOZ
(....)
Dąbrowa Górnicza NZOZ Poliklinika Dąbrowska
(....)
Katowice SP Centralny Szpital Kliniczny ŚLAM
Katowice Śląskie Centrum Osteoporozy
(...)
Ruda Śląska SP ZOZ Przychodnia Specjalistyczna
(...)
Sosnowiec SPZZOZ "Szpital Miejski" w Sosnowcu
Sosnowiec Z-d Lecznictwa Ambulatoryjnego
(...)
Kolejna kontrola Centralnego Ośrodka Koordynującego Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi polegała na sprawdzaniu samych mammografów. Poniżej publikujemy listę ośrodków, w których urządzenia te były niesprawne i nie powinny być na nich wykonywane badania.
(...)
Wodzisław Śląski, Niepubliczny Zakład Diagnostyki Schorzeń Sutka i Osteoporozy ABE s.c.
(...)"



Źródło: Metro
www.emetro.pl
Stron jest 6 z wymienionymi szpitalami, wybrałam te najbliżej nas.

a tak pisze o tym GW:
Zeszłoroczna kontrola poradni mammograficznych, które realizują opłacany przez NFZ Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi, pokazała, że co trzecia z nich nie diagnozuje właściwe nowotworów. Ministerstwo Zdrowia przez rok szkoliło specjalistów i naprawiało sprzęt. Efekt - co czwarta poradnia ciągle nie zdaje egzaminu.
Raport, który znalazł się wczoraj na stronie Centralnego Ośrodka Koordynującego, pokazuje, że najwięcej problemów z badaniami i ze sprzętem mają poradnie w woj. lubelskim i zachodniopomorskim (co druga ma źle działający sprzęt), mazowieckim oraz w świętokrzyskim (dwie na pięć skontrolowanych poradni). W sumie na ponad 280 placówek aż 67 nie przeszło kontroli.

Te wyniki nie robią wrażenia na Funduszu. - NFZ ma własne kryteria przy podpisywaniu kontraktów, które zapewniają odpowiednią jakość świadczeń medycznych. Wyników kontroli nadzoru specjalistycznego [czyli właśnie audytu] wśród tych wymogów nie ma - twierdzi Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ.

I dlatego wiele z oddziałów Funduszu podpisało umowy nawet z poradniami, które nie potrafią skutecznie wykrywać raka.

- Będziemy oczekiwać od wojewódzkich oddziałów Funduszu, aby zadbały o poprawę jakości badań - kontynuuje enigmatycznie Troszyński gdy domagamy się interwencji. - Jeżeli to nie pomoże, trzeba będzie rozważyć zerwanie kontraktów z kiepskimi ośrodkami - mówi. Ale jak miałoby się to odbyć i kiedy - nie potrafi powiedzieć.

Pomysłu nie ma też Ministerstwo Zdrowia. - Dotarło do nas dopiero część danych, czekamy na ich uzupełnienie. Ale wystąpiliśmy do NFZ o informację, jak oddziały wykorzystały wiedzę z raportów - mówi Jakub Gołąb, rzecznik resortu, i podsuwa nowy trop: - Może problemem może powinien zająć się główny inspektorat sanitarny?

Wyniki raportu przekazaliśmy wczoraj Wandzie Nowickiej, przewodniczącej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny: - To, co dzieje się po raz kolejny wokół mammografów, to skandal i próba zamiecenia całej sprawy pod dywan. To nie do pomyślenia, że NFZ ma świadomość niskich standardów wykonywanych badań i godzi się na to. Pacjentka takiej poradni ma prawo domagać się odszkodowania od NFZ - mówi Nowicka.

O stanowcze działania apelowała w "Metrze" (kiedy w ubiegłym tygodniu pisaliśmy o niepełnych wynikach kontroli) prezydentowa Maria Kaczyńska. - Ministerstwo Zdrowia powinno jak najpilniej znaleźć takie rozwiązanie, by sprzęt do wykonywania badań był sprawny i gwarantował dobre wyniki. W przeciwnym razie mammografie będą marnowaniem publicznych pieniędzy i szkodzeniem zdrowiu - powiedziała.

