17 mln euro za kilometr autostrady A1

Nie no, teraz to już sobie naprawdę robisz jaja na całego. Jakie prawo do
wyboru szpitala? Jak babcia powie kierowcy karetki "wieź mnie pan do
szpitala doktora Arona w Lublinie przy autostradzie", to choćby i ze
Szczecina ma ją tam zawieźć, żeby nie ograniczać prawa do pacjenta do wyboru
szpitala? Zaiste, w Lublinie jest inaczej niż wszędzie gdzie indziej.



Jest prawo wyboru szpitala - spytaj w swoim oddziale NFZ. To nie
komuna. Ludzie z Parczewa lecza sie w szpitalach w Lublinie.

A na poważnie - można znaleźć różne powody budowy autostrad, ale akurat
przekonywanie, że rząd musi wydać miliardy euro na autostrady, by można było
wozić pacjentów do szpitali, jest odczapistyczne że aż strach. To już lepiej
tę kasę wydać na helikoptery i lądowiska.



tak tak oczywiscie. I wozic babcie z Chrzanowa do Krakowa
helikopterem.

Co pogotowiu z autostrady, skoro
do kamienicy, gdzie babcia mieszka, i tak karetka musi się przeciskać przez
zakorkowane centrum miasta. I tak samo potem pojedzie do szpitala.



Ale jadac autostrada zamiast droga krajowa zyskuje niezbedny dla zycia
czas

pozdarwiam aron


     

  17 mln euro za kilometr autostrady A1


| Nie no, teraz to już sobie naprawdę robisz jaja na całego. Jakie prawo do
| wyboru szpitala? Jak babcia powie kierowcy karetki "wieź mnie pan do
| szpitala doktora Arona w Lublinie przy autostradzie", to choćby i ze
| Szczecina ma ją tam zawieźć, żeby nie ograniczać prawa do pacjenta do wyboru
| szpitala? Zaiste, w Lublinie jest inaczej niż wszędzie gdzie indziej.

Jest prawo wyboru szpitala - spytaj w swoim oddziale NFZ. To nie
komuna. Ludzie z Parczewa lecza sie w szpitalach w Lublinie.



Ale nie jezdza tam karetkami na sygnale durnoto


  17 mln euro za kilometr autostrady A1

Jest prawo wyboru szpitala - spytaj w swoim oddziale NFZ. To nie
komuna. Ludzie z Parczewa lecza sie w szpitalach w Lublinie.

Cóż, wypadałoby odpowiedzieć w Twoim stylu - niech to robią za własne
pieniądze, wynajmą sobie śmigłowiec itp.Wtedy niech się leczą nawet w LA czy
Kapsztadzie,byle nie z moich podatków .Nie przesadzaj...

Pozdrowienia

Primator


  17 mln euro za kilometr autostrady A1
Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako

| Nie no, teraz to już sobie naprawdę robisz jaja na całego. Jakie prawo do
| wyboru szpitala? Jak babcia powie kierowcy karetki "wieź mnie pan do
| szpitala doktora Arona w Lublinie przy autostradzie", to choćby i ze
| Szczecina ma ją tam zawieźć, żeby nie ograniczać prawa do pacjenta do wyboru
| szpitala? Zaiste, w Lublinie jest inaczej niż wszędzie gdzie indziej.

Jest prawo wyboru szpitala - spytaj w swoim oddziale NFZ. To nie
komuna. Ludzie z Parczewa lecza sie w szpitalach w Lublinie.



I karetka na sygnale ich tam wozi? Autostradą?

| A na poważnie - można znaleźć różne powody budowy autostrad, ale akurat
| przekonywanie, że rząd musi wydać miliardy euro na autostrady, by można było
| wozić pacjentów do szpitali, jest odczapistyczne że aż strach. To już lepiej
| tę kasę wydać na helikoptery i lądowiska.

tak tak oczywiscie. I wozic babcie z Chrzanowa do Krakowa
helikopterem.



Babcia z Chrzanowa do Krakowa pojedzie pociągiem. Sama, o własnych siłach.

| Co pogotowiu z autostrady, skoro
| do kamienicy, gdzie babcia mieszka, i tak karetka musi się przeciskać przez
| zakorkowane centrum miasta. I tak samo potem pojedzie do szpitala.

Ale jadac autostrada zamiast droga krajowa zyskuje niezbedny dla zycia
czas



Który straci potem przeciskając się przez miasto. Helikopterem będzie
szybciej.

Marek A. Salwa


     

  [pr][długie]Minibus do lamusa?

Użytkownik "Olo Kwasniak"

Dla kogo jest ta komunikacja?



Dla profesorów, urzędników i pracowników nieprywatnych firm przewozowych -
nie zauważyłeś jeszcze?
Pasażer to zbędny dodatek - lepiej żeby go w ogóle nie było bo płacić się
powinno za wozokilometr.

| Żeby MPK Lublin miało mniejszą konkurencję.

I prawidłowo.



No patrz, a NFZ nie zlikwidował prywatnych gabinetów lekarskich.

pozdrawiam aron


  mięśniak macicy
Czytałam ostatnio o nieinwazyjnym zabiegu embolizacji.Metoda ta pomaga zachowac macice.Zabieg polega na zablokowaniu dopływu krwi do mięśniaków,w wyniku czego zmniejszają się one i obumierają.Przez cewnik wprowadza się do tętnic macicznych materiał embolizacyjny,który zamyka naczynka doprowadzające krew do mięśniaka.Bezpośrednio po zabiegu mogą wystepować niewielkie krwiaki w miejscu nakłucia skóry a także ból,nudności i niewysoka gorączka.Dolegliwości te mijaja jednak w ciągu 12-24 godzin.
Mięśniak kwalifikujący się do zabiegu embolizacji może mieć od 3 do 10 cm.
Embolizacje wykonuje się w Zakładzie Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii AM w Lublinie.Telefon (81)742 55 11.Wymagane jest skierowanie do szpitala od ginekologa w celu leczenia mięśniaków macicy(bez podania sposobu leczenia).Można się ubiegać o refundacje zabiegu z NFZ,bez rfundacji kosztuje 4500 zł.

  W drodze do IVF
wiecie co hja myśle ze mogli by chciaż refundowac leki, to by było bardzo dużo.

Może byc ze jezeli kiedyś bedą refundowac IVF, to niewiele klinik podpisze kontrakt z NFZ. Jezeli NFZ obliczy koszt takiego zabiego np na 4 tys zł, a w tym momencie w klinice kosztuje dajmy na to 5 tys to co się takim klinikom opłaca.....U mnie w niektórych klinikach prywantnych IUI jest refundowane, ale np w tej klinice w której ja się leczyłam nie było powód kasa, w tej klinice IUI teraz kosztuje 500zł. To co takim prywtnym klinikom bedzie się opłacało podpisać kontrakt z NFZ czy ustalić swoje ceny.

Nawet jeżeli bedą refundowac to pewnie większość środków pojdzie do szpitali państwowych. A takich odziałów w Polsce gdzie państwowo zajmują się leczeniem niepłodności jest niewiele. U mnie w Lublinie maja taki oddział zamknąć.

Zawsze bedzie też tak ze bedą zabiegi takie które ratują życie i na nie bedą potrzebne środki, a in vitro zejdzie na dalszy plan.

  jamistość i inne wrodzone choroby rdzenia kręgowego
Wszyscy szukamy metod leczenia tej choroby, niestety do tej pory leczenie jest wyłącznie operacyjne a ono samo w sobie jest związane z dużym ryzykiem. Więcej możliwości i różnorakich prób jest w związku z przeciwdziałaniem objawom tj bólowi i spastyce tabletki na rozluźnienie mięsni baclofen, myolastan, siridalud, mydocalm, tolperis. Pompa baclofenowa jest to urządzenie wielkości grejpfruta wszczepiane pod skórę i podające baklofen bezpośrednio do rdzenia (mniejsze dawki leku przy większej skuteczności) jest to jednak dość kosztowne i NFZ. nie bardzo chce to finansować pompę wymienia się co 6lat a co dwa miesiące uzupełnia lek koszt ponoć 1700zł. No i rehabilitacja. Najważniejsze żeby powstrzymać rozwój choroby. Ja leczę się w Lublinie u neurochirurgów.

  Moja córka jest chora...tak się boję :(
nie,wyraźnie pisze -55 mm .....

[ Dodano: 2008-01-16, 08:47 ]
Próbowłam znaleźc na forum namiary na lekarzy w Lublinie ale nie mogę albo źle szukam czy co? może wy juz je macie? i mam drugie pytanie: lekarz w szpitalu nie chce mi wydac zdjęc rezonansu córki,twierdzi ze to własność szpitala.dzwoniłam do poznanskiego NFZ powiedzieli ze to to tylko ich dobra wola...a przeciez sa one potrzebne do kosultacji, jakwy sobie z tym radziecie? Pozdrowionka .Gosia

  Piczkowy problem
Poszłam dzisiaj do lekarza, bo mi się znowu coś przyplątało No i stwierdziła, że może chlamydia, ehhh.. Mam zrobić badania i przyjść z wynikiem. Teraz tak, ile czeka się na wynik (bo wyjeżdzam z krakowa na wakacje do domu i może być tak, że lepiej poczekać te 2 tyg i zrobić w Lublinie badania) i czy nie da się tego na NFZ zrobić, bo skierowania nie dostałam, a nie bardzo przy kasie przed wakacyjnie jestem.

  Pionizatory
Ja naprawiałam pionizator na koszt NFZ,zakład wziąła całe 900zł a co zostało zmienione?Tylko i wyłącznie łuski bo kosz biodrowy był ok.Co ciekawsze kiedy odebrałam urządzenie z naprawy okazało się,że łuski zostały wydłużone ale długość stopy jest dokładnie taka jak długość stópki Kubusia.Trafiło mnie,zrobiłam aferę a pan mi na to,że trzeba było powiedzieć,że chcę większą no i pogadamy jak Kuba wyrośnie.Po miesiącu palce wystawały ale też okazało się,że pionizator nie jest już potrzebny .Tak więc 900 zł wywalone w śmieci...no może nie do końca bo oddałam pionizator do hospicjum w Lublinie. Łuski robimy w innym zakładzie i tam za darmo poprawiają wyściółkę,doklejają nowe rzepy.Ciekawe jak będzie z aparatami????

  "Busiarze" - co o nich sądzisz?
No po raz kolejny udowadniasz, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Jakby linie były uruchamiane dlatego, że ktoś inny ma jakieś tam połączenia to by niezły bajzel był.

Dlaczego? Podaj mi racjonalny argument dlaczego Jaworzno i Chrzanów mogą jeździć do Katowic a Jastrzębie nie.

Życzę powodzenia w uruchamianiu takiej linii.

Nie wolno?

Oczywiście, że wygodniej jedzie się migiem niż żukiem.

Na stojąco czy na siedząco? Bo ja wolę Żukiem na siedząco niż Solniczką na stojąco w tłoku.

Polskie prawo dopuszcza wiele różnych durnych rzeczy.

Ale akurat pojazd 9 i więcej miejscowy to i w UE jest autobusem.

Nie przypisuj mi opinii których nie wypowiedziałem. Tabor minibusowy również ma swoje miejsce, ale na pewno nie na linii w centrum wielkiego miasta, gdzie zatyka drogi i jest po prostu niewygodny.

Moim zdaniem bardziej zatykają drogi w centrum Ikarusy które potrafią ruszać pół minuty spod świateł. Albo trajtki na rondach w Lublinie. Tabor minibusowy ( może oprócz Nys) ma podobne przyspieszenie jak sredniej klasy samochód osobowy a czasami w busie jedzie tyle osób co w Ikarusie ( np. w Lublinie po 17)

W Gdyni też się faworyzuje? A są tam dwie gminne spółki.

A przetarg jest na każdą linię z osobna czy na pakiety?

Pomysł wręcz genialny, naprawdę... :-/

Tak jest np. w NFZ. Kto nie dostanie kontraktu, leczy poza systemem ( w Lublinie nawet niektóre państwowe przychodnie).

  Chora służba zdrowia...
Rząd głuchy na postulaty w służbie zdrowia...

Szpitale potrzebują więcej pieniędzy na leczenie dzieci

Dajcie nam więcej pieniędzy, bo mamy większe potrzeby - apelują dyrektorzy szpitali dziecięcych z całej Polski. Dyrektorzy 22 placówek skierowali pismo do Ministerstwa Zdrowia i centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. Domagają się wzrostu stawek o 40 procent.

Dla NFZ nie ma różnicy pomiędzy kosztami leczenia dzieci i dorosłych. Zdaniem dyrektorów szpitali dziecięcych, koszt leczenia najmłodszych jest jednak o 40 procent wyższy niż w przypadku dorosłych pacjentów.

- Konieczność większej obsady personelu, większe zużycie leków, większa liczba koniecznych dla dzieci posiłków, bardziej precyzyjny i droższy sprzęt - wylicza doktor Jerzy Szarecki ze szpitala dziecięcego w Lublinie.

Zmiana systemu rozliczeń na tak zwane jednorodne grupy pacjentów jeszcze bardziej okroiła budżety placówek. Na starych zasadach szpital miał 20 procent nadwykonania, na nowych nie wypracował kontraktu.

- Pomimo większej ilości wykonanych procedur otrzymaliśmy mniejsze środki finansowe - mówi doktor Szarecki. List trafił już do decydentów, ale na razie nie doczekał się żadnej odpowiedzi.

źródło informacji: RMF


P.S. Wszystko jest jasne... Dzieci pana Donalda Tuska i naszych kochanych ministrów POkemonów nie leczą się z zwykłych publicznych szpitalach...

  sanatorium dla dializujących w kraju
Z miesiąc temu lekarz rodzinny wypełnił mi wniosek do sanatorium - dziśaj dostałem odpowiedź z NFZ w Lublinie że potrzebna jest jeszcze do wniosku ocena od nefrologa i kardiologa o braku przeciwskazań do leczenia uzdrowiskowego :shock: Mój lekarz aż sie za głowe złapał i powiedział że to jest paranoja - a jak u Was ? czy też takie wymogi są?

  sanatorium dla dializujących w kraju
Z miesiąc temu lekarz rodzinny wypełnił mi wniosek do sanatorium - dziśaj dostałem odpowiedź z NFZ w Lublinie że potrzebna jest jeszcze do wniosku ocena od nefrologa i kardiologa o braku przeciwskazań do leczenia uzdrowiskowego :shock: Mój lekarz aż sie za głowe złapał i powiedział że to jest paranoja - a jak u Was ? czy też takie wymogi są?

tak jest w Lubelskim NFZ. Dostałem potwierdzenie z NFZ, jadę 9 czerwca :cool:

  sanatorium dla dializujących w kraju
Morbid czy ty sie dializujesz lub jestes po przeszczepie?