Postępowanie wyjaśniające zapowiada Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Niestety, podobna interwencja po raporcie z 2007 r. zakończyła się jedynie na wymianie korespondencji między urzędami.


wiadomosci.gazeta.pl

  Medycyna - rozwój, nowe oddziały itp.

Wyleczą serce na miejscu

Anna Roży, 03-11-2006

Zespół już jest skompletowany, specjaliści wybierają sprzęt - a to oznacza, że od stycznia skomplikowane sercowe zabiegi będzie można robić w Kielcach. Przygotowanie do otwarcia pierwszego w regionie oddziału kardiochirurgii są na ostatniej prostej.

- Przez kilka miesięcy prowadziłem rozmowy z różnymi specjalistami. Mogłem tu liczyć na pomoc ministra Zbigniewa Religi i udało się. Od 1 stycznia umowy o pracę podpisze z kilkoma specjalistami kardiochirurgami. Byli na miejscu. Dokładnie obejrzeli naszą placówkę i przygotowali listę sprzętu, który powinniśmy zakupić. Lekarze, którzy poprowadzą nasz oddział, pochodzą z Krakowa. To są bardzo dobrzy fachowcy - mówi Jan Gierada, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, któremu podlega Świętokrzyskie Centrum Kardiologii.

Dyrektor jest już również "po słowie" z anestezjologiem kardiochirurgicznym oraz perfuzjonistą (specjalista zajmujący się m.in. przygotowaniem sprzętu, który nadzoruje krążenie pozaustrojowe). Pracę z WSZ podpiszą również nowe pielęgniarki. - Dwie będą asystowały przy operacjach, zatrudnimy też pielęgniarkę oddziałową - zapowiada dyrektor Gierada.

Na razie oddział kardiochirurgii będzie składał się z bloku operacyjnego, jednej sali, w której będzie miejsce dla sześciu pacjentów, oraz separatki.

Szpital rozpoczął już przygotowania do zakupu sprzętu. - Potrzebujemy ponad 4 mln zł. Z naszych danych wynika, że za nadwykonania z NFZ powinniśmy otrzymać około 2 mln zł i przeznaczymy je na ten cel - informuje Gierada.

W ubiegłym roku ponad 450 osób z naszego województwa przeszło zabiegi kardiochirurgiczne. - Podobnie było w latach poprzednich - informuje dyrektor.

Potwierdzają to dane ze Świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Pacjenci ze świętokrzyskiego najczęściej wyjeżdżali właśnie na zabiegi kardiochirurgiczne i skomplikowane laryngologiczne. Wybierali ośrodki w Krakowie, Aninie, Katowicach i Łodzi.

Oddział, który zacznie działać w styczniu, będzie jednym z elementów mającego w przyszłości powstać ośrodka kardiochirurgicznego. Plan jego rozwoju jest już prawie gotowy. Dyrekcja szpitala chce na ten cel uzyskać pieniądze m.in. z Unii Europejskiej. Planowana jest budowa nowego pawilonu lub nadbudowa dwóch kondygnacji nad już istniejącymi pomieszczeniami. Wszystko miałoby kosztować około 25 mln zł.

Rzucił pracę, by organizować oddział w Kielcach

Rozmowa z Mirosławem Mussurem*

Anna Roży: Dla Kielc porzuca Pan Białystok?
Mirosław Mussur: Tak, już rzuciłem pracę. Musiałem to zrobić, bo trzeba się zająć organizacją oddziału w Kielcach. Do tej pory pełniłem obowiązki kierownika kliniki kardiochirurgii w Białymstoku. Byłem też konsultantem wojewódzkim w tej dziedzinie. Kiedy przyszedłem do kliniki, oddział był zadłużony. Udało mi się wyprowadzić go na prostą. Bardzo dobrze działa, pracuje tam dobry zespół. Kształciłem młodych ludzi. Pod moja opieką przeprowadzili ponad 100 operacji.

U nas musi Pan zaczynać wszystko od nowa?
- Obejrzałem Świętokrzyskie Centrum Kardiologii i jestem pod wrażeniem tego ośrodka. Śmiało można powiedzieć, że spełnia europejskie standardy. Placówka nie jest zadłużona. Mam nadzieję, że dyrektorowi Gieradzie uda mu się spełnić obietnicę i rozbuduje oddział. Na początku na oddziale, który zacznie działać na początku przyszłego roku, będzie można zoperować około 300 osób. Chciałbym, żeby w świętokrzyskim pacjenci nie musieli czekać w kolejce na zabiegi kardiochirurgiczne. Już rozpoczęliśmy rozmowy z firmami, które miałyby dostarczyć sprzęt. Wkrótce zostaną ogłoszone przetargi.

Rozmawiała Anna Roży

*doc dr nauk medycznych Mirosław Mussur pełnił obowiązki kierownika kliniki kardiochirurg AM w Białymstoku, od 1 stycznia będzie jednym z pracowników oddziału kardiochirurgii w Świętokrzyskim Centrum Kardiologii

  Hospicjum
Możemy pomóc Hospicjum Cordis
( Agata Pustułka - POLSKA Dziennik Zachodni )

Hospicjum Cordis w Mysłowicach daje opiekę, tym którzy odchodzą. Trudno przecenić jego rolę. Dlatego tak niepokojąco zabrzmiała niedzielna informacja, że jego przyszłość jest zagrożona.

Na szczęście wczoraj okazało się, że Hospicjum Cordis może ubiegać się o unijne środki na przebudowę budynku przy ul. Teofila Ociepki 2 w Katowicach, dokąd zamierza się przenieść. Wniosek hospicjum będzie prawdopodobnie rozpatrywany jesienią.

Dr Jolancie Markowskiej szefowej Hospicjum spadł ciężar z serca. W niedzielę po przeczytaniu na stronach internetowych Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego, że z UE będą dofinansowywane tylko publiczne zakłady opieki zdrowotnej, była załamana, bo taka decyzja przekreśliłaby marzenia o powstaniu nowego domu hospicyjnego. Jest przecież Hospicjum niepublicznym zoz-em. - A nas goni czas - mówi dr Markowska. - Ze starej siedziby trzeba się wyprowadzić do 2012 roku. Kończy się dzierżawa. Budynek nie spełnia warunków sanitarnych.

Wczoraj sprawa wyjaśniła się. - Zgodnie z wcześniejszym planem rozpisujemy drugi konkurs dla placówek ochrony zdrowia, w którym do wzięcia jest 15 mln euro. Wicemarszałek województwa śląskiego Zbyszek Zaborowski zapewnia, że Hospicjum Cordis może bez żadnych przeszkód brać udział w konkursie i ma wszelkie szanse na uzyskanie unijnego wsparcia. - Koniecznością jest oczywiście przygotowanie bezbłędnego projektu - zaznacza Zaborowski.

Dr Markowska zapowiada, że już w maju rozpoczną się pierwsze prace modernizacyjne w budynku poszpitalnym w Katowicach Janowie, gdzie powstanie nowy dom hospicyjny.

Hospicjum Cordis jest jednym z czterech stacjonarnych hospicjów w województwie śląskim, które utrzymuje się jedynie z kontraktu z NFZ i datków ludzi dobrej woli. Wolontariusze hospicjum pomogli godnie odejść tysiącom chorych, zarówno dorosłych jak i dzieci. Od dwóch lat wiadomo, że hospicjum musi wyprowadzić się z Mysłowic, bo tamtejszy budynek nie spełnia wymogów, a jego dzierżawa wygasa w 2012 roku. Stąd pośpiech, by nową siedzibę przygotować na przyjęcie pacjentów.

Pięć dni temu, 20 lutego, został złożony w Urzędzie Miasta Katowice wniosek o wydanie pozwolenia na budowę wraz z kompletnym projektem architektoniczno-budowlanym. - Inwestycja przebudowy poszpitalnego budynku w Katowicach Janowie na nowy dom hospicyjny wymaga wielu nakładów finansowych, które spoczywają na naszych barkach i tylko dzięki dofinansowaniu ze środków pomocowych UE będzie mogła być w pełni zrealizowana - mówi dr Jolanta Markowska, szefowa hospicjum.