Dializuje sie otrzewnowo - i też myślałem że mogę jechać co roku ale teraz to juz nie wiem :???:

[ Dodano: 2008-04-09, 16:11 ]
Taką dostałem odpowiedź :???:

Dzień dobry,
W odpowiedzi na Pana pismo w sprawie zastrzeżeń do decyzji Konsultanta dot. oceny braku wskazań do podjęcia przez Pana leczenia uzdrowiskowego - uprzejmie wyjaśniam, że zasady kierowania na leczenie uzdrowiskowe reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 15 grudnia 2004 r. w sprawie leczenia uzdrowiskowego, Dz. U. Nr 274, poz. 2724 z późn. zm..
Zgodnie z §3 i §5 wymienionego rozporządzenia, aprobaty pod wzgldem celowości leczenia uzdrowiskowego dokonuje lekarz specjalista w dziedzinie balneoklimatologii i medycyny fizykalnej lub rehabilitacji medycznej. W przypadku gdy skierowanie nie zostało potwierdzone przez oddział wojewódzki NFZ z powodu niewskazania przez lekarza specjalistę celowości skierowania, jest ono zwracane lekarzowi, który je wystawił, wraz z podaniem przyczyny odmowy potwierdzenia skierowania.Na niepotwierdzenie skierowanie przez Oddział Funduszu nie przysługuje odwołania (§5.1.3).
W razie dodatkowych pytań, proponuję aby skontaktował się Pan z p. Barbarą Ziemichód Naczelnikiem Wydziału Spraw Świadczeniobiorców (081 748 36 57 wew. 166) lub p. Teresą Saczuk Kierownikiem Sekcji Lecznictwa Uzdrowiskowego Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (081 748 36 57 wew. 155). Może Pan także rozważyć możliwość skierowania pisma do Dyrektora Lubelskiego OW NFZ (adres:20-124 Lublin, ul. Szkolna 16).

Z poważaniem
Krystyna Domańska
Rzecznik Praw Pacjenta
Lubelskiego OW NFZ

  1
Tereso , myślę, że chodzi tu operację ets, która jest dość skomplikowana i może wywołać skutki uboczne. Wiem, że przeprowadzają takie operacje szpitale w Krakowie, Lublinie, Warszawie. Jest refundowana przez NFZ.
Najnowszą metodą jest sympatektomia chemiczna- bezpieczna, bez powiłań i też ma być refundowana, kto wie może już w tym roku.

  Lubartowski Szpital
ja ostatnio byłam w "naszym szpitalu" i NIGDY JUŻ TAM NIE WRÓCĘ
lekarze i cała załoga robi łaskę że zajmie się pacjentem.
żenada.

jak możecie to jedźcie do Lublina- tam też możecie się leczyć w ramach nfz- a i lekarze i pielęgniarki są "na poziomie"

  embolizacja
Wybieram sie ponownie do Lublina na powtórna kwalifikację ale boję się, że nie przeskoczę tej procedury kwalifikacyjnej.
Ja mam 51 lat i obawiam sie lekarze będą uważali, ze szkoda za taką 'starą babę" płacić tyle pieniędzy z NFZ !!!
Już raz próbowali w delikatny wprawdzie sposób mi to wytłumaczyć , i prawie mnie przekonali ale nie na długo bo ja nadal nie chcę się poddać klasycznej operacji, która też ma wiele wad. Z tłumaczeń lekarzy wynikały tylko wady embolizacji i żadnych zalet. I że my kobiety czerpiemy wiedzę tylko z literatury kolorowej i w ogóle nic na ten temat nie wiemy. Po 4 godzinnym wyczekiwaniu w Izbie Przyjęć oraz po 2 godzinnym wyczekiwaniu na Oddziale każdy tylko by marzył aby jak najszybciej z tego szpitala uciec. Później wizyta u lekarza, jakieś USG i taaaa rozmowa. Wszystkiego się odechciewa.

  embolizacja
Witam, ja sie zakwalifikowałam na refundacje NFZ, teraz czekam na zabieg. Podobno doc. Pietura ma być dopiero w kwietniu, wiec nie będę czekała tak długo i zabieg ma mi wykonać pani prof. Trojanowska. Czy ktoś miał zabieg robiony przez panią doktor? Chciałabym usłyszeć wasze zdanie. W całej tej refundacji niepokoi mnie jedna rzecz, będę leżała u dr. Woźniaka na oddziale i nie chciałabym być pacjentem gorszej kategorii tylko dlatego że zdecydowałam się na embolizację. Czy ktoś miał robiony zabieg i leżał na tym oddziale. Proszę napiszcie na co mam się przygotować, bo narazie naprawde się boję.
Baras1 nie mam zielonego pojęcia dlaczego zakwalifikowałam się na zabieg z refundacji, chyba powinnam być wdzięczna doktorowi który robił mi biopsję i który był moim lekarzem prowadzącym, może on osobiście ma trochę inne zdanie na ten temat. Cała wizyta wyglądała tak jak twoja. Jechałam do Lublina z nastawieniem, że albo mi refundują, albo zrobię zabieg prywatnie. Szczerze mówiąc to nie słuchałam zbytnio tego co oni mówili bo wiedziałam że będą mi odradzać zabieg i namawiać na operację. no i jakoś się udało.
Pozdrawiam wszystkich i naprawdę dziewczyny nie dajcie się zastraszyć, refundacje nam się należą i to my powinnyśmy decydować CO będzie nam refundowane operacja czy embolizacja.

  embolizacja a wiek pacjentki
Z tego co wiem, wiek nie jest aż tak istotny, w "informacji dla pacjentek do zabiegu embolizacji" czytam, że średni wiek to 43 lata, nie wiem czy są to dane tylko AM w Lublinie, ale sądzę, że nie ma tu danych z innych ośrodków w Polsce, gdzie zabieg robią tylko odpłatnie, więc wiek pacjentki nie ma nic do rzeczy. Niestety jak pisałam w temacie "Embolizacja czy operacja...", ginekolog kwalifikujący do zabiegu ze środków NFZ w Lublinie, będzie robił wszystko żeby Cię zniechęcić lub odrzucić twoją kwalifikację. Musisz być twarda, trzymaj sie tego, co ci powie zespól dra Pietury. Ew prostsza droga -zapłacić za zabieg. Niestety.

  Pytanie :)
Hej!!dziewczyny,,ja zbieram informacje do embolizacji,rozmawialam juz z NFZ,pani dr,tam powiedziala mi ze jak bede miala skierowanie od lekarza na kase chorych,,do Kliniki w Lublinie to mnie przyjmią ,na ten zabieg w ramach funduszu,,wiec nie bardzo rozumiem,,w ktorym momencie ma mnie kwalifikowac te dr,Woźniak czy moze WAZNIAK,moze mi ktos odpowiedziec?pozdrowionka

  Ostrzeżenie
Wiem, że napewno ten temat długo nie powisi na forum. Ale mam nadzieje, że ktoś go przeczyta i sie ustrzeże. Moja żona ma pronblemy z mięśniakami. Uważaliśmy, że embolizacja to nasza szansa. Po telefonicznej informacji pojechaliśmy do Lublina. W trakcie telefonicznej rozmowy poinformowano nas, że istnieje możliwość refundowania zabiegu przez NFZ, ale o tym ma decydować wizyta. Żona miała sie udać na rezonans magnetyczny. Oczywiście, najpierw czekało nas dwugodzinne oczekiwanie, gdyż pomimo kolejki, pacjentów ze szpitala przyjmuje sie poza kolejnością. Po rezonansie poinformowano nas, że musimy czekać na doc. Pieturę, który musi odbyć z nami rozmowę. Kolejna godzina czekania. Pan docent gdy przyszedł, przeprosił ładnie i poprosił o przejście do jego gabinetu po drugiej stronie ulicy, gdyż w szpitalu "ciągle ktoś coś od niego chce, a tam będzie spokój". Miał przyjść za pół godziny. Przyszedł po godzinie. Owszem ładnie wszystko poopowiadał, zaszpanował laptopem i prezentacjami w PowerPoint robionymi typowo pod publiczkę (matki z dziećmi na rękach). Powiedział, że są szanse. Powiedział, co trzeba zrobić, aby sie dostać na zabieg. To miał być jeszcze jeden kolejny przyjazd i pobyt w szpitalu, gdzie jakiś inny lekarz miał dopiero decydować o refundacji ( a więc już od razu inaczej niż powiedziano we wstępnej informacji telefonicznej). Po czym na koniec wizyty najnormalniej ZAŻĄDAŁ 200 zł za wizytę. Przyznaje, że tak zgłupiałem, że zapłaciłem i dopiero potem zacząłem sie zastanawiać ZA CO zapłaciłem. Wizyta miała być bezpłatna. Trwała całe 15 min (plus te 4 godziny oczekiwania). Wiec OSTRZEGAM, nie dajcie sie oszustowi zapraszać do prywatnego gabinetu.

  pilnie poszukujemy protetyków słuchu_ZAMOŚĆ, RZESZÓW
Aktualnie dla naszego Klienta- prężnie rozwijającej się firmy z branży protetyki słuchu - pilnie poszukujemy PROTETYKA SŁUCHU do pracy w ZAMOŚCIU i RZESZOWIE

Wymagania: wykształcenie pozwalające na zgłoszenie do NFZ, dyplom protetyka słuchu lub kurs; minimum 1 rok praktyki w zawodzie.

Klient oferuje: stabilne zatrudnienie, atralcyjne wynagrodzenie i pakiet socjalny, możliwośc rozwoju wraz z prężnie rozwijającą się firmą.

Osoby zainteresowane proszę o bezpośredni kontakt:

In Temporis Sp. z o.o
ul. 1 Maja 16A
20-410 Lublin

rekrutacja@intemporis.eu
tel:081 532 24 32

  wózek dla mamy
a cena miesci sie w pelnej refundacji czyli NFZ+PCPR
http://www.gtmmobil.com.pl/dostepne_wersje.htm
http://www.kaleb.com.pl/


Te wózki mieszczą się tylko w tej wyższej stawce refundacji NFZ+PCPR

A ten mieści się również w niższej stawce.
http://www.musi.lublin.pl/remus_act.php

  Moje szczęście
Ja z powodu komplikacji na początku nie jestem dobrym przykładem, bo miałam do te pory już hm... 8 usg (w tym cztery razy w szpitalu).
Teraz już nie mam na każdej wizycie (chodzę prywatnie), bo co za dużo, to niezdrowo. Zresztą odkąd czuję ruchy, już się tak nie denerwuję, czy wszytko w porządku. Następne, połówkowe, będę miała za tydzień.
Przezierność robiłam prywatnie, bo po wyjściu ze szpitala chodziłam prywatnie do lekarza, który mnie w szpitalu prowadził (wylądowałam u rodziców w innym mieście, była to chyba najsensowniejesza opcja).
Ale - usg w 12 tygodniu wchodzi w pakiet badań standardowych refundowanych przez NFZ i masz do niego prawo. Wykonuje się je między 11 a 14 tygodniem (czyli najpóźniej 13t6dni) Więcej tutaj:
http://www.artmed.lublin.pl/013.php (ogólnie polecam google).
Jak coś wyjdzie nie tak, można prowadzić dalszą diagnostykę, także bardziej inwazyjną - jeśli okazuje się, że dziecko ma poważną wadę, to rodzice mają tego świadomość. Prawo teoretycznie dopuszcza też możliwość usunięcia ciąży. Ale tak dokładnie się nie znam, bo wszystko wyszło u nas okej, więc nie zgłebiałam tematu.
Posiewów nie miałam robionych, chociaż wiem, że wielu lekarzy zleca.

  Turnusy rehabilitacyjne
02.01.2007 r.
Rozporządzenie weszło w życie pod koniec ubiegłego roku. Od tego czasu ruszyła lawina. - Gdy istniały jeszcze kasy chorych, pacjent mógł jeździć do sanatorium raz w roku - wyjaśnia Barbara Nawrocka, rzecznik oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Bydgoszczy. - Później raz na dwa lata. Od roku nie ma ograniczeń: to lekarz decyduje o częstotliwości wyjazdów, opierając się na stanie zdrowia pacjenta - dodaje.

Zmiana przepisów spowodowała lawinę skierowań na wyjazdy lecznicze. Chory nie zdąży jeszcze wyjechać, a już biegnie do kolejnego medyka i prosi o skierowanie na następny wyjazd. W efekcie do oddziału NFZ wpływa codziennie kilkaset skierowań na leczenie sanatoryjne. - Jeszcze niedawno na wyjazd czekało się pół roku. Teraz po prostu nie nadążamy z rozpatrywaniem wniosków: termin oczekiwania wydłużył się do 14 miesięcy - zdradza Nawrocka.


źródło

Mowa jest tylko, iż pomiędzy pierwszym a kolejnym leczeniem uzdrowiskowym przerwa powinna wynosić 12 miesięcy. Ale jak bywa w rzeczywistości...
Popierniczyli z przepisami i to zdrowo. Ja już przestaję się w tym łapać.

Zasady wystawiania i potwierdzania skierowań na leczenie uzdrowiskowe

  Posterydowa martwica główki kości udowej
Witam!!! Syn leczony jest w przychodni nefrologicznej w W-wie,w szpitalu na ul.Lindleja.Na wizycie kontrolnej zgłosił lekarzowi bóle biodra.Ten zasugerował możliwość posterydowej jałowej martwicy głowy k.udowej.Po zrobieniu RTG i badaniu gęstości kości(densytometria) trafiliśmy przypadkowo w sp.lekarskiej do ortopedy p.prof.Deszczyńskiego (konsultant mazowiecki d.s.ortopedii i rehab.)ze szpitala na ul.Kondratowicza.On skierował nas na rezonans magnetyczny(od ręki prywatnie za 400zł).Po wykryciu martwicy namówił nas na wizytę u p.dr.Andrzeja Bednarka w Lublinie(ortopeda,specjalizuje się w leczeniu st.biodrowych).W gabinecie prywatnym(wizyta 80zł) opowiedział nam o możliwości leczenia i wyznaczył wstępny termin zabiegu.Miał on się odbyć na oddz.ortopedii Woj.Szpitala Specjalistycznego w Lublinie na ul.Kraśnickiej 100.Skierowanie do szpitala dał synowi lekarz rodzinny z naszej przychodni.Zabieg odbył się w ramach NFZ.Potraktowano nas super, bez żadnych znajomości czy prezentów.Pozdrawiam.

  Posterydowa martwica główki kości udowej
Witam!!! Syn leczony jest w przychodni nefrologicznej w W-wie,w szpitalu na ul.Lindleja.Na wizycie kontrolnej zgłosił lekarzowi bóle biodra.Ten zasugerował możliwość posterydowej jałowej martwicy głowy k.udowej.Po zrobieniu RTG i badaniu gęstości kości(densytometria) trafiliśmy przypadkowo w sp.lekarskiej do ortopedy p.prof.Deszczyńskiego (konsultant mazowiecki d.s.ortopedii i rehab.)ze szpitala na ul.Kondratowicza.On skierował nas na rezonans magnetyczny(od ręki prywatnie za 400zł).Po wykryciu martwicy namówił nas na wizytę u p.dr.Andrzeja Bednarka w Lublinie(ortopeda,specjalizuje się w leczeniu st.biodrowych).W gabinecie prywatnym(wizyta 80zł) opowiedział nam o możliwości leczenia i wyznaczył wstępny termin zabiegu.Miał on się odbyć na oddz.ortopedii Woj.Szpitala Specjalistycznego w Lublinie na ul.Kraśnickiej 100.Skierowanie do szpitala dał synowi lekarz rodzinny z naszej przychodni.Zabieg odbył się w ramach NFZ.Potraktowano nas super, bez żadnych znajomości czy prezentów.Pozdrawiam.



może też w Warszawie, Agnieszka14 może Ci dać namiary na dobrego specjalistę

  Najlepszy laser w Lublinie cała Polska niech się schowa
Ja jeżdże do Lublina na zabiegi laserowe co 6 tygodni i jestem zadowolonych jak cholera. Jest to prywatna klinika. Zabiegi wykonywane sa laserem IPL, neodymowo - jagowym lub CO2. IPL działa na powierzchni 10 cm 2 laser ma regulowana moc nie występują żadne oparzenia lub inne niedogodności, oczywiscie parzy jak nagrzane żelazko ale to nic takiego. Jest tam odział dermatologiczny 4 sale po 2 łózka w każdej telewizor i cyfrowy polsat. Jedzenie jak w restauracji przywozone przez firme kateringowa. A takze komputer i możliwość korzystania z internetu w korytarzu.
Wszystko za darmo na NFZ. Nigdzie nie ma takich warunków.

Po wiecej informacji zapraszam do księgi gości gdzie wszystko szczegółowo pisze.

  dobry specjalista endokrynolog-ginekolog w Lublinie
Jezeli chodzi o ginekologa-endokrynologa w Lublinie, to bylam wczoraj u dr Haliny Kamińskiej w Przychodni Ginekologiczno-Połozniczej na Lubartowskiej 81. Kobieta sprawia mile wrazenie, jest kierownikiem tego oddzialu, przyjmuje na umowe z NFZ, wiec wizyta byla bezplatna.
Powiedzialm jej o wloskach i pokazalam jej wyniki badan, zrobilam je wczesniej prywatnie. Progesteron, prolaktyne, estradiol i androstendion mam w normie, ale za to podwyzszony testosteron 97,19 ng/dl a norma jest 9,4-56 ng/dl. Powiedziala, ze skoro androstendion jest w normie, to moze byc cos nie tak z jajnikami, moga byc jakies pecherzyki. Najbardziej cieszylam sie z tego, ze kazala mi zrobic USG jajnikow, moze to rzuci nowe swialto na sprawe, mam nadzieje... Na to badanie musze poczekac miesiac, bo sa zapisy, ale do samej pani dr nie czekalam dlugo, bo niecaly tydzien. Na razie nie mam jeszcze wyrobionego zdania na jej temat, moze po nastepnej wizycie powiem cos wiecej, ale inne osoby na jakims forum o hirsutyzmie wypowiadaly sie o niej pozytywnie. To juz koniec mojego mega postu, buziaki!!!

  Lotnisko Kielce
Kielce maja niepowtarzalną okazję dokonać skoku do przodu,wyrwac się z cywilzacyjnego zastoju.Jasne więc,że nie każdemu to będzie w smak,szczególnie sąsiadom przyzwyczajonym do tego,że nasze miasto zawsze traktowane było po macoszemu,ale to chyba już przeszłość -trzeba łamać streotypy.Dam Wam prosty przykład z mojej dziedziny/jestem lekarzem ortopedą/.
Otóż przed rokiem mój kolega otworzył z pewnym dyrktorem mały oddział ortopedyczny na bazie szpitala powiatowego w małym miasteczku lubelszczyzny i podpisał kontrakt na wszczepianie protez bioder i kolan ,zabiegi refundowane przez NFZ.I co? Wszyscy sie pukali w czoło,,ze się porywa z siekierą na słońce,kto przjdzie do pipidówy na zabiegi ,które wykonuje się w dużych renomowanych osrodkach.I co? Po niedługim czasie liczba pacjentów zaczęła rosnąć.Kolejki w nieruchawych dużych lubelskich klinikach i oddziałacha ortopedycznych sięgnęły roku-dwóch lat na zabiegi protezoplastyki i pacjenci sami zaczęli się dopytywać jak można się szybko zoperować w tym małym ośrodku w miasteczku X.I obecnie jest taki napór pacjentów,że trudno się opędzic.
Tak samo bedzie z Obicami,trzeba tylko zrobić dobre drogi dojazdowe i klienci potencjalini sie znajdą,nasilajacemu się ruchowi lotniczemu Pyrzowice i Balice nie podołają,jeśli ruch lotniczy będzie sie w takim tempie rozwijał jestem o Obice spokojny.A czemu tak wszystkich naokoło gryzie/Radom,Lublin,Kraków,Katowice/pewnie czują się zagrozeni.Czyli jednym słowem warto inwestować.
Nie mogę czytać natomiast wypowiedzi na forum GW w Kielcach.Takiego kołtuństwa i wsteczniactwa jak tam nie widziałem dawno.Zupełnie inaczej jest na forum lubelskim,gdzie jednak wiekszość jest za lotniskiem.

  Stare leki
Witam

Nie tylko nasze miasto ma z tym problem

A więc może UM znajdzie w swoim budżecie pieniążki na postawienie takiego kubełka w UM i problem z głowy

Link1

Link2

Link3

Link4

  stulejka calkowita - podstawowe pytania ...
witam
mam 20 lat i calkowita stulejke od urodzenia, a wiec wogole nie moge sciagnac napletka z zoledzia w stanie spoczynku (nawet do 1/4 dlugosci zoledzia)... szykuje sie na zabieg i mam kilka wrecz banalnych pytan, oto one:
1. zabieg chce wykonac tutaj: http://www.poliklinika.lublin.pl/ - klinika prywatna, ale wykonuje rowniez zabiegi poprzez NFZ. dobry wybor ? od razu zaznaczam, ze wszystkie panstwowe placowki odpadaja.
2. czytalem na forum, ze po zabiegu w placowce prywatnej, mozna od razu isc do domu, nie trzeba zostawac wiecej niz trzy godziny w kwarantannie.
prawda to jest co napisalem powyzej (przepraszam, ale musze sie upewnic na 100%) ?
3. czy trzeba zaszczepic sie przeciwko zoltaczce ?
4. czy trzeba we wlasnym zakresie (mowa caly czas o placowkach prywatnych) wygolic wlosy lonowe ?
5. jaki typ obrzezania bedzie dla mnie najlepszy, myslalem nad low&loose lub high&tight, odnosnie jeszcze mojej sytuacji, to chyba mam zrosniete wedzidelko z napletkiem, mozliwe to jest?
6. zalety i wady calkowitego usuniecia wedzidelka ?

chce zalatwic wszystko za jednym zamachem zeby pozniej nie blakac sie po lekarzach miesiac czasu...
skierowanie do urologa juz mam, czytalem ze jest bezterminowe...
pozniej dopisze jeszcze kilka moich pytan, a narazie z gory dzieki za odpowiedzi.

  NFZ kontra zabieg prywatny
Na wstępie z tytułu , że to mój pierwszy post chciałem wszystkich powitać ! Cześć !!

W całości się zgadzam z tym co pisze DJP . Faktycznie ale istnieje jakieś złudne przekonanie, że wybierzemy zabieg w publicznym szpitalu to musi coś pójść nie "tak" . Zupełnie się z tym nie zgadzam. W dużej większości lekarze wykonujący zabiegi w szpitalach posiadają lub pracują w prywatnych klinikach ..wątpię by ten sam lekarz różnicował wykonanie zabiegu w zależności gdzie go wykonuje. Ja zdecydowałem się na prywatną klinikę w Lublinie która ma umowę z NFZ , więc sam zabieg za free dochodzą tylko koszty wizyt za które trzeba zapłacić . Jeśli chodzi o czas w moim przypadku tak to wyglądało : 18.04 tel - umówiłem się na wizytę , 22.04 wizyta , 24.04 zabieg czyli jutro ..sami widzicie tempo niesamowite z czego się bardzo cieszę . Podsumowując jeśli miałbym wybór wybrałbym NFZ , mimo iż stać mnie na wydatek rzędu 1000zł i nie obawiam się że może pójść coś nie tak

  Dr Siwek z Polikliniki w Lublinie
witam, troche czytam juz to forum i wkoncu zzdecydowalem sie na zabieg.
mam powyzej 18 lat wiec zdaje sobie sprawe ze w poliklinice nie bedzie za darmo , leczy moze rusiu powiesz mi jakie poniosles koszty w zwiazku z zabiegiem ? ( moze teraz wszystko sie zmienilo , minelo sporo czasu od wasyzch postow ( jestem w stanie zaplacic 200zl za dobrza robote, lecz poki co nie mam 700zl na zabieg w klinice bez nfz) w srode bede mial troche czasu to pojde do lekarza rodzinnego po skierowanie, nie jestem z lublina ale moze uda mi sie uzyskac skierowanie do polikliniki zeby jakos bylo przy wspolpracy tego nfztu, w szpitalach ogromne kolejki zawsze ;/

macie dla mnie jakies pomysly ?

ps. z wlasnych obserwacji wynika ze mam za krokie wędzidełko + stulejke.

  Dr Siwek z Polikliniki w Lublinie
Witam serdecznie, zabieg mialem robiony 12 listopada w godzinach wieczornych, przez pana dr. Siwka.
Pierwsze wrażenia: naprawdę miły lekarz, można pogadać, popytać.
Druga sprawa: jeśli boisz się bólu (tak jak ja) to wybierz tego lekarza, zrobi wszystko, abyś nic nie poczuł, no może poczujesz jakby się komar ze dwa razy ukąsił. Zero bólu, stres to tylko zależy od ciebie jaki będzie, ale naprawde nie ma się czego bać i stresować.
Opatrunek pierwszy zrobiony, jutro, tzn. 15 listopada mam się pojawić na jego zdjęcie i założenie drugiego. A jeszcze dzisiaj idę poszukać gdzieś ścisłych bokserek, bo czasami wacek opada i sie robi nieprzyjemnie.

Odnośnie samego samopoczucia to najgorsze są poranki, ale nic na to nie poradzimy, jeśli komuś pomoże to ja z braku lodu pod ręką, stwierdziłem, że mogę mieć chłód w pokoju, wiec jeśli wacek się budzi, odsłonięcie kołdry przywołuje go do porządku.

Trzeba powiedzieć, że te jego wybryki, czy to nad ranem, czy w ciągu dnia czasami (człowiek się nie ustrzeże jakiś myśli czasem) spowodowały dwa ale to malutkie krwawienia spod opatrunku, ale to nawet nie ma sensu wspominać.

Więc jeśli ktoś się waha z Lublina, czy z okolic, gdzie się udać, polecam Dr. Siwka.

Robiłem zabieg obrzezania całkowitego, na NFZ, w razie pytam służę pomocą i jakimiś wyjaśnieniami, gdyby ktoś chciał.

  Wodniak jądra- temat specjalnie do tego przeznaczony
Witam.

U mnie wyglądało to następująco: prawe jądro miałem powiększone odkąd pamiętam. Było tylko trochę większe więc nie przeszkadzało mi to. W grudniu 06 dostałem w nie piłką i się zaczęło. Bardzo szybko się powiększało. Na początku stycznia poszedłem do urologa. Okazało się że to wodniak. Dostałem skierowanie do szpitala. Mieszkam w Wawie. Troche mnie zlali i wyznaczyli termin zabiegu za ponad miesiąc Lekarz powiedział że będe musiał zostać w szpitalu 4-5 dni.Wodniak był już na tyle duży i szybko się powiększał że zacząłem mieć bóle w podbrzuszu jak dłużej posiedziałem. Wkurzyłem się i pogrzebałem w necie. Znalazłem między innymi tę klinike w lublinie: http://www.poliklinika.lublin.pl/ . zadzwoniłem, pogadałem z lekarzem, przekazałem co powiedział mi urolog, przemailowałem wyniki badań i konsultacji. Rozmawiałem z nim w piątek, zabieg miałem we wtorek wieczorem 30-tego stycznia. W środę rano wsiadłem do auta i wróciłem do wawy Zabieg miałem pod narkozą także nic nie pamiętam. Trwał około godziny. W piątek jadę na kontrolę i wyjęcie drenu. Szwy mam normalne, zdejmą mi za 10 dni od zabiegu. Dziś miałem trochę problemów ze wstaniem z łóżka ale rozchodziłem i jest dużo lepiej. 2-3 dni muszę przeleżeć.
Zapomniałem dodać że mają umowe z NFZ także nic nie płaciłem.
Pozdro

-------edit by Pituszka
Jeżeli chcesz coś zmienić użyj obcji "zmień", która znajduje się w prawym górnym rogu każdego postu. Drugi post został skasowany.

  Bariery... (absurdy).
"Zwykłe" problemy


Zbyt wysoko zawieszona skrzynka pocztowa i przycisk – niedostępne dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.


Inny absurd to oddany przed rokiem budynek Urzędu Skarbowego. Wybudowany zgodnie z przepisami z pięknym prawidłowym podjazdem dla wózków inwalidzkich (strzałka na zdjeciu), z samoczynnie otwierającymi się drzwiami, przestronną windą z oznaczeniami w jezyku Braille'a i sygnlizacją głosową dla osób niewidomych. Cóż z tego, osoba na wózku inwalidzkim, aby dostać się do podjazdu, musi pokonać schodki...


Przychodnia NFZ w Lublinie
Na bramie napis: "Droga dla niepełnosprawnych - klucz w recepcji"

  NIEDŁUGO WYBORY-IDZIECIE
Nie ze wszystkimi wypowiedziami Lewaka się zgadzam, ale bezsensownie ich nie komentuje. Ma chłop dużo racji, dużo zapału, ale i dużo niepotrzebnej zawiści. Ja mogę tylko powiedzieć, że nie podobają mi się rządy Pisu. Dlaczego??

Nie podoba mi sie podejście do spraw rodziny. Przyjmijcie, że małżeństwo ma małe dziecko. Dopłata Państwa do świadczeń 420 zł brutto. Co dla dziecka kupisz?? Waciki?? Skoro utrzymanie średnio dziecka kosztuje miesięcznie 800 zł brutto. Chore to jest.
Urlopy macierzyńskie. Przyjmijcie,że wasza żona urodziła dziecko. Urlop macierzyński 18 tygodni. Jesteście zmuszone po niecałych 6 m-c oddać dziecko komuś. I to dobrze jak macie komu. Chore to jest.
Świadczenia zusowskie. Płacicie pracujący składki zusowskie, na swoją emeryturę- zapracowaną słusznie. Przy średniej krajowej 946 zł brutto (może się ciut pomyliłem) przez 35 lat płacicie zus-owi kupę pieniędzy, za co?? Za emeryturkę 400 zł m-c??. Tak samo jak z ubezpieczeniami na życie?? Płacicie i co?? I albo was przyjmą, albo nie i jeszcze mówią płać bo się już z nfz pieniądze skończyły. Chore to jest. A co z ludźmi którzy pierwszy raz są u lekarza?? Też mają płacić??
Z kasy państwa idą pieniądze -wasze pieniądze na utrzymanie partii. A niech sami sobie płacą, niech szukają sponsorów. Niby to partyjni płacą składki co miesiąc na utrzymanie partii- aha płacą,z podatków idzie. Utrzymanie dziecka w szpitalu dziennie kosztuje 1zł, a posła 800 zł,i to przejazdy do fryzjera z Warszawy do Lublina.
Później napiszę więcej

  linki do stron
WITAM WSZYSTKICH MAM NADZIEJE ZE TO COŚ DA
NZOZ MED - LASER
ul. Młyńska 14 a
20 - 406 Lublin
rejestracja 0 81 532 90 90
gabinet 0 81 532 91 90
e-mail: laserlub@poczta,onet.pl
kierownik: dr.n.med. Adam Borzęcki
Z TEGO CO WIEM 1WSZA WIZYTA KOSZTUJE OK 200zł A KOLEJNE SA REFUNDOWANE PRZEZ NFZ PODOBNO WSPANIAŁE EFEKTY PO TYM LASERZE

  Paski do glukometru
To ja troszkę z innej beczki:
Byłem w aptece u znajomego, który pokazuje mi receptę a na niej:

Optium Elektrodes Enzym.

3 op.

dopisane innym długopisem 300 szt.

s: 5x1 tabl. na dobę.