Ze środków unijnych hospicjum zabiega o przyznanie ok. 8 mln złotych. Właśnie kończy przygotowywanie projektu, który zostanie złożony do Komisji Oceny Projektów. - Tak, czy siak z przebudową ruszymy już w maju wydając własne zgromadzone środki, czyli ok. 1 mln złotych, za co mamy nadzieję zmodernizować część ambulatoryjną - wyjaśnia dr Markowska.

Odpowiedzialny za ochronę zdrowia członek zarządu województwa śląskiego Mariusz Kleszczewski uspokaja wszystkich przyjaciół i wolontariuszy Hospicjum Cordis. - Czekamy na bezbłędnie przygotowaną dokumentację i trzymamy kciuki za decyzję ekspertów, którzy będą go opiniowali - mówi. Przypomina też, że w 2009 roku zarząd województwa zdecydował się na wsparcie działalności hospicjów kwotą 148 tysięcy złotych, co zdarzyło się po raz pierwszy. - Oczywiście to kropla w morzu potrzeb, ale krok w dobrą stronę - ocenia.

Każdy z nas może pomóc Hospicjum Cordis.

Wszystkich ludzi szczerego serca prosimy o wpłaty na podane poniżej konta:
Wsparcie bieżącej działalności: BPH I Oddział w Mysłowicach
nr konta: 89 1240 4315 1111 0000 5300 6941
Wsparcie budowy nowego domu: BPH I Oddział w Mysłowicach
nr konta: 54 1240 4315 1111 0000 5296 9450

( Agata Pustułka - POLSKA Dziennik Zachodni )

  AFERY PONAD PODZIAŁAMI :-(((
Sośnierz prowadził działalność bez zezwolenia
TVN24
Andrzej Sośnierz prowadził działalność ubezpieczeniową bez wymaganego zezwolenia - orzekł Sąd Rejonowy w Katowicach.


Uznał byłego dyrektora Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych, a obecnie posła Prawa i Sprawiedliwości, za winnego, ale warunkowo umorzył wobec niego postępowanie.

Sośnierz ma wpłacić tysiąc złotych na cel społeczny i pokryć koszty procesu. Wyrok nie jest prawomocny. Sośnierz się z nim nie zgadza i zapowiada apelację. Sprawa dotyczy spółki Śląska Opieka Medyczna (ŚOM), której prezesem Sośnierz był w latach 2003-2005. Według prokuratury, firma ta prowadziła działalność ubezpieczeniową bez wymaganego zezwolenia. Zdaniem obrony, ŚOM nie prowadziła działalności ubezpieczeniowej, a jedynie abonamentową na wybrane usługi medyczne, a podobnie działa wiele firm w Polsce. Oskarżyciel wnosił o ukaranie Sośnierza grzywną w wysokości 2 tys. zł. Obrona wnosiła o uniewinnienie.

"Sąd uznał, że wina oskarżonego nie budzi wątpliwości. Oskarżony, prowadząc działalność gospodarczą, zawierał umowy będące umowami ubezpieczenia. Oferował więcej niż umowa ubezpieczenia przewiduje zwyczajowo, ale to, że chciał walczyć o klienta, proponował szerszy zakres usług, w żaden sposób nie wykluczało faktu, że umowy, które zwierał, miały charakter umowy ubezpieczenia" - powiedziała sędzia Marta Małachowska uzasadniając wyrok.

Według sądu, podpisywane z klientami umowy były tożsame z umowami ubezpieczenia, mimo różnic w nazewnictwie. Na to zaś - podkreślił sąd - konieczna jest zgoda ministra finansów. Nie rejestrując takiej działalności, Sośnierz złamał ustawę o działalności ubezpieczeniowej - uznał sąd w poniedziałkowym orzeczeniu.