Podpisał lekarz 1 kontaktu z mniejszego miasteczka pod Lublinem.
I co miał zrobić farmaceuta ??? Wydał dziewczynie 2 op. pasków, ale nie powinien.

Ale wracając do tematu, z tego co wiem
na recepcie musi być napisane ile opakowań pasków, ile sztuk i odpowiednie stosowanie.
Farmaceuta ma obowiązek wydać leki ( paski) na okres nie dłuższy niż 3 miesiące.

Czyli przykładowo lekarz pisze:
9 op. 450 szt, stosowanie 5x1 na dobę i w aptece nie powinni mieć problemów z wydaniem pasków, chyba, że:
paski są darmowe - do czego apteka dokłada jakieś groszowe sprawy, ale liczą, że przy okazji wykupimy insuliny, lub jakieś inne leki na których sowicie zarabia. Kiedyś spotkałem się z pytaniem czy to wszystko? Po odpowiedzi usłyszałem, że skoro chcę same paski to mogę dostać za darmo tylko 2 opakowania a za resztę muszę zapłacić.

A to, że lekarze boją się kontroli NFZ to inna sprawa. Moja p. dr zawsze woli mi wypisać 3 recepty niż wszystkie paski na jednej.
Pozdrawiam. Ł.W.

  toxoplazmoza
Hej Marios

Ja mysle, ze to nie bylo toxo, bo ta choroba jest naprawde b. rzadka, ale dla świetego spokoju wydaj te 70 zl i miej pewnosc co i jak.

Ja od początku ciazy robie wszystkie badania prywatnie, sporo to kosztuje co prawda, ale trudno, nie mam po prostu czasu chodzic po panstwowych przychodniach. U mnie w Lublinie toxo kosztuje 49 zł. Ja robilam to badanie ze 2 miesiace przed ciaza i ok. 2 miesiąca, ale głownie dlatego, ze mieszkam w domku z 3 kotami i one troche biegają po dworze.

Mysle, ze u ciebie wyniki bedą ok, ale po co masz sie zamartwiac. A tak w ogóle toxo nie jest refudnowane przez NFZ, np. Pusiatkowa pisala, ze w USA w ogole nie robia tych badan, bo zachorowania sa b.b. rzadkie...

  moja droga do ....
Ja tez bylem tam na nowo po 3 latach i dobralem "cos" na oko,(przymierzylem tyko dwie soczewki widzenie moze troszke lepsze od obecnego ) nie takie jakie bym sobie zyczyl (nigdy nie widzialem tym z sr zadowalajaco).
Wyjasnie troszke co do cen tez mnie telepnelo jak powiedziano 300 zl (myslalem ze w cene jest wliczona zaliczka za soczewke ale nie...) te 300 zl to 3 wizyty ,poprostu biora z gory... soczewka kosztuje 650zl a 350 musisz sobie sama zalatwic z NFZ (powinni dac Ci skierowanie i kwitek ) to jesli chodzi o sprawy finansowe.
Do ktorego trafilas ? jest ich tam dwoch ,ja chodzo do tego co Max.
Jak zapytalem o to gdzie mozna zrobic pachymetrie to podobnie uslyszalem (tak samo jak i w Okolaser) a po co mam to sobie robic? ,jednak podano mi adres okazuje sie w Lublinie poza klinika do ktorej zeby sie dostac to trzeba miec niezle samozaparcie oraz na spokojnej zrobie sobie to na pewno (gdzie jeszcze nie wiem)
Jak uzasadnialem to mowiac o intacsach i cross-linnkingu mowiac delikatnie nie widzialem aprobaty.

Moze sporbuj jeszce na glebokiej u nas z tego co sie orientuje chyba nie ma wiecej osob ktore sie tym zajmuja.

Z doswiadczenie radze Ci jednak nos twardziela od poczatku nie obciazaj az tak tego lepszego oka.

Odbiore ta nowa bo ta ktora mam i tak juz jest podnisczona i z checia bym sie wybral do kogos innego tyle nie wiem czy jak pojade na drugi koniec polski cos mi pomoga czy tylko zrobie sobie wycieczke

Wychwalani pod niebiosa sa czesi w wakacje moze sie tam wybiore (ostrawa) bo w polsce nikogo tutaj (na forum) nie zuwazyem aby kazdy jednoglosnie polecal.

  moja droga do ....
Witam stożkowców z Lublina ja mieszkam w Białymstoku i w moim mieście nie ma nawet kliniki zajmującej się sr więc nie miałem wyjścia i musiałem jechać w Polskę. Jak dotąd pomógł mi tylko dr. Szymanek bo dobrał mi soczewki w których widzę bardzo dobrze.
U dr.Szymanka jest refundacja NFZ . Za soczewki zapłaciłem 450 zł bo 700zł refunduje NFZ .Przy pierwszej wizycie dr. dobrał mi soczewki więc odpadają częste wizyty, na odbiór soczewek czeka się około 2 tygodni. Z tego co pamiętam mogą je nawet wysłać pocztą.

  Przeszczep
Za samą operacje nie płacisz nic jeśli jest robiona na NFZ czyli w którejś z klinik czy też szpitali Katowice, Warszawa, Lublin ...Ponosisz tylko koszty leków głównie sterydy i kropeliki. Chyba, że decydujesz się na przeszczep w klinikach prywatnych wtedy koszt to 9400 zł jedno oko przeszczep drążący ewentualnie przeszczep oraz usunięcie zaćmy 10 000zł. w przypadku gdy decydujesz się na pierwszy wariant czyli na NFZ (bezpłatnie) najpierw musisz dostać tzw kwalifikacje do przeszczepu. Nie robią go od tak sobie bo ktoś chce poprostu robią badania co do grubości rogówki, ilości komórek somatycznych, rozległości stożka ewentualnie braku tolerancji lub niemożliwości korekcji soczewekami twardymi. Okres oczekiwania jest różny w zależności gdzie od 3 do 6 miesięcy (dane przybliżone z przed pół roku mogło się coś zmienić ale w porównaniu z latami ubiegłymi jeszcze 5-8 lat temu kolejki szły w lata więc teraz naprawde jest to szybko realizowane a zależy głównie od materiału czyli rogówki dawcy).
Co do prywatnie wykonanego przeszczepu to podejrzewam, że okres wynosi maksymalnie miesiąć ale nie wiem tego napeweno.
Pozdrawiam Konrad

  Żle dobrane soczewki
Ja mam podobny problem, dobierano mi soczewki w lublinie dr. Ćwikliński jak dobrze pamiętam. Nie mogłem nosić w ogóle twardych więc muszę pod twardymi nosić miękkie cyt. "moje oko nie toleruje twardej soczewki". Nie wiem czy to możliwe czy to po prostu wybieg żeby nie wymieniać tej co została przypisana. Naprawdę noszenie dwóch soczewek na jednym oku to średnia przyjemność i dużo zachodu z zakładaniem i zdejmowaniem no i oczywiście koszty. Nie bardzo wiem co z tym zrobić bo dr. już werdykt wydał a ja refundacje z nfz pobrałem więc chyba następna próba dobrania właściwych dopiero za dwa lata eh. Nie wiem kto jeszcze w lublinie zajmuje się tym schorzeniem żeby zweryfikować czy soczewki są dobrze dobrane.

  Rzut - możliwości leczenia pozaszpitalnego, leczenie w domu
To by było leczenie ambulatoryjne a nie szpitalne. Ja zaraz po rozpoznaniu jeżdziłam do Warszawy do szpitala na Szaserów co miesiąc na pobyty jedniodniowe na imunoglobulinę. Ale w Lublinie nawet na przepustkę do domu nie chcą wypuścić! "Bo jak się coś stanie i pani nie wróci?, to my będziemy winni!" Pilnują nas jakbyśmy byli dziećmi!
(Leżałam kiedyś z koleżanką z Lublina która z okna szpitalnego widziała swoje okna domu Opatuliła się w szlafrok, mąż przyniósł buty i futerko i poszła się wykąpać do domu. Wróciła potem na spanie. A gdyby się ktoś pytał to miałyśmy powiedzieć, że poszła do kina , bo w naszym szpitalu jest sala kinowa).
Ale wiem, że to jest związane z NFZ-em. Jeśli nie leżysz w szpitalu to NFZ nie płaci z Twój pobyt nic. Dlatego może z tego powodu przy wizycie domowej musisz płacić za solumedrol. A przy wizycie ambulatoryjnej nie mają jak wciągnć koszty za lek do ksiąg rachunkowych. To jest głupie Ja też wolałabym takie wizyty przez 5 dni i spać w domu, tym bardziej, że leczę się w Lublinie! Ale zapytam lekarki. Idę do szpitala 28-go to zapytam

  Rzut - możliwości leczenia pozaszpitalnego, leczenie w domu
To by było leczenie ambulatoryjne a nie szpitalne. Ja zaraz po rozpoznaniu jeżdziłam do Warszawy do szpitala na Szaserów co miesiąc na pobyty jedniodniowe na imunoglobulinę. Ale w Lublinie nawet na przepustkę do domu nie chcą wypuścić! "Bo jak się coś stanie i pani nie wróci?, to my będziemy winni!" Pilnują nas jakbyśmy byli dziećmi!
(Leżałam kiedyś z koleżanką z Lublina która z okna szpitalnego widziała swoje okna domu Opatuliła się w szlafrok, mąż przyniósł buty i futerko i poszła się wykąpać do domu. Wróciła potem na spanie. A gdyby się ktoś pytał to miałyśmy powiedzieć, że poszła do kina , bo w naszym szpitalu jest sala kinowa).
Ale wiem, że to jest związane z NFZ-em. Jeśli nie leżysz w szpitalu to NFZ nie płaci z Twój pobyt nic. Dlatego może z tego powodu przy wizycie domowej musisz płacić za solumedrol. A przy wizycie ambulatoryjnej nie mają jak wciągnć koszty za lek do ksiąg rachunkowych. To jest głupie Ja też wolałabym takie wizyty przez 5 dni i spać w domu, tym bardziej, że leczę się w Lublinie! Ale zapytam lekarki. Idę do szpitala 28-go to zapytam



juz zaplanowalas sobie pobyt czy dopiero w tym terminie masz sie zglosic na solu ??
mi sie wydawalo ze jak jest rzut to od razu trzeba isc na solu.....przynajmniej ja tak mialem.....

  APEL o jak najszybsze wdrożenie NARODOWEGO PROGRAMU LECZENIA
Na wczorajszym spotkaniu w Lublinie był oprócz trzech lekarzy senator Stanisław Gogacz.

http://www.stanislawgogacz.pl/

Mówił, że państwo polskie musi zdecydować się na krok w kierunku pomocy ludziom chorym na SM. Że to nie jest uczciwe przeznaczać taką małą kwotę na leczenie. Powiedział, że aby ruszył program NPL muszą o to walczyć sami pacjenci wespół z lekarzami. Powiedział, że chce zaangażować się w całą sprawę i twierdził, że NPL powinien być w randze ustawy, a nie rozporządzenia. Ustawa jest to norma, której trzeba przestrzegać inaczej niż z rozporządzeniem.

Tego słuchał profesor Stelmasiak i wydaje mi się, że senator zaangażuje się w całą sprawę naprawdę. 7-ego lipca ma być spotkanie PTSR (Stelmasiak będzie) z ministram zdrowia i padną pytania o NPL.

Poza tym ten senator ma doświadczenie w walce z NFZ-em:
http://www.senat.gov.pl/k...ogacz/index.htm

  APEL o jak najszybsze wdrożenie NARODOWEGO PROGRAMU LECZENIA
Pozytywny Impuls

http://www.pozytywnyimpul...p?id=10&art=207

Właśnie dostałam kolejny numer. Na zdjęciu są profesorowie Selmaj z Łodzi i Stelmasiak z Lublina.

"...przedstwiciele PTSR i Doradczej Komisji Medycznej zwrócili się do Ministerstwa Zdrowia o zorganizowanie wspólnej debaty pod nazwą Okrągły Stół so Spraw SM. Być może bezpośrednie spotkanie sprawi, że uda się wypracować plan pozwalający na uzdrowienie obecnej sytuacji."

W Lublinie profesor mówił na spotkaniu, że ten Okrągły stół ma się odbyć 7-go lipca. To spotkanie było już przekładane przez ministerstwo dwa razy z powodów błahych jak na temat spotkamia. Powiedział z uśmiechem, że ma nadzieję, że w końcu dojdzie do tego, że będą mogli porozmawiać...

Profesor mówił, że był w trakcie ustaleń m.in. co do limitu wieku w leczeniu i czasie refundacji. Wyglądało to tak, że to NFZ powiedział swoje warunki, na co S. odparł, że się nie zgadza i trzeba podnieść wiek! No to NFZ powiedział, że albo refundujemy na naszych warunkach albo wcale...

Będzie też walczył o NPL SM. Ma w tym pomagać i obiecał się zajmować senator Gogacz.

Ja osobiście zastanawiam się czy nasze wołanie o pomoc przyniesie jakiś skutek

  Czy biopsja jest straszna?
za znieczulenie z uspieniem dała ok 500 zł

No to mi się wydaje bardzo drogo, bo w Lublinie tyle kosztuje kolonoskopia z biopsją i znieczuleniem, a jest to zabieg bez porównania trudniejszy (no i dłuższy). A sposób traktowania pacjentów, zwłaszcza tych najbardziej bezbronnych, czyli dzieci, przez polską służbę zdrowia, świadczy po prostu o tym, jak nam daleko do cywilizacji... Smutne to, ale dużo czasu musi jeszcze upłynąć, dopóki ludzkie cierpienie przestanie być przeliczane na pieniądze i punkty z jakichś kretyńskich NFZ-ów...

  Ratownicto medyczne a zabezpieczenie szkolenia poligonowego
Sanitarka? W PST jest pojazd sanitarny! Np do wywożenia poległych!
A wyposażenie? W MONowkich opracowaniach nie ma! Nigdy nie znalazłem! Ich to wali! Tak jak pisze Dingo! Nigdy nie spotkaliście się z pomysłem przełożonych, że podadzą punkt do rozkazu który spowoduje, że Star 226 stanie się super świetnym pojazdem sanitarnym! Albo Lublin!

Najlepiej jest to zrobione przez NFZ - wymogi jakie mają spełniać karetki R lub W - aby podpisać kontrakt na pomoc wyjazdową w ratownictwie medycznym!

  operacje oczu - zaćma
moja mama miała oprowane jedno oko w roku 2008 e lutym a w 2009 roku w lutym będzie miała drugie (prywatna klinika w Lublinie pokryte z NFZ)

leży się w szpitalu 3 do 4 dni max. 5
dzień wczesniej przyjmują i robią badania (mama ma cukrzycę) w drugim dniu zabieg (to nie operacja) i 2 dni na dojście do siebie

BARDZO WAŻNE przy wyjściu ze szpitala trzeba mieć ciemne przeciwsłoneczne okulary (nie mogą dotykać rzęs) nosi się je ok m-c po zabiegu (oczy są wrazliwe na światło słoneczne + to odbite np. od śniegu)

zabieg jest zawsze 1 oko i min po 6 m-cach jesli nic się nie dzieje drugie oko

nacięcie ok 2-3 mm (jest zaćma miękka i twarda - wychodzi to podczas zabiegu) w przypadku zaćmy twardej (mama miała taką na pierwszym oku z drugim się koaże) mimo zastrzyków ze znieczuleniem boli jak "zdrapują" (mama to twarda sztuka nie wrazliwa na ból)

po zabiegu nie mozna przek min. 1 m-c zalać oka wodą i niczym innym (mam zalała jak myła włosy na szczęście ok 1,5 tyg po zabiegu i na szczypaniu oka się zakończyło - okluista sprawdził) nie można spać na stronie po której było operowane oko, nie można się schylać

zaćma może sie odrodzić po kilku latach od zabiegu i wtedy znowu zabieg

do 6 m-cy unikać dźwigania ciężkich przedmiotów

zawsze wszczepują soczewkę bo Twoja się juz do niczego nie nadaje - pod wpływem cisnienia oka soczeka ta noa odwija się i zatyka otwór nacięcia

moja mama na pierwszy zabieg czekałam 6 m-cy a drugi 12 m-cy

  operacje oczu - zaćma
no myślę, że z tym schylaniem to lekka przesada, bo wtedy potrzeba drugiej osoby do normalnego funkcjonowania. Co do dźwigania ciężkich rzeczy to się zgadzam, tak jak już zresztą napisałam. Po drugie jak to nie można spać na stronie, po której było operowane oko? jesteś w stanie kontrolować podczas snu na której stronie śpisz?
bo ja NIE

u mnie w szpitalu jeszcze nikt nie przychodził z ciemnymi okularami, które nie dotykają rzęs. Pielęgniarki po prostu zaklejały dokładnie operowane oko i po wszystkim, nic nikomu się nie działo, a operacje są przeprowadzane przez cały rok.



ja tylko mówię jakie sa zalecenia lekarzy z prywatnej kliniki w Lublinie; wszystki zalecenia należy umieć zinterpretować, coszpitaki które je robią są mniej i bardziej skuteczne, koleżanka mojej mamy dopiero za trzecim razem trafiła do właściewej na zabieg - dwie poprzednie spartaczyły robotę a za każdy zabieg płaciła z własnej kieszeni bo nie czekała na NFZ
moja mama też po 2 tygodniach wróciła do pracy choc mogła dostać 1 m-c L4 ale nudziłao jej się siedząc w domu

co do leżenia na 1 boku ja potrafię, nie muszę rzucac się po całym łóżku

a znam przykłady osób choćby pacjentki która leżała z mamą i nieststy zalecenia olała i zabieg na nic się zdał

okulary mozna kupić takie jakie trzeba a nie takie w jakich pięęęęknie będę wyglądać i zaklejanie oka nie potrzebne - prawda

http://www.lexum.cz/index.php?p=pl0405

cyt"Zginanie się i noszenie przedmiotów nie wymagające zbyt dużego wysiłku z reguły nie stanowią przeszkody."

  Ośrodki Wczesnej Interwencji - idea i adresy
Muszę z przykrościuą napisać, że w naszej okolicy, ani w Lublinie nie ma OWI. Do każdego specjalisty trzeba umawiać się oddzielnie. Kto (jaka instytucja) jest odpowiedzialny za tworzenie OWI, czy te ośrodki podlegają NFZ czy oświacie? Może ktoś z was wie coś na ten temat?



Dorotko, tam gdzie teraz uczęszcza Martynka "prowadzą" także nasze dzieci.
Placówka nazywa się "Środowiskowy Ośrodek Wsparcia" i jest prowadzona przez Stowarzyszenie Na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, z siedzibą w Poniatowej.
Można tam uzyskać pomoc każdego terapeuty, dziecko nie musi tam być na zajęciach grupowych (jak Martynka), w przypadku małych dzieci (jak Ania) można z dzieckiem umawiać się tylko na indywidualne. Trzeba być tylko członkiem Stowarzyszenia. My będziemy coś płacić ale to za dojazd (bus) i za pobyt dzienny dziecka w placówce (posiłki, jak w przedszkolu).

O tu masz ich stronkę, poczytaj, zadzwoń, jak chcesz wypytac o szczegóły PINOKIO

  Perypetie przedszkolaka w Krakowie
Aga w ubiegłym tygodniu byliśmy z Kubusiem w DSK w Lublinie,mieliśmy kilka wizyt kontrolnych.Pod gabinetem nefrologa spotkałam tatę pięcioletniego Wojtusia i rozmawialiśmy na temat cewnikowania w przedszkolu,dodam,że Wojtek chodzi do przedszkola ogólnodostępnego.Cewnikowaniem zajmuje się pielęgniarka mająca kontrakt z NFZ na tzw.opiekę długoterminową,popytajcie lekarza rodzinnego myślę,że to świetne rozwiązanie.

  Laski łokciowe
Mam problem z kupnem lasek łokciowych,potocznie zwanych kulami dla Kuby.Wczoraj dostałam wniosek,podbiłam w NFZ i tu zaczęły się schody w całym Lublinie nie mają małych rozmiarów.Brałam pod uwagę podcięcie ale te,które widziałam były zbyt ciężkie dla Kubusia.Może ktoś widział albo trafił na jakąś ofertę w necie?Pomóżcie bo flak mnie tlafia

  Służba Zdrowia
Na stronie WSPR w Lublinie jest tylko adres i nic wiecej. Opieram sie wiec na swoich obserwacjach i ogolnie dostepnych informacjach.Jezeli jest tak jak pisze Gutek-tez pozdrawiam. w ponad 30 tys.miescie jest;
Jedna karetka typ;R; zakontraktowana przez NFZ ,wyposazona w sprzet ratujacy i podtrzymujacy zycie na teren m.Swidnik ipowiatu.
Ta sama karetka ma dodatkowy kontrakt na transport w przypadku zagrozenia zycia ze Szpitala.
Lekarze Rodzinni zlecaja transporty sanitarne niechetnie choc placi za to NFZ ,za gotowosc czy faktyczne,Kto to wykonuje?
Do kogo przyjechal lekarz rodzinny po godz.18 wlasnym samochodem?
Nie mam zamiaru nikogo oskarzac.Chce jednak by zgodnie z zawartymi umowami mieszkancy Swidnika mieli zapewniona profesjonalna opieke medyczna.
Chce by nasi radni zamiast zajmowac sie duperelami w ramach udowadniania czy pic czy nie zajeli sie problemami mieszkancow os.Swidnik - Wsch. poniwaz ambulatorium czynne po godz 18 znacznie usprawnilo by pomoc i opieke medyczna.

  ZDROWIE w ŚWIDNIKU
Jeżeli chodzi o ortopedę to ja mam stosunkowo dobre doświadczenia jeżeli chodzi o Dr.Gila - przyjmuje prywatnie na Kruczkowskiego. Moją córeczkę szybko wyleczył z poważnej dysplazji i nie musiałam do niego długo czekać na pierwszy termin wizyty. Minusem jest jednak są wysokie ceny wizyt. Z tego co wiem to pracuje w szitalu w Lublinie, ale nie wiem czy na NFZ można się gdzieś do niego dostać w przychodni.
Szczerze polecam Dr.Madeja- jeszcze niedawno przyjmował w przychodni przeluksacyjnej Brzeziny, ale teraz już tam nie pracuje niestety i trzeba go szukać w przychodniach w Lublinie- chyba jest dostępny w Regionalnym Centrum Ortopedii Dziecięcej INTERMED i Specjalmedzie na Weteranów.

  Narodowy Fundusz Zdrowia - oddział w Lublinie
ul. Szkolna 16
20-124 Lublin,
NIP: 1070001057

tel. 081/ 53-10-500 do 502
fax. 081/ 53-10-528
e-mail: info(małpa)nfz-lublin.pl

ul. Koryznowej 2d
20-137 Lublin
tel. 081/ 74-83-657

Obsługa ubezpieczonych dot. przepisów o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, w tym sposobu wypełniania wniosku o EKUZ oraz wystawienie formularzy serii E-100 udzielane są przez pracowników pod następującymi numerami telefonów:

- tel. (081) 94-88, (081) 748-36-57 wew. 173,
- tel. (082) 56-22-204,
- tel. (083) 34-49-305,
- tel. (084) 67-76-410.
Wnioski ubezpieczeni mogą przesyłać na numery faxu: (081) 748-36-57 wew. 165, (082) 56-22-201, (083) 34-49-321, (084) 67-76-421 oraz na pocztę elektroniczną: formularze(małpa)nfz-lublin.pl

  Kto jedzie do KORONY w Muszynie?
z moim wyjazdem to jest tak, ze pani w NFZ'cie po wykonaniu telefonu do nich wpisała mnie na ten turnus i o wyjeździe wiem od 2 dni...
ogólnie jestem z warmińsko-mazurskiego i ode mnie na miejsce jest ponad 600km. Dlatego rozkładam podroż na 2 dni.
Wiec 14-go jadę już z okolic Lublina do Muszyny na miejsce(przez Tarnobrzeg, Tarnów). Dzień wcześniej 13-go jadę do Lublina z Ełku przez Grajewo, Łomżę, Zambrów, Siedlce.

  wlasny gabinet
Pozwole sobie rozpocząć wątek, ponieważ temat ten jest ostatnio poddawany częstej dyskusji.
Po pierwsze w Polsce nie ma wykształcenia wyższego jeżeli chodzi o masaż. Mgr rehabilitacji o których pewnie Pani chodzi nie są dypl. masażystami w sensie tytularnym, mają poprostu uprawnienia do wykonywania masażu i dotyczy to przede wszystkim masażu leczniczego i sportowego. Z uwagi na wykształcenie wyzsze w kierunku rehabilitacji, idealnie byłoby aby mgr prowadzili osrodki rehabilitacji, w tym i zajmowali sie problematyką masazu leczniczego. W pełnym medycznym słowa znaczeniu skierowanie na dany zabieg dostaje sie od specjalisty lekarza, mgr mają raczej funkcje koordynatora.
Ale w prywatnej praktyce wyglada to inaczej.

A pro pos pełnych uprawnień, dypl. technik. masażu leczniczego to prawnie najwyzsza w Polsce mozliwość zdobycia wykształcenia z masażu. Szkoły są w Krakowie (min, znana od lat Krakowska Szkoła Dla Niewidomych czyli Medyczne Studium Zawodowe) podobne są w Bydgoszczy, Lublinie.

Aby otworzyć prywatną praktyke i podpisać umowę na wykonywanie zabiegów w ramach kas, tzn,teraz NFZ, potrzebne jest wykształcenie stricto medyczne.

W prywatnej praktyce, np wykonując masaż w ramach odnowy biologicznej niestety prawo w Polsce jest conajmniej dziwne. Nikt nie pyta o kwalifikacje podczas uruchamiania gabinetu prywatnego. A szkoda.

  Lublin - Specjalistyczne Centrum Psychoneurologii "Modu
Lublin - Specjalistyczne Centrum Psychoneurologii "Modus"
ul. Jana Sawy 8, tel. 528-00-69,
od pon. - piąt.
w godz.: 9.00 - 18.00
Przychodnia wyposażona jest w aparat EEG-Biofeedback. Cena: ostatnio 50 zł. za 45 min. (nie korzystałam)

W przychodni przyjmują psychiatrzy (dziecięcy i "dorośli").
Dziecięcy - Dr Kaczor i dr Szymona.
A także: neurolodzy, psycholodzy, logopeda i internista. W ulotce zaznaczono, że możliwe są wizyty domowe.

Przychodnia przyjmuje zarówno odpłatnie, jak i na NFZ. Jednak są czasem trudności z przyjęciem nowych pacjentów na NFZ.

Polecić mogę Panią dr Szymonę. Pracuje również na oddziale dziecięcym w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Abramowicach. Jest człowiekim otwartym i życzliwym. Brała udział w spotkaniach Towarzystwa ADHD.
Mój syn jest leczony przez psychiatrów od dwóch lat. Pani dr Szymona jest trzecim psychiatą. I nie zamierzam szukać innych, gdyż jestem bardzo zadowolona z wizyt u niej. Zawsze odpowiada na moje pytania, zawsze starannie dobiera leki, jest spokojna i w pełni poświęca swoją uwagę pacjentowi, czego nie mogę powiedzieć o poprzednich lekarzach.
Wizyta u niej, o ile nie można zarejestrować się na NFZ, kosztuje 65 zł.

  MPK Lublin - dowcipny kierman

Użytkownik <zycholublin

Moe Ciebie zaskocze ale dość często terlepię się busami.



Zaskoczyłeś mnie, nie powiem

Prawda jest smutna
np. w busie nie masz ubezpieczenia i wszystko jest dobrze do puki jest



dobrze.

99,9% albo więcej pasażerów busów nie miało wypadku
Poza tym OC ma każdy bus. A za leczenie płaci NFZ niezależnie czy wypadek
miał bus, pks, mpk czy pkp

Co do super firmy - nie do końca. Ale busiarstwo pospolite z szrotem z
europy
mnie wkórza.



A nie wkurza Cię MPK ze szrotem z Węgier? Węgry to też Europa
A szrot z zachodu ma tą przewagę nad szrotem z Polski że jeździł wcześniej
po dobrych drogach

Niestety prawda jest taka że busiarstwo to nic innego jak
maszrutki z Lwowa



Albo z Tel-Awiwu
A co do Lwowa to w ostatnich czasach wydaje mi się bardziej europejski niż
np. Łódź masowo głosująca na Pęczaka

- i proponuję Ci się tam przeprowadzić i przestać Mnie i
nasze miastwo swoimy beznadziejnymi i bezsensowymi hymnami chwalebnymi
syfiarstwo tj busiarstwo.



To nie są hymny. To są fakty.

Ja też nie jestem jakimś strasznym miłośnikiem szrotów prywatnych jeżdżących
po Lublinie. Problem w tym, że w MPK Lublin jeżdżą nie lepsze szroty, a
bilety są droższe. U prywaciarza dodatkowo odpadają takie problemy jak
dresy, kanary, złodzieje, przycinanie drzwiami.
Oczywiście są tacy co twierdzą że w prywatnych autobusach jeździ więcej
dresiarzy niż w MPK ale to folklor :-)

Winny obecnej sytuacji jest Urząd Miasta który nie chce wpuścić większej
ilości prywatnych przewoźników do miasta i siedzi pod butem związkowców z
MPK.
Przecież taki Connex, Meteor i inne w tym stylu mają płacone 3-4 zł od
wozokilometra.
Czy u nas na trasie 10 km nie złapaliby 30-40 pasażerów po złotówce? Ja
twierdzę że złapali by 2 razy więcej.

pozdrawiam aron


  PYTANIA DO ... !!
Nie wiem czy to tu ale pojawi się nowy "KANDYDAT" (Wiśnia jak by tekst jednak nie pasował to wywal)
Dziennik Wschodni
Kandydat – niespodzianka
Elżbieta Lasota, rzecznik lubelskiego Narodowego Funduszu Zdrowia lub Paweł Gilowski, syn minister finansów. Jedno z nich będzie kandydatem Komitetu Wyborczego Wyborców „Kochamy Lublin” na stanowisko prezydenta Lublina.
Komitet tworzą byli członkowie Platformy Oywatelskiej. – Decyzja zapadnie w tym tygodniu – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie od jednego z działaczy.
Lasota to rzeczniczka prasowa lubelskiego NFZ, zatrudniona przez Elżbietę Fałdygę, dyrektora lubelskiego oddziału. Lasota pracuje jednocześnie na Wydziale Psychologii UMCS oraz w szkołach prywatnych, np. WSPA. Ciągnie się za nią niezakończona sprawa sądowa z „Kurierem Lubelskim”, w którym była dyrektorem zarządzającym. Gazeta pozwała ją do sądu z powodu niedopełnienia obowiązków wynikających z kontraktu menedżerskiego i narażenia wydawnictwa
na straty ponad 30 tys. zł. Ponieważ nie stawiała się
na wezwania sądu, ten wydał zaoczny wyrok, zasądzając całość kwoty na rzecz gazety. Wyrok jest prawomocny, ale Lasota złożyła wniosek o wznowienie postępowania. Teraz rozpatruje go sąd.
• Pani albo Paweł Gilowski będzie kandydatem komitetu „Kochamy Lublin” Dariusza Jedliny. Czy chciałaby pani zająć fotel prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego? – pytamy Elżbietę Lasotę.
– Dopiero umówiłam się z Jedliną na spotkanie. Coś tam słyszałam od swoich studentów o moim rzekomym kandydowaniu.
• Przyjmie pani
propozycję?
– Zastanowię się – ucina.
Paweł Gilowski – asystent na Wydziale Prawa KUL – otwierał w ubiegłym roku listę kandydatów do Sejmu lubelskiej Platformy Obywatelskiej. Kiedy jednak oskarżono Zytę Gilowską (wówczas liderkę partii Donalda Tuska w regionie) o nepotyzm, jej syn został skreślony z listy. Komitet „Kochamy Lublin” tworzą przede wszystkim byli członkowie platformy, Dariusz Jedlina był szefem partii w mieście.