"Umowa ta (abonamentowa - PAP) jest kontraktem nienazwanym. Polski system prawa cywilnego nie przewiduje tego rodzaju umowy, nie zna takiej nomenklatury. Sąd dokonując porównania tych umów, które zawierał oskarżony ze swoimi klientami, z umową jaką znamy pod pojęciem umowy ubezpieczenia, doszedł do wniosku, że obie te umowy są de facto równoległe" - tłumaczyła sędzia.

Przypomniała, że wysokość abonamentu - jak składka ubezpieczeniowa - była uzależniona od wieku klienta ŚOM, jego stanu zdrowia, trybu życia, wykonywanej pracy. Zaznaczyła, że zakres usług oferowanych w abonamencie był bardzo podobny do działalności ubezpieczeniowej. "Zdaniem sądu, podobieństwo jest aż nadto oczywiste" - podkreśliła sędzia Małachowska.

Sąd umorzył postępowanie wobec Sośnierza na dwuletni okres próby. Na wymiar kary miały wpływ "warunki i właściwości osobiste" oskarżonego. Warunkowe umorzenie postępowania, zdaniem sądu, było "wysoce celowe i wskazane".

"Oskarżony nie jest osobą zdemoralizowaną, nie jest osobą, która wykracza notoryczne w różny sposób poza granice porządku prawnego. Jest osobą zajmującą wysoką pozycję społeczną, ma wykształcenie, ma pracę, jest w stanie sam się utrzymać" - uzasadniała sędzia.

Sąd przyjął, że sam fakt prowadzenia przeciwko Sośnierzowi postępowania i uznanie go za winnego był "wystarczającą dolegliwością, która w sposób istotny wpłynie na to, by oskarżony w przyszłości unikał jakichkolwiek konfliktów z prawem".

Po wyroku Sośnierz powiedział, że jest zadowolony z umorzenia postępowania. "Z drugiej strony uważam, że sprawa została oceniona błędnie i będziemy apelowali" - zaznaczył.

"To by znaczyło, że kilkaset firm abonamentowych w Polsce powinno przestać działać. Umowy zawierane przez ŚOM nie różniły się od umów zawieranych przez inne firmy abonamentowe w Polce" - podkreślił.

Pytany, czy orzeczenie sądu będzie przeszkodą na drodze do objęcia przez niego kierownictwa w Narodowym Funduszu Zdrowia, odpowiedział: "To nie ja będę o tym decydował".

Andrzej Sośnierz nie po raz pierwszy zasiadł na ławie oskarżonych. W październiku ubiegłego roku katowicki Sąd Okręgowy uniewinnił go od zarzutu niegospodarności w czasach, kiedy kierował Śląską Regionalną Kasą Chorych.

Według prokuratora, Sośnierz naraził Kasę na 3,3 mln zł strat, bo zaniechał poszukiwania reklamodawców, chętnych do ogłaszania się na wprowadzonych przez Kasę chipowych kartach ubezpieczenia zdrowotnego, które na Śląsku zastąpiły tradycyjne książeczki zdrowia. Prokuratura, która żądała dla Sośnierza dwóch lat więzienia w zawieszeniu, grzywny oraz zakazu sprawowania stanowisk w oddziałach NFZ przez trzy lata, złożyła apelację.

W ostatnich wyborach Sośnierz startował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej. W okręgu katowickim uzyskał najwyższe poparcie - ponad 54 tys. głosów. Na początku tego roku, po konflikcie z politykami PO, wstąpił do klubu PiS. Przed wyborami jego nazwisko wymieniano wśród kandydatów na stanowisko ministra zdrowia, a później szefa NFZ.

O tym, że Sośnierz ma zostać szefem NFZ, prasa pisała po raz kolejny przed kilkoma dniami.

VIDE: http://wiadomosci.onet.pl/1322525,11,item.html

  Paski za 1gr
Na co nie wpadną i tak zapłacimy, bo wyboru nie ma i oni o tym wiedzą, wiec z czystym sumieniem będą nas drenować. Potem powiedzą, ze jako rząd dbają o obywateli i wszyscy bedą zadowoleni.

A paski bez promocji kosztują 54 zł.