  Budowa Ośrodka Onkologii Ziemi Zamojskiej
Przede wszystkim trzeba mieć jeszcze gruba kasę żeby go utrzymać.



Do utrzymania wystarczy dobry kontrakt z NFZ.
Onkologia jest jedną z dziedzin nieźle finansowanych przez NFZ. I właśnie to być może tak boli Lublin.

  Rząd dba o pacjentów
Mają 5 dni na ewakuację oddziału noworodków
Rusza ewakuacja oddziału noworodków w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie. Władze szpitala mają pięć dni na przewiezienie dzieci do sąsiednich placówek. Powód? Wszyscy lekarze opiekujący się niemowlętami w piątek odejdą z pracy - informuje radio RMF FM.
Dziś rzeszowski szpital opuści dwoje dzieci. Niemowlęta zostaną przewiezione do Lublina. Do końca tygodnia ich śladem pójdzie jeszcze czternaścioro maluchów. Jednak wciąż nie wiadomo, gdzie trafią.

W zeszły piątek rzecznik wojewody podkarpackiego Krzysztof Rokosz mówił, że ma nadzieję, iż neonatolodzy wycofają swe wypowiedzenia. Tak się stało w przypadku lekarzy z oddziałów ginekologii, interny, chirurgii szczękowej i patomorfologii. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie wypowiedzenia złożyło 72 na 162 lekarzy. Między innymi dlatego wstrzymano przyjęcia nowych pacjentów na chirurgię, hematologię, dermatologię, onkologię i neonatologię.

W regionie wypowiedzenia z pracy złożyło łącznie około 600 lekarzy z 10 szpitali - podaje RMF FM. W trzech placówkach wypowiedzenia zaczną obowiązywać 31 sierpnia. Są to: szpital powiatowy w Sanoku, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Rzeszowie oraz Szpital Wojewódzki nr 2. W pozostałych placówkach wypowiedzenia zaczną obowiązywać z końcem września.



I tak zakonczy sie zenada zwana dogadywaniem sie z lekarzami. Specjalistow neonatologow ze wschodu nie sciagna bo ich tam nie ma To moga teraz sie w koncu zastanowic co odwalaja tym ludzia co tyle lat sie ucza by cos soba reprezentowac i jakie im za to daja wynagrodzenie i warunki pracy. Wszyscy powinni pierdzielnac tymi glupawymi umowami z nfz moze wtedy rzad zamiast robic miliardowa komisje sledcza zrobilby dla odmiany cos madrego ... choc pewnie wszystkich lekarzy wciela do armii Karnie. Bo to takie stalinowskie metody ))

  Newsy 2008
Jak podzielą NFZ - mamy projekt
Adam Czerwiński, Łódź
2008-06-10, ostatnia aktualizacja 29 minut temu

O tym ile pieniędzy dostanie szpital w Łodzi zdecydują urzędnicy z Katowic. Kliniki z Białegostoku będą rozliczać się z Warszawą. Lekarze z Kielc wyślą rachunki do Krakowa. Zdobyliśmy projekt podziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wielką reformą. Chce oddłużyć szpitale i zamienić je w spółki. Ostatnio ogłosiło także, że podzieli NFZ. Prawnicy z ministerstwa przygotowali już projekt ustawy. A "Gazeta" do niego dotarła.

Wiadomo, że jeden wielki NFZ zastąpi sześć organizacji w największych miastach Polski.

Za kilka lat fundusze mają ze sobą konkurować. Ale do tego czasu będą działać podobnie jak kasy chorych. To znaczy, że za leczenie mieszkańców Mazowsza zapłaci instytucja z siedzibą w Warszawie. A za Ślązaków urząd w Katowicach.

Ale w kilku regionach szykują się duże zmiany. Bo większe oddziały dzisiejszego NFZ wchłoną mniejsze.

Jak wynika z projekty ustawy od stycznia fundusze będą działać w:

* Gdańsku,

* Krakowie,

* Katowicach,

* Poznaniu,

* Warszawie

* i we Wrocławiu.

Gdańskowi będą podlegać województwa Pomorskie, Warmińsko-Mazurskie i Kujawsko-Pomorskie.

Kraków oprócz szpitali z małopolski będzie płacił za Podkarpacie i Świętokrzyskie.

Śląsk wchłonie Łódzkie;

Wielkopolska - Zachodniopomorskie,

Mazowsze - Lublin i Podlasie.

A urzędnicy z Wrocławia ustalą stawki dla Lubuskiego i Opolskiego.

Dyrektorzy szpitali w Łódzkiem na wieść o planowanych zmianach protestują. Piszą do ministerstwa zdrowia, że zmiana zmarginalizuje ich miasto i ograniczy jego mieszkańcom dostęp do opieki medycznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...y_projekt.html

  Pionizatory
Kasiu my robiliśmy taki pionizator w Lublinie,łuski na odlewach.Przy CZD w Międzylesiu robią ale łuski są takie,że dziecko może stać w butach.Obydwa zakłady robią w limicie NFZ.

  "Busiarze" - co o nich sądzisz?
Po co MZK Jastrzębie ma taką linię otwierać? 300 nie jest jaworznickie tylko chrzanowskie i należy tę linię zlikwidować bo powietrze wozi.

Napisałem "załóżmy że tak jest". Nie wiem czy Jastrzębie chce taką linię otwierać. Skoro takie linie ma np. Jaworzno, Chrzanów czy Tarnowskie Góry to może i Jastrzębie otworzy.

A gdyby np. Drabas wystartował w przetargu na 830 i przegrał a potem uruchomił linię Katowice - Bytom - T. Góry obsługiwaną identycznym taborem jak dziś Katowice-Jastrzębie i z podobną częstotliwością to byłbyś za Drabasem czy przeciw niemu?

No przede wszystkim na tej zasadzie, że jeździ normalnym taborem, a nie nyskami i furgonami.

Co to jest wg Ciebie "normalny tabor"?. Syf z PKM Bytom albo MPK Lublin?
Poza tym polskie prawo dopuszcza np. Mercedesa Sprintera czy Nysę jako autobusy, jak najbardziej. W MZKP T. Góry jeżdżą Nyski, prawda? Tam byś się nie bał o życie?
Wiele PKSów ( np. PKS Łuków, PKS Chełm ) ma Mercedesy Sprintery, Kapeny, Iveca itp. Ty widzę chciałbyś żeby najmniejszym dozwolonym autobusem był Zemun

Widzisz, Memphis, ja to może poszedłbym na rozwiązanie przetargowe, gdyby w przetargu startowały TYLKO FIRMY PRYWATNE bo obecnie niestety w przetargach faworyzuje się firmy nieprywatne np. przez pakiety no i wiadomo że są naciski polityczno-związkowe. No i gdyby było tak że jak ktoś wygrał przetag to chwała Bogu a jak przegrał to niechby mógł wozić ludzi bez przetargu z zakazem korzystania z biletów zarządu komunikacji w swoim wozie. Tak własnie jest obecnie z medycyną i NFZ - NFZ ogłasza przetarg i część lekarzy przyjmuje na NFZ a reszta poza NFZ i jest to dozwolone. I tak samo powinno być w KM moim zdaniem

  PRZEDPOŁOWINKOWE POGADUSZKI W MROŹNE DNI
[O temperaturach nawet nie mówcie, rano bylo -23, jak szłam do pracy ok -17. W szkole tylko garstka uczniow, nie ma sie co dziwic, nie wiadomo czy uczyc, czy dac sobie spokój (ostatni tydzień przed feriami). Mówią, że teraz bedzie cieplej, czyli ok -10 ale od połowy następnego tygodnia, znowu to samo.



No tak, ale slyszalam, ze w sobote ma byc w okolicach Lublina -45stopni !!
Zatem te -23 to calkiem cieplo .

Ja również chodzę do lekarza prywatnie. Przede wszystkim dlatego, że w mojej przychodni jest taka pani doktor, od której kobiety często wychodzą z płaczem. Jest bardzo niemiła i nieprzyjemna, trzęsłabym się ze strachu przed każdą wizytą i zapewne po.
Chodzę więc prywatnie, do prywatnego centrum medycznego, w którym przyjmuje lekarz polecony mi przez koleżankę. Jestem raczej zadowolona, tylko jedyna niedogodność polega na tym, że w gabinecie nie ma USG, na to badanie trzeba zapisywać się oddzielnie i u mojego lekarza są dość długie, czasem 3tygodniowe terminy oczekiwania. Dlatego pytam go zawsze wcześniej kiedy mam się zapisać. Pocieszające jest to, że w razie gdyby coś się działo, mogę do niego zawsze zadzwonić i USG będzie mogło mi zostać wykonane o każdej porze dnia i nocy u niego na oddziale w szpitalu.
Chodzę więc na badanka (takie pozaplanowe ) gdzie indziej, do innych przychodni prywatnych.

Tak sobie myślę, że te becikowe jakie dostaniemy to jest nic w porównaniu do kosztów, jakie musimy ponieść jeszcze przed urodzeniem Maluszka, a co dopiero po.
Trudno popaść na dobrego lekarza przyjmującego państwowo, a przecież zdrowie naszych Dzieciaczków i nasze jest najważniejsze. Nie chcę już nawet liczyć ile wydałam pieniążków od początku ciąży na badania, okresowe wizyty...
Lepiej by więc było, gdybyśmy miały zapewnioną lepszą, bezpłatną opiekę w czasie ciąży, więcej badań refundowanych przez NFZ. Tymczasem nawet badania krwi muszę wykonywać prywatnie, bo skierowania jakie dostaję od lekarza nie są honorowane w mojej przychodni rejonowej... - bo wystawione na "prywatnej wizycie".
Ale, najważniejsze, by wszystko było dobrze, reszta się nie liczy.

Cieplutkie pozdrowionka !

  Lekarz "nie widzi" płci ale wie że dziecko zdrowe?
przeczytałam cały watek

napisze tak

takich lekarzy jak spotkała Agula można szukać daleko daleko bo ciężko jest się przyznać ze się nie ma wiedzy w danym zakresie może opisze to na swoim przypadku

w pierwszej ciąży w 2003 r. chodziłam do dwóch lekarzy, państwowo i prywatnie. Tego prywatnie to nawet wspominac nie będę bo się tylko bardzo wnerwie....

Lekarz państwowy: Nowa przychodnia, nowy sprzet USG, badania wykonywane na NFZ i co z tego jak pani dr miała wiedze znikomą i na moje pytania odpowiedziała na badaniu 7 grudnia (gdzieś 17-18 tydzień ciąży ) zapewnieniem ze „wszystko jest w najlepszym porządku”

Ale ja uparta baba nie dałam za wygraną czułam ze musze do Roszkowskiego. Przyjaciółka się pukała w czoło a mama powiedziała ze jestem rozrzutna ze chce wydąć 180 zł (wtedy tyle kosztowało) i co 3 stycznia czyli miesiąc później Roszkowski stwierdza zespół wad u naszego syna rozszczep kręgosłupa gdzie tak naprawdę ten kręgosłup był caly w garbach i cewka nerwowa była 2 razy przerwana, wodoglowie.... reszty nie będę pisać. Jedno z pierwszych pytań Roszkowskiego Czy pani w ogóle miała robione usg ? Wiec mu wyciągnęłam ze tak, chłop się załamał....
Pani dr dala ......... sorry ciśnie mi się brzydkie słowo tak wiec niech każda wstawi sobie odpowiednie bo przeklinać nie będę.

Fajnie jak się mieszka w dużym mieście lub ma auto. Ja mieszkam w mieście gdzie są 3 USG. 2 USG mają lekarze którym w życiu nie zaufam a trzecie jest w szpitalu. Nie masz skierowania nie ma badania. Chodzę na NFZ do najlepszego gina w naszym mieście. W gabinecie nie ma USG. Te dwa USG, które on mi zrobił musi mi wystarczyć. Oczywiście gdybym mieszkała w dużym mieście nie żałowałabym pieniędzy przynajmniej na jedno badanie na najlepszym sprzęcie zrobione przez dobrego lekarza.



nie zgodzę się niestety !!
mając internet nie widzę problemu wyszukujesz adres, telefon, dzwonisz umawiasz się i jedziesz, wsiadasz w pociąg i jedziesz, bo sama napisałaś Edzia ze to nie kwestia pieniędzy.

W kolejce na państwowe usg które robi Roszkowski (można zrobić i badanie państwowo i trzeba mieć skierowanie z NFZ od swojego lekarza) poznałam wiele osób bo jak nie poznać siedząc parę godzin i wiecie co z Krakowa były dziewczyny, z Lublina, z Siedlec a ja osobiście leżałam z dziewczyną z Olsztyna wiec .... wniosek nasuwa się jeden....

W ciąży którą strąciłam w tym roku niestety tez były wady genetyczne i Roszkowski nie miał problemów z jej rozpoznaniem

Jestem zdania ze nie można ufać pierwszemu lepszemu lekarzami i ślepo mu ufać ale także nie można każdego traktować jak konowała, swojego lekarza po prostu trzeba znać, znać jego możliwości, jego sprzęt itd.

Ciut mnie poniosło ale same rozumiecie...

  1
Ja chodzę do pani-psychiatra-psychoterapeuta na NFZ, nie wiem co wy tam w tym Lublinie macie, że się dostać nie możecie

  Sprzęt rehabilitacyjny
http://www.ofoonr.lublin.pl/abc_ON/abc-4.htm#_ZASADY_ZAOPATRZENIA_W to wykaz zaopatrzenia finansowanego przez NFZ

  Problemy z komputerem


  Najlepszy laser w Lublinie cała Polska niech się schowa
Witam

W zakładce gdzie się leczyć na SW są informacje o klinikach prof. Żaby i prof. Kaszuby zajrzyj tam. Tak pozatym to słyszałem o czyms w Katowicach ale nie wiem cz na NFZ. Ja polecam Lublin każdemu i ludzie są zadowoleni.

Pozdrawiam

Maciek

  Lotnisko Kielce
Kielce maja niepowtarzalną okazję dokonać skoku do przodu,wyrwac się z cywilzacyjnego zastoju.Jasne więc,że nie każdemu to będzie w smak,szczególnie sąsiadom przyzwyczajonym do tego,że nasze miasto zawsze traktowane było po macoszemu,ale to chyba już przeszłość -trzeba łamać streotypy.Dam Wam prosty przykład z mojej dziedziny/jestem lekarzem ortopedą/.
Otóż przed rokiem mój kolega otworzył z pewnym dyrktorem mały oddział ortopedyczny na bazie szpitala powiatowego w małym miasteczku lubelszczyzny i podpisał kontrakt na wszczepianie protez bioder i kolan ,zabiegi refundowane przez NFZ.I co? Wszyscy sie pukali w czoło,,ze się porywa z siekierą na słońce,kto przjdzie do pipidówy na zabiegi ,które wykonuje się w dużych renomowanych osrodkach.I co? Po niedługim czasie liczba pacjentów zaczęła rosnąć.Kolejki w nieruchawych dużych lubelskich klinikach i oddziałacha ortopedycznych sięgnęły roku-dwóch lat na zabiegi protezoplastyki i pacjenci sami zaczęli się dopytywać jak można się szybko zoperować w tym małym ośrodku w miasteczku X.I obecnie jest taki napór pacjentów,że trudno się opędzic.
Tak samo bedzie z Obicami,trzeba tylko zrobić dobre drogi dojazdowe i klienci potencjalini sie znajdą,nasilajacemu się ruchowi lotniczemu Pyrzowice i Balice nie podołają,jeśli ruch lotniczy będzie sie w takim tempie rozwijał jestem o Obice spokojny.A czemu tak wszystkich naokoło gryzie/Radom,Lublin,Kraków,Katowice/pewnie czują się zagrozeni.Czyli jednym słowem warto inwestować.
Nie mogę czytać natomiast wypowiedzi na forum GW w Kielcach.Takiego kołtuństwa i wsteczniactwa jak tam nie widziałem dawno.Zupełnie inaczej jest na forum lubelskim,gdzie jednak wiekszość jest za lotniskiem.



Darku, tak na marginesie to na cytowanym wyżej forum Skyscraper City to właśnie lublinianie najbardziej atakują pomysł budowy lotniska u nas.

  [Rankingi] Pozycja Kielc wśród największych miast w Polsce
Jak podzielą NFZ - mamy projekt
Adam Czerwiński, Łódź
2008-06-10, ostatnia aktualizacja 2008-06-10 17:24

O tym ile pieniędzy dostanie szpital w Łodzi zdecydują urzędnicy z Katowic. Kliniki z Białegostoku będą rozliczać się z Warszawą. Lekarze z Kielc wyślą rachunki do Krakowa. Zdobyliśmy projekt podziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wielką reformą. Chce oddłużyć szpitale i zamienić je w spółki. Ostatnio ogłosiło także, że podzieli NFZ. Prawnicy z ministerstwa przygotowali już projekt ustawy. A "Gazeta" do niego dotarła.

Wiadomo, że jeden wielki NFZ zastąpi sześć organizacji w największych miastach Polski.

Za kilka lat fundusze mają ze sobą konkurować. Ale do tego czasu będą działać podobnie jak kasy chorych. To znaczy, że za leczenie mieszkańców Mazowsza zapłaci instytucja z siedzibą w Warszawie. A za Ślązaków urząd w Katowicach.

Ale w kilku regionach szykują się duże zmiany. Bo większe oddziały dzisiejszego NFZ wchłoną mniejsze.

Jak wynika z projekty ustawy od stycznia fundusze będą działać w:

* Gdańsku,

* Krakowie,

* Katowicach,

* Poznaniu,

* Warszawie

* i we Wrocławiu.

Gdańskowi będą podlegać województwa Pomorskie, Warmińsko-Mazurskie i Kujawsko-Pomorskie.

Kraków oprócz szpitali z małopolski będzie płacił za Podkarpacie i Świętokrzyskie.

Śląsk wchłonie Łódzkie;

Wielkopolska - Zachodniopomorskie,

Mazowsze - Lublin i Podlasie.

A urzędnicy z Wrocławia ustalą stawki dla Lubuskiego i Opolskiego.

Dyrektorzy szpitali w Łódzkiem na wieść o planowanych zmianach protestują. Piszą do ministerstwa zdrowia, że zmiana zmarginalizuje ich miasto i ograniczy jego mieszkańcom dostęp do opieki medycznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Poleć znajomemu Wydrukuj Podyskutuj na forum



Zaczynam powoli wierzyć Lubawskiemu, że toczy sie jakaś gra, żeby marginalizować pewne tereny kosztem innych. Parlamentarzyści i władze samorządowe mają kolejne pole do popisu.

  Świętokrzyskie Centrum Onkologii, PET

Wizyta premiera Jarosława Kaczyńskiego w Kielcach

Anna Roży, jak, 06-11-2006

[...]

Politycy PiS zainstalowanie PET (pozytonowego tomografu emisyjnego) w Świętokrzyskim Centrum Onkologii zapowiedzieli pierwszy raz dwa lata temu. Potem trzeba było wielu zabiegów, by urządzenie znalazło się właśnie w Kielcach. Walczyły o nie ośrodki w Krakowie i Lublinie. Wczorajsze wmurowanie przez premiera aktu erekcyjnego w miejscu, gdzie powstanie budynek dla potrzeb PET miało pokazać zwycięstwo i walkę zakończyć.

Premier Kaczyński podkreślał, że przyjechał wmurować kamień węgielny pod budowę "nowoczesnego" tomografu, ale miał problem z wymienieniem pełnej jego nazwy. - To jest rzecz ogromnie istotna i wpisująca się w politykę mojego rządu - politykę solidarności, także solidarności regionalnej. To jest trzecie tego typu urządzenie w Polsce, także w krajach bogatszych jest go bardzo niewiele. Jest to też wynik pewnej zasady, że nie wszystko musi zaczynać się od Warszawy, nie każda nowa rzecz w pewien sposób atrakcyjna, nowe urządzenie musi zaczynać się w stolicy, czy w którymś z dużych polskich ośrodków. Można zaczynać i gdzie indziej. Na początku była Bydgoszcz, potem Gliwice, a teraz Kielce - mówił Kaczyński.

Mówi profesor Leszek Królicki, krajowy konsultant w dziedzinie medycyny nuklearnej

Anna Roży: PET w Kielcach będzie trzecim takim urządzeniem w kraju. A w ciągu najbliższych dwóch dojdą tylko dwa.

Leszek Króliki: - Według mnie powinno ich być jeszcze więcej. PET to metoda, która rozwija się na świecie od 15 lat i jej znaczenie stale wzrasta.

Teraz działają dwa takie urządzenia w Bydgoszczy i Gliwicach. Czy wykonuje się tam dużo badań?

- Trzy lata temu w Bydgoszczy znaleźli się odważni ludzie, którzy wprowadzili ideę w czyn. NFZ w Bydgoszczy płaci za 2,5 tysiąca badań, a wiem, że mogliby robić ich przynajmniej o tysiąc więcej. Bo właśnie takie są potrzeby. Dlatego też występowałem do NFZ o zwiększenie tej liczby.

Czy badanie PET może być szkodliwe dla pacjenta?

W kontekście ryzyka choroby - późnego jej rozpoznania - to ryzyko jest żadne. Naświetlenie w trakcie badania PET jest dwukrotnie mniejsze niż podczas tomografii komputerowej. To niższe ryzyko niż zrobienie zdjęcia klatki piersiowej.

  ksiądz zachęca kobiety ;-)
Tyszowce: ksiądz zachęca kobiety do badań profilaktycznych

Ks. Grzegorz Chabros, proboszcz parafii pw. św. Leonarda w Tyszowcach na terenie diecezji zamojsko-lubaczowskiej zachęca kobiety do przeprowadzenia badań profilaktycznych.

Z prośbą o taką pomoc zwrócił się do księdza oddział Narodowego Funduszu Zdrowia w Lublinie. Listy w tej sprawie Fundusz wysyła do wielu parafii w całym województwie lubelskim. - Intencją Oddziału jest rozpowszechnienie informacji o prowadzonych badaniach wśród jak najszerszego grona odbiorców, w tym w małych miejscowościach i społecznościach wiejskich - wyjaśnia Małgorzata Chymosz z lubelskiego oddziału NFZ.

W rozpowszechnieniu tych informacji, a także we wskazaniu problemu zachorowalności na raka oraz wskazaniu możliwości poddania się badaniom, mogą pomóc Funduszowi właśnie kapłani z małych miejscowości, którzy z ambon będą zachęcali kobiety do profilaktyki.

Jedną z takich profilaktycznych akcji, prowadzonych przez NFZ, jest bezpłatne badanie mammograficzne. Każdej kobiecie, która przekroczyła 50 lat, raz na dwa lata przysługuje bezpłatna mammografia. Tymczasem kobiet, które spełniają kryteria, zgłasza się na badania zbyt mało. Dlatego NFZ poszukuje różnych sposobów, by dotrzeć do kobiet. Jednym z nich jest wysyłanie w teren tzw. mammobusów, które mogą dojechać nawet w najbardziej oddalone od ośrodków medycznych miejsca. Ale zanim mammobus dojedzie, trzeba o tym poinformować ludzi i przekonać, że warto poddać się badaniu.

Do Tyszowiec, znajdujących się na terenie diecezji zamojsko-lubaczowskiej, mammobus przyjedzie w najbliższą niedzielę,16 lipca. Proboszcz, ks. Grzegorz Chabros od kilku tygodni informuje już o tym swoje parafianki. - Z całą pewnością warto zachęcać kobiety do profilaktyki, warto je przekonywać, że takie badania mają sens, bo przecież chodzi tutaj o rzecz najcenniejszą - zdrowie - podkreśla ks. Chabros, który przez 7 lat był kapelanem w szpitalu wojewódzkim im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu i przez ten czas niejednokrotnie zetknął się z przypadkami, gdy interwencja lekarska nastąpiła zbyt późno.

KAI

------------------

Proponuję w gablotce w kruchcie wywiesić zdjęcia z badań :)

  Zawód z przyszłością.
Karwol, w Polsce należy zdecydowanie ...zwiększyć (sic!) korpus administracji, a nie zmniejszyć. Oczywiście, musi on być jakosciowo zupełnie inny niz obecne ciury urzędnicze...
Kaziu, co nosi gumiaki - przykładem idalnego leseferyzmu są...Chiny Ludowe - żadnej opieki społecznej, brak powszechnej i bezpłatnej oświaty, brak związków zawodowych i prawnej ochrony pracy, wyzysk ekonomiczny ludzi pracy. Czy o to Ci chodziło?



Co do jakości się zgadzam, ale co do ilości nie. Wiele spraw można załatwić i powinno się dać załatwić np. przez internet czy telefonicznie. W UK żeby założyć firmę wystarczą trzy wnioski i wszystkie można złożyć elektronicznie. Dostęp do nowych środków komunikacji powinien ograniczać administrację - minęły już czasy maszyn do pisania i szaf pełnych dokumentów. Mamy archiwizacje danych na dyskach twardych, mamy specjalne bazy danych(o np. moja mamuśka pracując w NZOZie musi stukać dane do specjalnego programu zatwierdzonego przez oddział NFZ w Lublinie) - wszystko to umożliwia zmniejszenie administracji, a co idzie za tym obniżenie kosztów działania administracji. Nie chce już wspominać, że administracja działa u nas bardzo opieszale i ubogo jakościowo(byłem ostatnio załatwiać dziadkowi nowe tablice rejstracyjne do motoru - tragedia! nie wszystkie okienka oczywiście były czynne...) przy tym pożerając olbrzymie sumy pieniędzy.

Nie jestem aż takim zagorzałym liberałem, ale uważam, że państwo powinno ograniczyć funkcje opiekuńcze. Jestem w stanie zaakceptować socliberalizm czy socjaldemokrcje o charakterze prorynkowym(np. Labour Party), bo uważam, że ludzie nie będący w stanie pracować(niepełnosprawni, chorzy, wiek emerytalny, bezrobotni - jednak krótkoterminowa pomoc dla nich powinna być) muszą otrzymywać zapomogę socjalną. Fakt Chiny to może brutalny przykład i na dodatek to nie jest państwo demokratyczne, ale możemy się uczyć np. od Łotwy czy Estonii, Irlandii albo Słowacji w jaki sposób liberalizować gospodarkę i czynić państwo oszczędniejszym. Możemy także bazować na doświadczeniach brytyjskich z lat 80-tych, ale dlaczego tego nie robimy?

  Embolizacja
Na pytanie gdzie robią takie cuda? no cóż na świecie ta metoda cieszy się ogromnym powodzeniem, ale my żyjemy w Polsce więc, w ramach NFZ wykonuje się ja tylko Lublinie. Bez złudzeń jeśli dożyjesz swego terminu to całkiem możliwe ze będzie to skuteczne

  Wodniak jądra- temat specjalnie do tego przeznaczony
Witam ponownie.
Jestem już 3 miesiące po zabiegu. Po 3 dniach miałem zdjęty dren, po 11 - szwy. Wszystko spokojnie mi się zagoiło bez atrakcji. 2 dni po zabiegu musiałem przeleżeć .
Nadal polecam http://www.poliklinika.lublin.pl/ jeśli ktoś jest z okolic Lublina. Znają się na rzeczy (sądząc po efektach) poza tym są konkretni i atmosfera kontaktów jest OK.
Jak pisałem ostanio mieszkam w Wawie. Na sam zabieg warto się wybrać (zabieg po południu, wychodzisz rano - ekspres w porównaniu z jednym ze szpitali gdzie chcieli mnie trzymać 5 dni ) jednak wyprawa na zdjęcie szwów które trwało 15 min trochę mija się z celem, poza tym że lekarz zerknie czy wszystko OK, podobnie z drenem.

Moja rada jeśli podejrzewasz że masz podobny problem jaki ja miałem:
1. Idź do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do urologa
2. Dopiero po wizycie u urologa będziesz miał pewność co się dzieje i co z tym dalej robić (sama wizyta jest o wiele mniej stresująca niż sobie wyobrażałem)
3. Jeżeli konieczny będzie zabieg, nie zwlekaj - im większy wodniak tym więcej komplikacji i dłuższy powrót do zdrowia.
Według mojej wiedzy odsysanie strzykawką daje krótkotrwały efekt i mija się z celem, wodniak się odnowi.
4. Warto poszukać, choćby w necie, prywatnych klinik w swojej okolicy (część ma podpisane umowy z NFZ także nic nie płacisz) a o różnicach chyba nie muszę pisać.

Ogólnie warto było - jest o wiele wygodniej, w trakcie zabiegu nic nie czułem - narkoza, a potem było na tyle OK że obeszło się bez środków przeciwbólowych. Po dwóch tygodniach zwolnienia spokojnie wróciłem do pracy.

Pozdr

  GTUK Welsh - 28.2.2009, Newport (było: British Open Team)
Szczegóły wyjazdu na GTUK Welsh Open:

Wyjeżdżamy z Lublina spod PZMot przy ul. Prusa o godz. 2.00 w nocy z czwartku na piątek 26/27 lutego. Grupę świdnicką odbieram 1.30 ze Świdnika. Należy mieć ze sobą:

- paszport lub dowód osobisty,
- Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (www.nfz.lublin.pl) lub indywidualne ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą,
- dobok klubowy (czarny), pas
- pełny sprzęt do walk (obowiązkowy: kask, rękawice otwarte do semi-contact, ochraniacz szczęki, krocza, ochraniacze stóp, dozwolone - nagolenniki). Jeśli ktoś nie ma jakiejś części sprzętu, proszę dzwonić lub esemesować do mnie, abym mógł zabrać sprzęt klubowy (tylko proszę - nie pół godziny przed wyjazdem )
- obuwie sportowe, dres klubowy - kto ma
- śpiwór i karimatę lub materac (należy je zmieścić do torby z bagażem, nie mogą być nadane oddzielnie)
- można zabrać 1 torbę do luku o wadze do 15 kg oraz 1 szt. bagażu podręcznego do kabiny (mały plecaczek lub torba). W bagażu kabinowym nie wolno mieć płynów ani ostrych narzędzi, z kolei do bagażu rejestrowanego (do luku) nie należy wkładać elektroniki, pieniędzy, dokumentów.