Witam! jak to z paskami bywa- apteka dawając je po 1 groszu jest na MINUSIE- robi to w ramach promocji bo robia tak inni i nie chce stracić klientów- ale jest to niedochodowa czynność - na insulinie też przeważnie sobie apteka nie odbije jak to ktoś z Was nazwał bo cena 14 i niżej humulin i mixtardów to też prawie na minusie - dodam że cenna netto ok 106 zł plus VAT 7% wiec ...mozna sobie policzyć- na sprawę trzeba spojrzeć nie tylko przez pryzmat który was najbardziej interesuje czyli najniższych cen leków...

Chodzi o to ze niektóre apteki mając niskie ceny na niektóre leki (dla cukrzyków, astmatyków i inne) jest posądzane o dumping cenowy z jednej strony a o dreżać NFZ z drugiej- czyli za 1 chorego wykupującego 10 op pasków w promocji (ok 500 zł refundcji) płaci każdy z podatników - podobnie z innymi lekami- naczyna sie niestabilna i nieprzewidywalna sprawa finansów w danym wojewódzkim oddziale NFZ i ...zamiast starczyć pieniędzy do konca grudnia ....starcza do konca np. padziernika dla lekarzy- nie ma mozliwości podniesienia konktraktów lekarzom itd ....

Reasumując dzikie promocje apteka wykańczają NFZ- podnosząc refundację w danym rejonie kraju- potem co sprytniejsi wystawiają paski i leki kupione za 1 grosz na aukcjach allegro i innych lub oddają przeterminowane leki kupione na spory zapas do aptek (u mnie pajent oddał 10 op humulin N,R i innych bo lekarz zmienił mu rodzaj insuliny- koszt tego ok 1300 zł - także kosztowały one mnie i ciebie).

apteki i NFZ chcą by paski miały najniższą cenęz możliwych ale .... TO FIRMA nie obniza ceny- bo to jej pasuje- normalna cena 7,5-ktoś taką płacił? jak płaci mniej niech zapyta sie przy wykupywanie skąd taka cena i czy to firma może ją obniżyła? podpowiem ze nie- firma z pewnością nie obniży ceny do ceny nawet 3,2 bo to dla niej spora strata a z pozycji monopolisty moze wszystko... takie też są realia ....

wiem ze te spojrzenie nie jest Wam na rekę- ale ono globalnie drenuje portfele każdego podatnika - chorego na cukrzycę czy nie - i stad reakcja ministerstwa by w miarę ograniczyc taką pazerny, prymitywny marketing (dopłaty do leków, leki za grosz) i ustalić w miarę przejrzyste reguły dla każdego (chorujacego w Poznaniu, Katowicach czy Gdańsku)- moze jak w innych krajach padnie propozycja spisu leków zalecanych w pierwszej kolejności (tzn receptariusz) by lekarze nie wpisywali tych najdroższych mając np. jakiś cichy układ z firmami ... dużo jest do zrobienia ...miejmy nadzieję ze firmy też mają na uwadze portfel pacjenta i beda skłonne obniżyć np. cenę pasków i innych leków- moze wpływ organizacji pacjentów (Polskie Towarzystwo Diabetyków?!) na np cenę insulin? moze takie głosy by sie tez w tej dyskusji przydały- choć to moze będzie dziwne(albo SKANDALICZNE) skoro wiele firm sponosoruje w/w towarzystwo a z drugiej strony by członkowi w/w towarzystwa słali petycje do firm by obniżyła cenę swych insulin przy kolejnej nowelizacji cen i limitów leków- przeważnie jest inaczej niestety- firma nie chce obnizyć ceny ale posłyguje sie towarzystwem, które sle do ministra zdrowia pisma by cen leków nie obniżac! a budżet NFZ nie jest z gumy..... z roku na rok refundacja rośnie....

tak to wygląda z trzeciej strony ....

  Dziecko chore na białaczkę - PROŚBA
Witajcie, jak się niniejszym okazuję żyję i wcale Was nie opuściłem - czuwam w tle nad techniczną stroną działania forum.
Przerywam jednak swoje milczenie jak wierzę w ważnej sprawie. Przyjaciele mojego dobrego kolegi ze Śląska walczą o zdrowie i życie swojego syna.

postanowiłem zatem wykorzystać forum CaperTeam aby i tu umieścić apel rodziców o pomoc.

przygotowana jest prosta strona gdzie znajdziecie wszystkie informacje
http://www.czest.biz/pomoz_maksymilianowi/
sam apel zamieszczę też poniżej

zaznaczam że sprawa nie jest trefna, nie jest z rodzaju łańcuszków, nie ma na celu zorganizowanego u nas na forum zbierania pieniędzy - chodzi o przekazanie tej informacji jak największej liczbie ludzi a jeśli ktoś będzie w stanie i będzie miał ochotę pomóc to zrobi to sam. Można o tym tutaj napisać - można nie pisać.
Lista nazwisk na tej stronie ma na celu tylko uwiarygodnienie tej akcji.

Sprawa jest dramatyczna ale myślę że zrozumiecie że nie chodzi o tanie chwyty za serce, wszelkim osobom które powiedzą że forum kamperowców to nie miejsce na takie akcje powiem tak: może i nie najlepsze ale bardzo dobre - co najwyżej można ignorować temat. Wiem że nie pomoże się wszystkim ale jeśli coś takiego do mnie trafiło nie mogłem pozostawić tego obojętnie.

Może też to być przyczynek do kontynuowania dyskusji nad zorganizowanymi akcjami charytatywnymi na naszym forum.

pozdrawiam serdecznie znajomych i nieznanych mi forumowiczów
Paweł Margas - paf


PROŚBA O WSPARCIE FINANSOWE

Jesteśmy rodzicami 6 letniego syna Maksymiliana. Syn nasz od dwóch lat choruje na białaczkę limfoblastyczną i przebywa w Szpitalu Klinicznym Matki i Dziecka
w Katowicach-Ligocie na Oddziale Chemioterapii.
W obecnej chwili przechodzi ciężką chemioterapię, lecz nie wszystkie leki są finansowane przez NFZ. Poza tym syn kwalifikuje się do przeszczepu szpiku, co jak wszyscy wiemy jest bardzo kosztowne i również nieopłacane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Całkowity koszt takiego przeszczepu i leków osłaniających może wynieść kilkadziesiąt jak nie kilkaset tysięcy złotych. Nie jesteśmy w stanie ponieść całkowitych kosztów tego ratującego życie naszego syna zabiegu. Dlatego też zwracamy się z gorącą prośbą o jakąkolwiek pomoc finansową dla naszego kochanego syna.
Chcielibyśmy, aby Maksymilian był wśród nas zdrowy i mógł cieszyć się swoim dziecięcym życiem.
Jeżeli państwo wyrażą chęć pomocy jesteśmy w stanie przedstawić szpitalne dokumenty potwierdzające stan leczenia i jego rokowania wystawione przez ten szpital.
Każda złotówka może przyczynić się do uratowania Życia naszego Maksia.

Z góry serdecznie dziękujemy za jakąkolwiek pomoc dla Maksymiliana.

Osoba kontaktowa
Agnieszka Spernol
Tel. 601 146 042
wspernol@poczta.onet.pl

"Dla Maksymiliana Spernol"
Nr konta w ING BANK ŚLĄSKI:
30 1050 1588 1000 0023 0342 1412
Fundacja "ISKIERKA"
ul.Prosta69
00-838 Warszawa
NIP 5272493999
KRS 0000248546


  Nonsensy prawne
Kilkadziesiąt tysięcy pacjentów z naszego województwa, którzy cierpią na ciężkie nadciśnienie, już wkrótce ustawi się w długich kolejkach do lekarzy. To efekt nowego pomysłu NFZ-etu, który uznał, że mogą ich leczyć wyłącznie hipertensjolodzy. W naszym regionie jest ich zaledwie 13.