Koszty:

- przejazd lotnisko-Bristol-Newport i z powrotem - łącznie ok. 18 funtów na osobę
- startowe - dzieciaki 15 funtów, dorośli 20 funtów, drużynówka 15 funtów za drużynę
- dojazdy komunikacją miejską - ok. 5 funtów (być może wydamy mniej, organizator próbuje załatwic jakiś dowóz, ale nadal stoi to pod znakiem zapytania).
- party po zawodach - wejściówka 3 funty (50 % zniżki dla naszej ekipy)
- wyżywienie, kieszonkowe.
- "zrzutka" na paliwo na dojazd na lotnisko ok. 35 zł

Telefony kontaktowe podczas wyjazdu:

Piotr Bernat 0602 35 15 85 - tylko podczas naszego pobytu w Polsce, za granicę na ten numer proszę wysyłać jedynie smsy - połączenia głosowe nie będą odbierane
Piotr Bernat +44 777 158 9334 - sms i połączenia głosowe podczas pobytu w Walii
Marek Budzyński 0509 593 430 – kierowca drugiego samochodu – grupa lubelska

+44 7900 561815 – telefon do organizatora (pan Gareth Williams) tylko w jęz. angielskim, wyłącznie w sytuacjach awaryjnych jako "ostatnia deska ratunku"

  Turniej Valkenswaard Open - Holandia 27.1.2008
INFORMACJE O WYJEŹDZIE DO HOLANDII

Open Valkenswaard

Wyjazd z Lublina: godz. 2.00 w nocy z piątku na sobotę 25/26 stycznia, parking przy PZMot w Lublinie, ul. Prusa, przy stacji Shella.

Po drodze na lotnisko planowany postój na śniadanie.

Wylot z Katowic – sobota, 26 stycznia, godz. 11.45 (WizzAir W6 127)
Przylot do Eindhoven – sobota, 26 stycznia, godz. 13.45

Z lotniska odbierają nas przedstawiciele organizatorów i dowożą na miejsce zakwaterowania.

Wylot z Eindhoven – wtorek, 29 stycznia, godz. 14.15 (WizzAir W6 128)
Przylot do Katowic – wtorek, 29 stycznia, godz. 16.00

Limity bagażu:
- bagaż podręczny do 10 kg i wymiarach do 55 x 20 x 40 cm, nie zawierający płynów i kosmetyków, należy do niego zapakować cenne przedmioty, urządzenia elektroniczne (mp3, aparat, telefon itp.)
- bagaż rejestrowany (do luku) o wadze do 20 kg

Nocleg w Holandii: schronisko młodzieżowe Stayokay Valkenswaard, Pastoor Herkensdreef 20, 5552BG Valkenswaard, tel. 0031 40 201 53 34

Telefon kontaktowy – Piotr Bernat:
- tel. 0602 35 15 85 (WYŁĄCZNIE poprzez SMS, połączenia głosowe na ten numer nie będą odbierane)
- tel. +31 617 681 989 (SMS oraz połączenia głosowe, telefon komórkowy do całodniowej łączności)

Należy mieć ze sobą:
- paszport lub dowód osobisty nowego wzoru,
- Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) – do załatwienia w Narodowym Funduszu Zdrowia w Lublinie – bezpłatnie, info na www.nfz.lublin.pl
- dobok (biały ITF)
- dres klubowy
- indywidualne ochraniacze
- pieniądze na startowe – 12,5 euro za walki, 5 euro za układy
- kieszonkowe na wyżywienie (oprócz śniadań), zwiedzanie, ew. lokalne dojazdy, zakupy
- koszty dojazdu do/z lotniska i parkingu rozliczamy osobno wg paliwa i rzeczywistych kosztów.

Dla tych, którzy chcą zaprosić krewnych lub znajomych - zawody odbywają się w hali sportowej "De Belleman", van Bruhezedal, Valkenswaard (Dommelen), niedaleko Eindhoven, w niedzielę 27 stycznia od 10 do 18.

  SYMPATEKTOMIA -operacja chirurgiczna na pocenie
Witam Wszystkich! Zdecydowałam się poddać operacji sympatektomii piersiowej,gdyż w moim przypadku różne środki farmakologiczne przestały być skuteczne (jak np etiaxil pod pachy, do stóp i dłoni) po kilku latach stosowania;botulina też bez rewelacji.
Kilka miesiecy temu trafiłam na temat SYMPATEKTOMII jako najskuteczniejszej METODY do walki z problemem NADMIERNEJ POTLIWOŚCI, której towarzyszą obrzęki naczyń krwionośnych, czerwonosiny kolor,uczucie zimna naprzemian z gorącym (np opuchniete, czerwone dłonie lub stopy z kroplami potu na powierzchni, często wyglądające jak odmrożone; pod pachami-każdy widzi na ubraniu jak to wygląda,więc nie będę komentować)

Według kryterium miejsca gdzie występuje nadpotliwość wyróżniamy takie RODZAJE SYMPATEKTOMII:
Sympatektomia PIERSIOWA-eliminuje pocenie pod pachami i na dłoniach (zabieg dwuetapowy- sympat.piers. lewostronna i prawostronna)
Sympatektomia LĘDŻWIOWA- eliminuje pocenie stóp (też dwa etapy)

OPERACJA POLEGA na przecięciu odpowiednich zwojów nerwowych odpowiedzialnych za pocenie znajdujących się pod 8 kręgiem w kregosłupie (opisał i wyjasnił to chirurg kiedy byłam na konsultacji) Nie przecinają nic pod pachami ani na dłoniach!!! Nie działają powierzchniowo! Brzmi grożnie, ale jest bezpieczne!
Sympatektomia jest refundowana przez NFZ,można zrobić ja w Gdańsku i Lublinie. Polecem osobiście Lublin ( Zrobili ponad 400 takich operacji)- Klinika Chirurgii Naczyń i Angiologii nr 1 przy ul Staszica1-info i kontakt na ich stronie w necie.
DO OPERACJI NALEŻY WYKONAĆ:
-kapilaroskopie-dermatologiczne badanie dłoni-bezpłatne
-badanie na przeciwciała przeciwjądrowe ANA1 i ANA2-ok 150zł
-szczepionke na żółtaczkę-ok 100zł

Trochę zachodu, szczególnie jesłi nie jesteś z Lublina, ale warto!
Na pierwszej wizycie Pan Doktor powiedział mi, że zaczne żyć na nowo i Wam również życzę- ŻYJCIE LEPIEJ I NA NOWO PO SYMPATEKTOMII! [/u

  Koniec leków za 1 grosz???
wnioski proste: Warszawa i okolice się boi i ceny ma w limicie (moze dlatego że ministerswo i centrala NFZ na miejscu?...)
a np. Poznań, Kraków i Lublin to odważniejsi ludzie...
chyba sie przeprowadzę

  [lubelskie] Lublin
NIEPUBLICZNY ZAKŁAD OPIEKI ZDROWOTNEJ "MED-LASER" MŁYŃSKA 14 A Lublin tel. 0-81 532 90 90 tu dr Borzęcki przyjmuje z NFZ

  Apel o pomoc
Stary, dobry znajomy poprosił mnie o zamieszczenie apelu jego kolegi, żołnierza zawodowego.

Oto on:
Szanowni Państwo

Zwracamy się do Państwa z prośbą o wsparcie. Zbieramy środki na leczenie, sprzęt oraz rehabilitację dla naszego syna Mateusza Kani.
Mateuszek urodził się 11 stycznia 2005 r. w Lublinie. Niestety po porodzie okazało się, że jest obciążony bardzo rzadką chorobą. Urodził się bez gałek ocznych i do końca swojego życia będzie niewidomy. Mateuszek przeszedł już cztery operacje wstawiania protez gałek ocznych. Są to bolesne zabiegi polegające na wstawieniu akrylowych kulek oraz zaszywaniu powiek.
Obecnie, pojawiła się nowa szansa na przeprowadzenie zabiegu operacyjnego nowoczesną metodą, która z pewnością znacznie poprawia komfort życia naszego dziecka. Jest to jednak kosztowny zabieg na który nas nie stać. Natomiast NFZ nie refunduje tego typu zabiegów.

Mateusz, mimo swojej wrodzonej ułomności jest dzieckiem pogodnym, uśmiechniętym i pełnym życia. Jego prawidłowy rozwój wymaga ciągłego wspomagania w postaci dodatkowych zajęć oraz ćwiczeń pomagających mu poznać i zrozumieć świat.
Ponadto nasze dziecko uczęszcza do przedszkola integracyjnego oraz jest objęte stałą opieką Ośrodka dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących
w Lublinie.

W związku zaistniałą sytuacją, zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o przekazanie 1% podatku na leczenie oraz rehabilitację Mateusza poprzez dobrowolne dokonanie odpisu od podatku na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego, gdzie nasze dziecko ma założone swoje tzw. subkonto.

Jak przekazać 1%?

Nazwa OPP: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5
KRS: 0000037904

PIT 36
w części “O” wypełniamy pola: 305,306,307
w części “P” wypełniamy pola: 308,309,310
WAŻNE !!! w poz. 309 dopisek: “Na leczenie Mateusza KANIA”
PIT 36L
w części “N” wypełniamy pola: 105,106,107
w części “O” wypełniamy pola: 108,109,110
WAŻNE !!! w poz. 109 dopisek: “Na leczenie Mateusza KANIA”
PIT 37
w części “H” wypełniamy pola: 124,125,126
w części “I” wypełniamy pola: 127,128,129
WAŻNE !!! w poz. 128 dopisek: “Na leczenie Mateusza KANIA”

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt:
Joanna, Mariusz, Mateusz KANIA
nr tel. 609 951 690
mail: jokania@op.pl

W imieniu naszym i Mateuszka serdecznie dziękujemy.


  Pytanie o receptę...
http://www.nfz-lublin.pl/.../falszywa06.jpg

zmien sobie w paincie niekotre dane i idz do apteki

  Warszawa "tonie" ???
Nasze środowisko okulistyczne od dłuższego już czasu jest tematem "gorących rozmów" i dostarcza kolejne niepokojące wiadomości. Tym razem "wieści" dotarły nawet do odległego Berlina, gdzie miał miejsce zjazd Europejskiego Towarzystwa Jaskrowego, że w Warszawie okuliści zaczynają już operować zaćmę w niepublicznych ośrodkach za kwotę 200 zł !!!!! To mniej więcej kwota, którą hydraulik w Lublinie pobiera od tzw. punktu przy "białym montażu", czyli od instalacji zlewu itp.
Czy należy pogratulować tak "soczystej" i skutecznej walki pomiędzy okulistami warszawskimi . ?
Postawa ta jest według mnie bardzo negatywnie wpływająca na środowiska wszystkich okulistów chirurgów, doprowadza do upadku moralnych postaw, koleżeńskich relacji i prowadzi do pogorszenia sytuacji materialnej dużej grupy chirurgów okulistów. W województwie lubelskim udało się porozumieć z dyrekcjami wielu szpitali i osiągnąć dobre warunki płacowe tzn. od 20 do 30% od wartości wyceny NFZ. Jest to naszym sukcesem jak i wynikiem zrozumienia pracodawców, że za ciężką pracę można otrzymywać dobre honorarium. Jest dla mnie niezrozumiałe, że w Warszawie kilka osób nie może się porozumieć w tej sprawie, a przeciwnie dochodzi do wzajemnego "podkopywania" i obniżania ceny usług medycznych.
Na koniec jeszcze jedno pytanie do chirurgów warszawskich: czy w wobec znacznego (o ok. 50%) obniżenia stawki wyceny operacji zaćmy od 01.07.08. przez NFZ (wg. Stawki NFZ dostępnej na stronie internetowej - 52 pkt. w trybie chirurgii jednego dnia, przy wycenie 1 pkt=30 zł) zamierzacie operować zaćmę za 100 zł od operacji?????
Apeluję o porozumienie!!! i oczekuję komentarzy z innych regionów Polski.
Nasza strona Towarzystwa i forum powstały w celu wymiany informacji, opinii i doświadczeń
Z szacunkiem
PIOTR KAWA / Lublin

  Rzeszów zatonął
Bardzo dziękujemy Przewodniczącemu dr Markowi Czubakowi za list poruszający temat etyki i solidarności zawodowej w kontekście trudnej sytuacji chirurgów okulistów w Rzeszowie.
W Oddziale w Rzeszowie pracowaliśmy kilkanaście lat zostawiając w nim kawał swojego życia i serca współtworząc go i rozwijając . Rok temu wspólnie z innymi lekarzami przez cztery miesiące strajku walczyliśmy o godny naszego zawodu byt lekarza. Mimo nacisków i groźby utraty kontraktu pozostaliśmy solidarni do końca. Od października 2007 podjęlismy pracę na kontraktach z niską stawką 10% wartości, mając na uwadze konieczność nadrobienia kontraktu z okresu strajku.
Od stycznia 2008 ze względu na wzrost wartości punktu płacone przez NFZ, stawkę naszego kontraktu dyrekcja obniżyła do 8,3%. Ciężko pracując bez zabezpieczenia socjalnego i możliwości urlopu nie chcieliśmy sie godzić dłużej na taki wyzysk. Mimo że wartość pracy mikrochirurga powinna stanowić przynajmniej 20-30% wartości procedury, my oferując w nowym konkursie kompleksowe zabezpieczenie oddziału za 10% przegraliśmy.
Od 2 miesięcy nie pracujemy na naszym oddziale. Nasze miejsca zajęli "koledzy" z zaprzyjaźnionej I Kliniki Okulistyki w Lublinie. Posiadając stałą pracę w Klinice oraz operując w Ośrodkach Chirurgii Oka Prof. Zagórskiego pozbawili nas pracy godząc się na niskie stawki kontraktu. Naiwnie wierzyliśmy że solidarność zawodowa wśród lekarzy wygra, ale spotkał nas srogi zawód. Trzej panowie doktorzy ( T.Żarnowski, J.Krukowski, R.Rejdak ) i jedna pani doktor ( A.Kardaszewska ) przyjeżdżają sobie od czasu do czasu na Oddział na zmianę , wykonują zabiegi i wyjeżdżają i nic poza tym. Luksus, wygoda i zadowolenie z siebie.
Liczymy na Was Koleżanki i Koledzy , że zabierzecie głos w naszej sprawie.
Liczymy na Autorytety, które w imię wyższych zasad wyrażą swoja opinię.
Dziękujemy wszystkim, którzy wspierając nas nie wyrazili swojej gotowości do zajęcia naszych miejsc pracy.
Okuliści z Oddziału Okulistyki w Rzeszowie
Mariusz Spyra
Katarzyna Kaczorowska
Marzena Porzycka
Beata Pelc

  ubezpieczenie zdrowotne noworodka
Zrodlo to strona NFZ, adres :

http://www.nfz-lublin.pl/...20_05_2005.html