Nadciśnienie tętnicze dotyka co trzeciego dorosłego Polaka. Często towarzyszy innym chorobom, takim jak cukrzyca, miażdżyca czy choroby serca. Prowadzi też do groźnych powikłań. Specjaliści szacują, że chorych, którzy z powodu tzw. ciężkiego nadciśnienia muszą być leczeni w szpitalach, jest na Śląsku kilkadziesiąt tysięcy. Zazwyczaj trafiają na oddziały chorób wewnętrznych, czasem kardiologię. Po wstępnej diagnostyce i leczeniu - o ile zachodzi taka potrzeba - kierowani są do wysokospecjalistycznych ośrodków.

Wkrótce to się jednak zmieni. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wydał właśnie zarządzenie, określające wymagania dla poszczególnych oddziałów szpitalnych. Nowe przepisy będą obowiązywać już od stycznia. Wynika z nich, że szpitale muszą zatrudnić w jednym oddziale dwóch specjalistów od nadciśnienia, czyli hipertensjologów, i to na pełnych etatach. Wśród rozmaitych aparatów, trzeba mieć jeszcze rezonans magnetyczny i renoscyntygraf, czyli urządzenie do izotopowego badania nerek.

Oddziałów, do których teraz trafiają nadciśnieniowcy, jest ponad sto. Tymczasem hipertensjologów w całym województwie jest zaledwie 13, a kolejnych 15 dopiero się uczy. Jeśli nawet są zatrudnieni w jakimś szpitalu, to na przykład nie ma w nim rezonansu magnetycznego. I szybko nie będzie, bo taki aparat kosztuje kilka milionów złotych. Innego wymaganego urządzenia - scyntygrafu - nie ma już nikt, bo badanie nim wyparły nowocześniejsze metody, np. tomografia komputerowa.

Najbliżej spełnienia warunków NFZ - etu jest Klinika Nefrologii, Endokrynologii i Chorób Przemiany Materii w Szpitalu im. Mielęckiego w Katowicach. Przyjmuje około 2,5 tys. pacjentów w roku, przede wszystkim z chorobami nerek i po przeszczepach. - To niewyobrażalne, byśmy jako jedyni w regionie mieli się zajmować nadciśnieniem - mówi prof. Andrzej Więcek, kierownik kliniki i wojewódzki specjalista w dziedzinie nefrologii.

Innym puszczają nerwy.

- Te wymagania to katastrofa dla chorych. Jeśli nawet przyjmiemy pacjenta z ciężkim nadciśnieniem, to NFZ nam za niego nie zapłaci - denerwuje się Anna Knysok, wicedyrektorka Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie.

- Nowe wymagania to głupota. Pacjenci będą odsyłani od szpitala do szpitala - uważa prof. Lech Poloński, wojewódzki konsultant w dziedzinie kardiologii.

- Księżycowy pomysł, z powodu którego porobią się gigantyczne kolejki - dodaje dr Wojciech Kreis, szef kardiologii w Szpitalu Wojewódzkim w Rybniku.

Co na to NFZ? - Zmiany nie ograniczą dostępu do leczenia odpowiada spokojnie Edyta Grabowska-Woźniak, rzeczniczka NFZ-etu. Jej zdaniem szpitale mają przede wszystkim leczyć pacjentów, a nie przyjmować ich po to, żeby dostawać z NFZ-etu więcej pieniędzy. Podkreśla, że wszystkie wymogi dla poszczególnych oddziałów były ustalane w uzgodnieniu z konsultantami krajowymi. Zadzwoniliśmy więc do prof. Krzysztofa Narkiewicza z Gdańska, krajowego konsultanta w dziedzinie hipertensjologii. - Podnieśliśmy wymogi, bo w szpitalach wiele nadużyć. Chorzy na nadciśnienie, z ciężkimi powikłaniami, w ogóle nie trafiali do specjalistycznych ośrodków, ponieważ małym szpitalom opłacało się ich trzymać u siebie - tłumaczy nam prof. Narkiewicz. Czy jednak nowe wymogi nie są zbyt wyśrubowane? - Być może trzeba będzie znaleźć złoty środek i nieco je złagodzić, przynajmniej dla średniej wielkości ośrodków - odpowiada profesor.

autor: J. Watoła; źródło: Gazeta Wyborcza Katowice